Od dawna podejrzewa się, że aluminium obecne w szczepionkach odpowiada za zatrucie organizmu i powstawanie autyzmu. Najnowsze badanie naukowców z Keele University w Anglii, które opublikowano w czasopiśmie naukowym Journal of Trace Elements in Medicine and Biology, dostarcza solidnych podstaw do tego, aby twierdzić, że to właśnie glin (aluminium) jest czynnikiem etiologicznym w zaburzeniach ze spektrum autyzmu (ASD).

Autyzm – zmora dzisiejszych czasów

Autyzm jest jednym z najczęstszych, całościowych i rozległych zaburzeń rozwojowych o podłożu neurobiologicznym.

Wpływa ono na przebieg różnych procesów i znacznie ogranicza możliwości samodzielnego, niezależnego od opieki innych życia.

Autyzm występuje we wszystkich częściach świata, dotyka ludzi należących do różnych narodowości i różnych grup społecznych.

Dodatkowo okazuje się, że liczba osób dotkniętych tym zaburzeniem wciąż rośnie.

Według Amerykańskich Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorób autyzm diagnozuje się u 1 na 68 urodzonych dzieci.

Stosunek liczby chłopców do dziewcząt wynosi w autyzmie 3, a nawet 4 do 1.

Przewaga liczebna chłopców jest szczególnie wyraźna wśród osób, których rozwój intelektualny mieści się w granicach normy.

Jasne dowody

Zespół naukowców z Keele University w Anglii na czele z doktorem Christopherem Exleyem, profesorem chemii bionieorganicznej przebadał tkankę mózgową zmarłych osób, u których zdiagnozowano zaburzenia ze spektrum autyzmu.

W poprzednich badaniach dotyczących związku między autyzmem a aluminium zawartym w szczepionkach badacze przebadali głównie próbki włosów, moczu i krwi chorych pod kątem zawartości glinu.

W najnowszym badaniu po raz pierwszy mierzyli zawartość glinu w tkankach mózgowych.

Przetestowano tkanki osób w wieku od 15 do 50 lat.

Wyniki u wszystkich wykazały jeden z najwyższych poziomów aluminium, jaki kiedykolwiek udało się określić w tkankach ludzkiego mózgu.

Większość glinu zidentyfikowano wewnątrz komórek nieneuronowych, włącznie z mikroglejem i astrocytami.

Glin został również odnaleziony w limfocytach w oponach mózgowych i w podobnych komórkach zapalnych w naczyniach mózgu.

Według badaczy było to wyraźnym dowodem na to, że komórki zapalne otrzymały pokaźną dawkę aluminium, które dostało się do mózgu poprzez błony oponowe i barierę krew-mózg.

Aluminium i szczepionkowe normy

Od wielu lat trwa batalia przeciwko stosowaniu w szczepionkach aluminium jako adiuwantu.

Adiuwanty stosowane są powszechnie w szczepionkach w celu zwiększenia odpowiedzi immunologicznej, która indukowana jest przez antygeny.

Obecność adiuwantów w szczepionce pozwala na zmniejszenie ilości zastosowanego antygenu na pojedynczą dawkę szczepionki, a także zmniejszenie liczby dawek w stosowanym schemacie szczepienia w celu wywołania skutecznego efektu uodpornienia.

Adiuwanty glinowe są pierwszymi substancjami pomocniczymi, które zostały zatwierdzone jako bezpieczny składnik szczepionek stosowanych u ludzi i są najczęściej stosowanymi adiutantami w szczepionkach od ponad sześciu dekad – tak przynajmniej twierdzi Światowa Organizacja Zdrowia i jej organ doradczy Światowy Komitet Doradczy ds. Bezpieczeństwa Szczepień (ang. GACVS).

„Bezpieczna ilość” dostarczanego aluminium dla osób dorosłych wynosi 25 mcg i zaledwie 10 mcg dla niemowląt.

Tymczasem szacuje się, że dzieci, które otrzymują zalecany schemat szczepień w Stanach Zjednoczonych, otrzymują w ciągu pierwszych kilku lat życia prawie 5000 mcg aluminium do organizmu!

Bez wątpienia substancje toksyczne są wstrzykiwane najmłodszym z nas i to całkowicie legalnie.

Sama szczepionka przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, podawana w pierwszym dniu życia, naraża niemowlęta na około 250 μg glinu.

A to dopiero początek pozornie niekończącego się harmonogramu szczepionek, które dzieci powinny otrzymać w pierwszych kilku latach życia.

Koncerny farmaceutyczne doskonale wiedzą, że aluminium jest toksyczne dla ludzkiego organizmu, a i tak nic z tym nie robią.

Zamiast tego stosują brutalną i niehumanitarną profilaktykę, która naraża społeczność całego świata na choroby i cierpienie.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.