Większość toksycznych związków opiera się na powolnie torturującej człowieka formie manipulacji, jaką jest gaslighting (więcej TUTAJ). Partner stosujący tę cichą formę przemocy stopniowo karmi swą ofiarę trucizną w postaci słów, które wkradają się do jej umysłu i niszczą od środka. Oto kilka najczęstszych kłamstw, które wyniszczają w toksycznych związkach.

Słowa, które gaszą…

Gaslighting to powolna, torturująca forma manipulacji.

Ofiara takiej cichej przemocy jest stopniowo karmiona trucizną w postaci słów, które wkradają się do jej umysłu, niszczą pozostawione szczątki poczucia własnej wartości i szczęście.

Najgorsze jest to, że wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy, że to, co słyszy, to co się dzieje, jest krzywdą i formą manipulacji.

Często dowiadują się o tym, gdy jest za późno i zostały wyrządzone poważne szkody psychiczne, bo przecież najczęściej partner stosujący taką taktykę jest przebiegły i uroczy, a ofiara zaślepiona miłością.

Pierwsze oznaki, że coś jest nie tak, zaczynają się od niby niewinnych słów, tych samych zdań wypowiadanych wielokrotnie, z czasem coraz częściej, aż ofiara uzna je za prawdę, za rzeczywistość.

Jakie słowa / zdania gaszą, odbierają radość z życia i są formą podstępnej manipulacji?

„Masz szczęście, że w ogóle mnie masz, bo nikt inny by cię nie chciał”

Manipulatorzy w toksycznych związkach trzymają swe ofiary w „klatce”.

Uwielbiają wmawiać, że ich towarzystwo jest najlepszym miejscem.

Trzymają swe ofiary blisko siebie, zasłaniają możliwości, odbierają nadzieję, że może być inaczej, lepiej.

Utrzymują w przekonaniu, że są zbawieniem, że bez nich szybko zginiesz w samotności.

„To wszystko dzieje się w twojej głowie”

To ty jesteś szalony, to z tobą jest coś nie tak, to ty wymyślasz… – oto mamy do czynienia z grą umysłową, która w zamierzeniu manipulatora ma nas przekonać, że cała wina leży po naszej stronie.

Utalentowani manipulatorzy w toksycznej relacji potrafią stworzyć taką iluzję, że ofiara przestanie nawet ufać swoim pięciu zmysłom i uwierzy, że w szczególności oczy i uszy ją całkowicie zawodzą.

Nie czują niebezpieczeństwa, a w rzeczywistości jedynym wyjściem z takiej toksycznej relacji jest zaufanie sobie i tym niepokojącym sygnałom, które właśnie „siedzą” w naszej głowie.

„Nic dziwnego, że nie masz wielu przyjaciół… naprawdę trudno cię kochać”

Nikt nie jest „trudny do kochania”, ale niektórym ludziom trudno jest kochać, ponieważ nie wiedzą, co to znaczy.

Mistrzowie manipulacji wiedzą, w co uderzyć, by zmienić nasze spojrzenie na siebie.

Wyraźnym sygnałem cichej przemocy jest sposób, w jaki ktoś zrzuca winę na inną osobę i próbuje ją tym zawstydzić.

Przekonuje przy tym, że ty jesteś wart niewiele, a on jest super bohaterem, który pomimo tych (nieistniejących) wad, stoi przy tobie, jest tuż obok i radzi sobie z tobą.

„To wszystko twoja wina”

To z pozoru niewinne zdanie może przerodzić się w poważny problem.

Podobnie jak wszystkie inne taktyki toksycznych związków i ta przemoc słowna zaczyna się od pozornie małych rzeczy.

Z czasem jednak kłamstwo zrzucania winy na drugą stronę może przybrać skrajnie toksyczne formy i dotyczyć obwiniania za własne niepowodzenia, uzależnienia i zachowania autodestrukcyjne.

Celem manipulatora, który ciągle mówi „to wszystko twoja wina” jest wzbudzenie w ofierze poczucia wstydu i obwiniania dosłownie za wszystko, co dzieje się w otaczającym ją świecie.

„To był żart, dlaczego traktujesz wszystko tak poważnie”

Jedną rzeczą, którą kochają robić toksyczni partnerzy, jest zburzenie racjonalności swojej ofiary.

Najpierw atak, wypowiedzenie okropnych rzeczy, a potem obrócenie wszystkiego w żart.

W ten sposób manipulator usuwa z głowy ofiary myśli o toksyczności usłyszanych słów i jednocześnie zrzuca na nią winę za błędny osąd.

„Nieprawda, ja tak nie mówiłem/-am”

Wprowadzanie w błąd to częsta strategia manipulatorów w toksycznych związkach.

Twierdzą, że coś się nie wydarzyło, nie miało miejsca, a na pewno już nie w sposób, w jaki postrzegała lub odebrała to ofiara.

W ten oto sposób doprowadzają do tego, że zaczynasz kwestionować własne myśli i uczucia, a nawet zastanawiasz się, czy rzeczywiście może tracisz rozum.

„Wiesz, tak naprawdę nie jesteś ekspertem w…”

Wszyscy mamy jakieś talenty, umiejętności i coś z czego jesteśmy dumni.

To właśnie te rzeczy pomagają nam budować pewność siebie i czuć miłość do samego siebie.

Kiedy jednak słyszysz, że nie masz prawa wypowiadać się na dany temat, bo nie jesteś „ekspertem” albo wcale tak dobrze nie radzisz sobie z wykonaniem rzeczy, do której twoim zdaniem masz talent, twoja pewność i poczucie wartości powoli, systematycznie zostają osłabione.

W najlepszym wypadku trochę to popsuje ci humor, ale najgorszym scenariuszem jest to, że uwierzysz w te kłamstwa i dojdziesz do miejsca, w którym uzależnisz się od toksycznej relacji nie tylko emocjonalnie, fizycznie, ale i finansowo.

W rzeczywistości wielu ludzi jest uwięzionych w takich pozornie beznadziejnych sytuacjach.

Niektórzy tkwią w takich związkach latami albo całe życie, powoli spalając siebie i swoje JA.

Jeśli powyższe zdania brzmią znajomo, są dla ciebie aż zbyt prawdziwe, pamiętaj, że nigdy nie jest za późno na zmiany, a ty jesteś niesamowity, kochany, ważny i nikt nie ma prawa cię za to winić!

⇒ Czytaj także: 10 POSTAW TOKSYCZNYCH OSÓB

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.