Genetycznie modyfikowana bawełna została po raz pierwszy wprowadzona do Indii w 2002 r. przez Mahyco Monsanto Biotech (Indie). Wspierana przez agresywną kampanię reklamową, transgeniczna bawełna Bt stała się dominującą siłą w produkcji indyjskiej bawełny. Około 90% powierzchni indyjskich upraw bawełny, wynoszących ok. 12 mln hektarów to genetycznie modyfikowane odmiany bawełny. Problem w tym, że to co początkowo miało okazać się wielkim sukcesem, z biegiem lat okazało się spektakularną porażką…

Wielkie nadzieje i sukcesy

Uprawa bawełny modyfikowanej genetycznie przyniosła wiele korzyści nie tylko na poziomie lokalnym, ale również dla całego sektora rolnego, a także gospodarki kraju.

Jak wynika z raportu z 2013 roku sygnowanego przez renomowany Flamandzki Instytut Biotechnologii (VIB) Indie szybko stały się największym na świecie producentem i drugim co do wielkości eksporterem bawełny.

Kiedy w 2012 roku spośród 8 milionów hinduskich rolników zajmujących się hodowlą bawełny, aż 7 milionów wybrało odmiany genetycznie modyfikowane, stawiano na przyszłość i wielki sukces.

bawełna-gmo.jpg
Bawełna foto.depositphotos.com

Sam areał upraw bawełny wzrósł z ok. 7,7 mln ha w 2002 roku do prawie 12 mln ha w roku 2012.

Bawełna Bt została genetycznie zmodyfikowana tak, aby była odporna na szkodniki, co znacząco zmniejszyło spadek zużycia insektycydów.

Przykładowo w 2001 roku do wyprodukowania 1 kg bawełny wykorzystywano 5,9 kg pestycydów, a w roku 2010 już tylko niecały 1 kg.

Zyskiwało ponoć nie tylko środowisko, ale i ludzie.

Zgodnie z naukowymi doniesieniami ryzyko zatrucia pestycydami wśród hodowców bawełny Bt spadło o 88% w stosunku do rolników uprawiających konwencjonalną bawełnę.

Na polach z uprawą genetycznie modyfikowanej bawełny zaobserwowano również zwiększenie liczby pożytecznych owadów drapieżnych, które gwarantowały dodatkową „ochronę” roślinom także z sąsiednich pól, ponieważ w naturalny sposób ograniczały liczbę szkodników, będących ich pokarmem.

Sielanka jednak nie trwała długo…

Spektakularna porażka

Według raportu z października 2017 roku bajka o wspaniałej bawełnie wcale nie ma szczęśliwego zakończenia.

Cztery lata po tym, jak Monsanto wypuściło na rynek swoją modyfikowaną genetycznie bawełnę pierwszej generacji, popularny szkodnik bawełny stał się odporny na jej modyfikacje w zachodnich częściach Indii.

Monsanto opracowało wówczas droższą bawełnę Bt drugiej generacji, ale w ciągu kilku lat uciążliwy robaczek rozwinął również odporność i na nią.

Wszystko to doprowadziło do zwiększenia użycia insektycydów.

bawełna-gmo.jpg
Opryski na polu bawełny foto.depositphotos.com

W 2014 r. w Indiach odnotowano trzykrotny wzrost kosztów uprawy bawełny ze względu na wysoką cenę nasion Bt i inne koszty produkcji, takie jak nawozy i pestycydy potrzebne do radzenia sobie z poważnymi problemami wyrządzanymi przez szkodniki.

W 2014 r. 80% upraw bawełny skończyło się fiaskiem na 150 000 akrach w okręgu miasta Rajćur.

Rolnicy ponieśli ogromne straty w wysokości ponad 4 milionów dolarów.

Sezon 2016-2017 przyniósł spadek sprzedaży bawełny w Indiach o około 15%.

Wówczas w stanie Andhra Pradesh w południowo-wschodnich Indiach rząd planował ograniczyć uprawę bawełny Bt z 670 000 hektarów do 450 000 hektarów.

W Pendżabie i Harianie powierzchnia uprawy bawełny spadła o 27%, ponieważ rolnicy zrezygnowali z jej uprawy po stratach spowodowanych szkodnikami.

W 2015 roku w Pendżabie insekty wyniszczyły dwie trzecie plonów bawełny, powodując szacunkową stratę w wysokości 629 mln dolarów i doprowadzając do samobójstwa 15 rolników.

Bałagan na całym świecie

Genetycznie zmodyfikowana bawełna spowodowała problemy na całym świecie.

W latach 2011-2016 Burkina Faso straciło 82,4 mln dolarów, co spowodowało całkowite wyeliminowanie genetycznie zmodyfikowanej bawełny w sezonie 2017/18.

Sprowadzenie bawełny Bt do Nigerii zostało odrzucone przez ponad sto grup reprezentowanych przez ponad 5 milionów Nigeryjczyków.

bawełna-gmo.jpg
Zbiory bawełny w Burkina Faso foto.depositphotos.com

Głównym powodem takiego zachowania było zagrożenie zdrowotne i środowiskowe oraz wnioski wyciągnięte z doświadczeń ich sąsiadów z Burkina Faso.

Kryzys modyfikowanej bawełny nie ominął także Pakistanu (86% upraw to bawełna Bt), ponieważ w 2015 roku odnotowano 27,8% spadek jej produkcji.

W ojczystym kraju Monsanto rośnie popularyzacja upraw bawełny Bt, jednak plaga coraz bardziej odpornych szkodników, nie wróży niczego dobrego.

Pociesza w tym, że produkcja bawełny organicznej w Indiach wciąż jest na dobrej pozycji (ok. 70% całej bawełny ekologicznej uprawiane jest w Indiach) i jest nadzieją na lepszą, stabilną przyszłość tamtejszych rolników.

Warto również zauważyć, że wraz ze wzrostem konsumenckiej świadomości, wzrasta zapotrzebowanie na bawełnę organiczną, pozbawionej np. rakotwórczego glifosatu.

Najwięksi producenci z branży tekstylnej i higienicznej coraz częściej wybierają właśnie bawełnę ekologiczną.

Jak słusznie zauważył dyrektor ds. polityki w Soil Association, Peter Melchett powiedział:

Wielu osób uważa, że uprawy GMO zdziałają cuda, podczas gdy o wiele częściej brutalna rzeczywistość jest taka, że GMO staje się przyczyną koszmarów.

Tak dzieje się z bawełną GMO w wielu krajach, a najbardziej w Indiach, które są największym producentem bawełny na świecie.

Wielu z najuboższych rolników na świecie zostało poddanych nieudolnemu eksperymentowi, który okazał się katastrofalnie nieudany – i wielu zapłaciło za to swoim życiem.

Na szczęście, przy wsparciu indyjskiego rządu, wzrasta produkcja bawełny niemodyfikowanej genetycznie i ekologicznej, która wymaga niższych nakładów i korzystniej wpływa na rozwój rolnictwa, środowisko naturalne i dobro społeczne.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI