Poczucie własnej wartości. Przez całe życie, od pierwszego do ostatniego oddechu i tonu serca, od poranku do zmierzchu i od nocy do świtu, w dni powszednie, w weekendy i święta towarzyszy nam ciągle jedna i ta sama osoba, My. Wielkim szczęściem jest kroczyć przez życie z kimś tak wyjątkowym, prawda?

Czy na pewno jednak właśnie tak o sobie myślimy?

Niestety większość z nas cierpi, w dosłownym tego słowa znaczeniu, na barak poczucia własnej wartości.

Czym jest poczucie własnej wartości?

Poczucie własnej wartości, to to, jak myślimy sami o sobie, jak siebie oceniamy”  i jak sami siebie traktujemy.

poczucie-wałsnej-wartości.jpg
Poczucie własnej wartości foto.depositphotos.com

W momencie, gdy my sami nie wystarczamy sobie, by poczuć się cenną, fajną i lubianą osobą, zawsze będziemy szukać kogoś, kto nam to potwierdzi.

Będziemy prowokować sytuacje, które będą nam to udowadniać.

Nieustannie, bez końca.

A gdy na chwilę usiądziemy, by zwyczajnie odpocząć, zaleje nas fala wielkiego krytycyzmu wobec samego siebie.

To jak pokarm, jak nałóg.

Czujemy się dobrze tylko wtedy, gdy ktoś lub coś nam to potwierdzi.

Nieustanna gonitwa za aprobatą, bieg, który ma tylko jedną metę, wielki mur, o który prędzej, czy później przyjdzie się nam rozbić.

Jak jeszcze brak poczucia własnej wartości potrafi uprzykrzać nam życie?

Każdą krytykę traktujemy jak osobisty atak na nas.

Potrzebujemy potwierdzenia osób trzecich, że nasze decyzje, wybory, czy pomysły są dobre.

W momencie, gdy tego nie dostaniemy, wątpimy w swe wcześniejsze decyzje i zazwyczaj  wstrzymujemy ich realizacji.

poczucie-własnej-wartości.jpg
Poczucie własnej wartości foto.depositphotos.com

Bardzo często, gdy bliska nam osoba nie postępuje zgodnie z naszym zamysłem, tracimy grunt pod nogami i czujemy wielki ból odrzucenia.

Czasem tylko dlatego, że sposób jej reakcji nie był taki, jaki my uznaliśmy za właściwy, potwierdzający to, że jesteśmy dla tej osoby ważni i wartościowi.

A może ona zwyczajnie chciała nam to okazać na swój własny sposób?

Przy barku poczucia własnej wartości nieustannie kontrolujemy świat, manipulujemy go i szukamy potwierdzenia tego, że coś jesteśmy warci.

Cały czas w napięciu i oczekiwaniu, uzależnieni od reakcji świata zewnętrznego.

To pogoń za fatamorganą.

Wielka iluzja.

I wielkie więzienie.

Tak nie da się Żyć!

Egzystując w ten sposób, sami sobie nie pozwalamy na szczęście!

Na wiosennej kwitnącej łące jest mnóstwo pięknych kwiatów, żaden z nich nie musi być ładniejszy, ani brzydszy od innych, by wszystkie mogły istnieć, żyć i być zachwycające.

Kwiaty, nie muszą też niczego udowadniać.

Po prostu są i właśnie ta obecność i ich widoczność jest ich wartością.

Przestańmy zatem czekać, że ktoś da nam coś, czego sami nie potrafiliśmy sobie dotąd ofiarować.

Nauczmy się, jak możemy to zrobić sami.

Ofiarujmy sobie najpiękniejszy dar, jaki możemy tylko sobie sprezentować.

Od czego możemy zacząć?

Oddech.

Kluczowy przy każdej świadomej zmianie.

Usiądźmy, zamknijmy oczy i skupmy uwagę na swoim oddechu.

Poczujmy go.

Poczujmy, że każdy z nas jest istotą, która Żyje i która daje temu wyraz w każdej sekundzie swego istnienia.

Poczujmy się częścią swojego życia, częścią samego siebie.

Poczujmy swoją świadomość i to, że mamy wybór, zawsze.

Odrzućmy bierność i zamieńmy ją na działanie.

Przestańmy czekać na reakcję płynącą z zewnątrz.

Sami bądźmy reakcją na każdą sytuację, która nas w życiu dotyka.

Doceńmy sprawczość, którą trzymamy w swoich dłoniach.

Czujemy się źle, jest nam smutno, nudzimy się, czujemy się samotni?

