Zanim nasi biali bracia przybyli do nas, aby nas cywilizować. Nie było u nas więzień, szpitali itd., nie mieliśmy też przestępców. Bo jak można mieć przestępców, skoro nie ma więzień?

Szpitali nie mieliśmy, bo wyznajemy zasadę naturalną, jeśli w Naturze pojawia się choroba, w naturze szukaj lekarstwa.

Nie mieliśmy żadnych zamków ani kluczy, więc nie mieliśmy złodziei.

Jeśli ktoś z nas był tak biedny, że nie miał konia, tipi lub koca, ktoś inny ofiarowywał mu te rzeczy.

Byliśmy zbyt mało cywilizowani, by nadawać jakąkolwiek wartość rzeczom użytkowym.

Owszem chcieliśmy posiadać pewne rzeczy, ale głównie po to, aby móc się nimi dzielić.

Pieniądz nie był nam znany, nie mieliśmy pojęcia o tym, że wartość człowieka może być mierzona pieniądzem.

Nasze prawa nie były spisane, nie było u nas adwokatów ani polityków, nie mogliśmy więc oszukiwać.

Byliśmy naprawdę na „złej” drodze, zanim biały człowiek do nas dotarł.

Nie mam pojęcia, jak udało nam się przetrwać bez tych podstawowych rzeczy, które – jak nam mówiono – są absolutnie niezbędne dla cywilizowanego społeczeństwa”.

– John Fire Lame Deer, z plemienia Lakota-Sioux

⇒ Czytaj także: Indiańska mądrość – Przypowieść o dwóch wilkach

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.