Dotykowa synestezja lustrzana określana jest jako ekstremalnie nasilona forma empatii. Osoby dotknięte synestezją lustrzaną są w stanie współodczuwać to, co w danej chwili obserwują u innego człowieka. Ból, przyjemność, a może wydłużanie ciała – to bez znaczenia. Taka forma doskonałej, magicznej empatii niekiedy może być wielkim darem, a innym razem przekleństwem…

„Magiczne” współodczuwanie

Dotykowa synestezja lustrzana to przypadłość, z którą można się urodzić lub którą można „nabyć” po przebytym udarze lub amputacji kończyny (tzw. bóle fantomowe).

Osoby z synestezją lustrzaną najczęściej odczuwają dotyk lub ból, kiedy widzą, że inna osoba jest dotykana lub cierpi z powodu dolegliwości bólowych.

synestezja-lustrzana.jpg
Współodczuwanie bólu foto.123rf.com

Bodziec może wystąpić po tej samej stronie ciała lub w jego lustrzanym odbiciu.

Samo odczuwanie może mieć wymiar bardzo realnego doświadczenia, co oznacza, że nasilenie np. bólu osoby dotkniętej synestezją lustrzaną może być współmierne z nasileniem bólu obserwowanej osoby, która akurat doświadczyła urazu lub ma atak serca.

Ekstremalna empatia

Ludzie z dotykową synestezją lustrzaną mają niezwykle zwiększoną zdolność empatii.

Naukowcy z Uniwersyteckiego College’u w Londynie pod kierownictwem Micheala Banissy’ego w 2007 roku (czyli dwa lata po tym, jak pierwszy raz opisano tę przypadłość) zbadali mózg u 10 wolontariuszy z objawami dotykowej synestezji lustrzanej.

Badanie ujawniło, że są oni szczególnie uwrażliwieni na emocje innych osób, co potwierdziły wyniki osiągnięte w standardowych kwestionariuszach badających empatię emocjonalną.

Najwyższe noty w tym zakresie oznaczają, że osoby z dotykową synestezją lustrzaną doskonale instynktownie wyczuwają emocje innych.

synestezja-lustrzana.jpg
foto.depositphotos.com

W momencie, kiedy obserwują, co dzieje się z drugą osobą, w ich mózgach aktywowane są te same obszary, które pozwalają im wczuć się w to, co akurat robią i doświadczają inni.

Istnieje również teoria, która wiąże dotykową synestezję lustrzaną z nadmierną aktywnością neuronów lustrzanych, które w tym przypadku odpowiadają za przewidywanie zachowań i rozróżnianie emocji u innych.

Nie tylko dotyk i ból

Chociaż doświadczanie bólu i samego dotyku jest najpopularniejszym objawem dotykowej synestezji lustrzanej, to jednak zdarza się, że osoby z tą przypadłością doświadczają o wiele bardziej skomplikowanych i niezwykłych sytuacji.

Niektórzy donoszą o tym, że są w stanie odczuwać w ustach jedzenie, jeżeli widzą osobę, która coś je.

Inni twierdzą, że widząc bardzo wysoką, o wiele wyższą od siebie osobę, czują jak ich ciało się wydłuża lub mimowolnie, nieświadomie naśladują ruchy ciała obserwowanego człowieka.

Profesor neurobiologii poznawczej Jamie Ward z University of Sussex uważa, że osoby dotknięte dotykową synestezją lustrzaną różni od innych osób sam sposób tego, jak ich mózg postrzega ciało.

Badacz uważa, że mamy tutaj do czynienia z zaburzeniem prawidłowego funkcjonowania mechanizmów, które odpowiadają za odróżnianie siebie od innych ludzi.

W ten sposób zaburzony mechanizm prowadzi do tego, że osoby z synestezją lustrzaną skupiają własne doświadczenia na tym, co w danej chwili przeżywa druga osoba.

Dr Joel Salinas – lekarz, który odczuwa ból pacjentów

Dr Joel Salinas, neurolog z Harvard Medical School i Massachusetts General Hospital od dzieciństwa cierpi na dotykową synestezję lustrzaną.

joel-salinas.jpg
Dr Joel Salinas foto.darpan.magazine.com

Odczuwa uczucia i emocje innych, gdy patrzy na kogoś lub go dotyka.

Już jako dziecko doświadczał dziwnie odmiennych stanów, przez które miał problemy z dopasowaniem się do innych dzieci w szkole.

Samo ​​oglądanie telewizji sprawiło mu przyjemność tylko wtedy, gdy jego ciało odzwierciedlało wszystkie ruchy zobaczone na ekranie telewizora.

Joel Salinas był na trzecim roku medycyny, kiedy doświadczył czegoś bardzo dziwnego.

Kiedy zobaczył mężczyznę, który miał atak serca, natychmiast odczuł to samo.

Salinas upadł na podłogę z wielkim bólem i uciskiem w klatce piersiowej.

Czuł jak rurka intubacyjna drażni jego gardło.

Kiedy chory pacjent zmarł, Salinas doznał tajemniczego uczucia pustki i ciszy.

Przez wiele lat Salinas uważał, że medycyna jest jego powołaniem, bo utożsamia się z pacjentami i kiedy ludzie wokół niego są szczęśliwi, on także czuje się szczęśliwy.

Dopiero w 2005 roku podczas podróży do Indii odkrył, że bardzo różni się od innych ludzi.

Po spotkaniu z wiodącym ekspertem od synestezji neurologiem doktorem Ramachandranem zrozumiał, co mu dolega.

Dowiedział się, że cierpi z powodu dotykowej synestezji lustrzanej, która sprawia, że zasadniczo przeżywa dokładnie to samo, czego doświadcza osoba stojąca naprzeciwko niego.

Dziś sam Salinas nie traktuje tej przypadłości jako wielkiego ciężaru, choć zdarzało się, że była ona wręcz przekleństwem.

Na sali operacyjnej potrafił odczuwać ból, gdy pacjentowi rozcinano brzuch lub amputowano kończynę.

Obecnie nauczył się z tym żyć i jak sam twierdzi, synestezja lustrzana pomaga mu lepiej i staranniej wykonywać swoją pracę, gdyż dzięki niej doskonale wie, co odczuwa pacjent.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką oznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.