Zadajmy sobie wówczas pytanie: Co ja mogę z tym zrobić?

Przyjmijmy odpowiedź, jaka do nas napłynie i zamieńmy ją w czyn.

Taka postawa życiowa da nam wielką siłę.

Mamy wpływ na to, co myślimy o samym sobie, na to, jacy ludzi nas otaczają i jak wygląda nasze życie.

To prawda, że nie wszystko możemy zmienić tak, żeby było dokładnie takie, jakbyśmy tego chcieli, ale zawsze COŚ możemy zrobić.

Zawsze możemy wprowadzić zmianę w tym, co dla nas dotkliwe.

Wówczas, krok po kroku budujemy solidny fundament w sobie samym, stajemy się sami dla siebie wsparciem i wyznacznikiem własnej wartości.

Po prostu szczerze zaczynamy cenić siebie samych, ufać sobie i polegać na sobie, a to nic innego jak poczucie własnej wartości, czyli fundament naszego prawdziwego szczęścia.

Poznajmy samych siebie.

Bardzo często, gdy nasze poczucie własnej wartości jest niskie, nie dostrzegamy tego, co nam wychodzi, tego, co w nas piękne, wyjątkowe, miłe.

Skupiamy swoją uwagę na tym, czego w sobie nie lubimy, co nas drażni, co jest „nie tak”.

W ten sposób pielęgnujemy swój brak wiary w siebie.

Czas to odwrócić.

Zacznijmy dostrzegać to, co nam wychodzi, co w sobie lubimy.

Ciężko znaleźć? Tylko na początku!

Każdy z nas ma całe bogactwo takich perełek.

Lubisz kawę, którą przyrządzasz sobie każdego poranka?

Pieczesz ciasto, które goście zawsze pałaszują z wielkim apetytem?

Uwielbiasz czytać książki?

W tych czasach to bardzo cenne!

Takich drogocennych „drobiazgów” możemy znaleźć w sobie całe mnóstwo.

Zaprzyjaźnijmy się ze sobą.

Zazwyczaj, gdy nasi przyjaciele potrzebują zwyczajnie nam się wygadać, gdy potrzebują wypłakać się nam w mankiet, wesprzeć się naszą dobrą radą, jesteśmy, o każdej porze dnia i nocy gotowi wesprzeć ich najlepiej jak tylko umiemy.

Potrafimy słuchać, być, doradzić, przytulić.

Czy potrafimy jednak dać to samym sobie?

Jeżeli tak, to czy to robimy?

Dlaczego siebie samych zazwyczaj zostawiamy w potrzebie?

Słuchajmy siebie samych, opowiedzmy sobie o tym, co czujemy, o czym myślimy, o czym marzymy, co nas martwi, a co cieszy.

Bądźmy dla siebie najlepszym przyjacielem.

Doceniajmy samych siebie.

Cieszmy się ze swoich najdrobniejszych sukcesów, nawet z samego faktu, że podejmujemy próbę zmiany.

Dostrzeżmy nasze starania, celebrujmy je.

Da nam to kolejne cegiełki naszego nowego fundamentu wiary w siebie i doda siły do stawiania kolejnych kroków.

Otwórzmy się na nieokiełznany nurt życia i nieprzewidywalność świata, a ostoję poczujmy w samym sobie.

Nie ustawimy życia i świata pod nasze dyktando.

I dobrze, wówczas życie byłoby nudne!

Ograbilibyśmy je z jego najszlachetniejszej cechy, żywotności.

By jednak cieszyć się pełnią tego żywiołu, potrzebujemy zapuścić zdrowe, solidne korzenie w samym sobie.

Cieszmy się swoim życiem, w każdym z jego najdrobniejszych szczegółów!

Budowanie poczucia własnej wartości to składająca się z drobnych, kolejnych czynności praca.

Praca, która wymaga naszego zaangażowania i czasu na realizację efektu końcowego.

Jednak tak jak z budową domu, nim powstanie ciepły przytulny skrawek naszego świata, możemy cieszyć się kolejnymi etapami jego powstawania, doceniać każdą cegiełkę i przejrzyste okno z widokiem na resztę świata.

Gdy już jednak powstanie, będzie dla nas ostoją, schronieniem, miejscem regeneracji i uzupełniania sił, miejscem radości, przyjemności, miejscem pełnym zapachów i kolorów.

Będzie tym samym, co poczucie własnej wartości dla naszej życiowej postawy.

Budujmy zatem nasze szczęście każdego dnia, a radość z życia i z bycia właśnie sobą na stałe zagości w nas samych.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI