Co kryje się w burgerach i frytkach McDonald’s? Prawdopodobnie każdy z nas przynajmniej jeden raz w życiu jadł burgera lub frytki z restauracji McDonalda. Zazwyczaj kupujemy je, gdy nie mamy czasu na gotowanie albo w przerwie w podróży. Bardzo często zastanawiamy się, co się w nich znajduje, dlaczego bułki są takie mięciutkie i smaczne, a frytki mają złocisty kolor. Oto (szokująca) odpowiedź!

Jak powstają produkty firmy McDonald’s?

Firma McDonald’s nigdy nie pokazywała swoim klientom, jak powstają ich produkty.

Jednak pewnego dnia odważyła się na wyemitowanie filmiku, który pokazuje, jak przygotowywane są burgery.

burger-McDonalds.jpg
Burger McDonald’s foto.123rf.com

Kamera została wpuszczona do zakładów przetwórstwa mięsa we Fresco w Kalifornii, gdzie są produkowane, zamrażane i wysyłane kotlety wołowe do hamburgerów w Stanach Zjednoczonych.

Poza tym na wizytacje do firmy został zaproszony były dziennikarz, który prowadził program „MythBusters”, jakim jest Grant Imahara.

Firma McDonald’s zdecydowała się na opublikowanie filmiku, aby odpowiedzieć nim na falę krytyki. Konsumenci już od wielu lat krytykuję jedzenie w tych restauracjach.

W związku z tym firma przygotowała akcję „Nasza żywność – twoje pytania”, aby można było zobaczyć, jak przebiega proces produkcji ich jedzenia.

Co znajduje się w burgerach?

Firma McDonald’s zaprzecza, aby u nich w produkcji kotletów wykorzystywany był tzw. różowy śluz, który ma nadać surowym hamburgerom charakterystyczny różowy kolor.

różowa-pasta.jpg
Różowy śluz (źródło: internet)

Jednak nadal pozostaje wiele wątpliwości również odnośnie do innych składników, które są stosowane w procesie produkcji.

Poza tym McDonald’s, że w swoich bułkach, które są wykorzystywane do robienia hamburgerów, dodaje substancję, jaką jest azodikarbonamid, a taką substancję można znaleźć, np. w matach do jogi.

Jest to chemiczny środek pieniący, który stosowany jest w tworzywach sztucznych, gumach, a także jako dodatek do żywności i w niektórych wyrobach tytoniowych.

Ta substancja jest, np. zakazana w Wielkiej Brytanii, a także w wielu krajach europejskich i w Australii.

Kolejny składnik używany w bułkach to dimetylopolisiloksan.

bułki-McDonalds.jpg
Bułki hamburgerowe McDonald’s (źródło: internet)

Jest on stosowany, jako środek antypieniący, który dodaje się do olejów do smażenia, a może wywołać nudności oraz biegunkę.

Można go również znaleźć w kosmetykach, odżywkach do włosów, a także w implantach piersi.

Jeśli chodzi o burgery, to  technicy spożywczy z firmy McDonald’s, twierdzą, że ich kotlety w 100% wykonywane są z mięsa wołowego.

Jednak to mięso jest mięsem, pochodzącym z CAFO – Concentrated Agricultural Feeding Operation, a to oznacza, że są to wielkie farmy, gdzie zwierzęta żyją w bardzo dużych grupach tak, że bardzo często chorują.

Tym chorobom mają zapobiec podawane im w paszach w dużych ilościach ogromne ilości antybiotyków oraz hormonów, a wszystko to zostaje późnej w mięsie i trafia do posiłków.

Przeprowadzono już kilka doświadczeń, z których wynika, że praktycznie się nie psują.

Jak się to dzieje?

Pewna kobieta Sally Davies kupiła w McDonald’s frytki i hamburgera, a następnie fotografowała je przez sześć lat.

Zdjęcia pokazują, co działo się z hamburgerem i frytkami przez ten czas.

Co znajduje się we frytkach?

Firma McDonald’s twierdzi, że ich frytki robione są z najlepszych odmian ziemniaków, ale poza nimi w ich składzie jest również wiele innych substancji.

frytki-McDonald's.jpg
Frytki McDonald’s foto.123rf.com

Skąd frytki mają taki złoty kolor?

Okazuje się, że sekret tkwi w glukozie, czyli naturalnym cukrze.

Kolejny składnik to kwaśny pirofosforan sodu, dzięki któremu frytki mają ładny wygląd do zamrożenia.

Jest to środek, który jest środkiem zmiękczającym wodę, a dodawany jest m.in. do mydeł.

Jest to środek, który bardzo często stosuje się, jako zaczyn, a może spowodować ciężkie zapalenie, jeżeli wejdzie w kontakt ze skórą i oczami, ale również podczas wdychania i spożywania.

Ponadto frytki w McDonald’s smażone są dwa razy, czyli pierwszy raz w fabryce, a drugi raz w restauracji.

produkcja-McDonalds.jpg
Produkcja w McDonald’s (źródło: internet)

Smaży się je w mieszance, która zawiera olej rzepakowy, sojowy oraz uwodorniony olej sojowy, który jest olejem, należącym do grupy tłuszczów trans.

Na przykład taki uwodorniony olej sojowy stosowany jest w kosmetykach, np. antyperspiranty, błyszczyki i pomadki, dzięki czemu wpływa na lepkość produktu i ma natłuścić skórę.

Poza tym należy do grupy tłuszczów trans, a tłuszcze te to bardzo niebezpieczne i szkodliwe składniki żywności, a powstają one w wyniku chemicznego przetworzenia zdrowego oleju roślinnego.

Natomiast na smak i wygląd frytek ma wpływ dimetylopolisiloksan, który również znajduje się w ich bułkach, a należy on do grupy polimerycznych związków krzemoorganicznych.

Dodawany jest również TBHQ, czyli substancję, która jest przeciwutleniaczem, a działa, jako środek konserwujący.

Jednak ma on działanie rakotwórcze, a przeważnie spożywany jest w dużych ilościach.

Jest to produkt, który powstał na bazie ropy naftowej i też obecny jest w produktach kosmetycznych, np. cieniach do powiek.

Gdy już wiemy, co można znaleźć we frytkach i burgerach, to możemy sobie zadać pytanie, czy warto je jeść?

Przecież mamy do wyboru tyle zdrowych produktów, zamiast wybierać te, które mogą nam poważnie zaszkodzić.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.