Koporski czaj (znany też jako Iwan czaj) to popularny w XIX wieku rosyjski napój z fermentowanych liści wierzbówki kiprzycy, który wówczas uchodził za najsmaczniejszą herbatę na świecie. Jego rosnąca popularność zagrażała indyjskim plantatorom herbaty, dlatego też szybko wymyślono intrygę, która skutecznie zniechęciła ludzi do picia takiego naparu. Jednak nie wszyscy zapomnieli o jego smaku i wspaniałych właściwościach zdrowotnych.

Wierzbówka kiprzyca – purpurowe zioło

Surowcem Koporskiego czaju jest wierzbówka kiprzyca, a dokładnie jej liście pozyskiwane z młodych pędów.

Jest to wieloletnie zioło, które osiąga nawet 1,5 m wysokości.

Najczęściej porasta kępami brzegi wilgotnych lasów, chociaż można ją spotkać na każdym rodzaju gleby.

Wierzbówka kiprzyca ma duże, purpurowe kwiaty.

 

wierzbówka-kiprzyca.jpg
Wierzbówka kiprzyca fot.123rf.com

 

Kwitnie od czerwca do lipca.

Sukces słowiańskiej herbaty

Koporski czaj znany był w Rosji już w XII wieku, ale światową popularność zyskał dopiero w XIX wieku, kiedy to zbijano fortuny na uprawie i handlu herbatą.

Fermentowane liście wierzbówki kiprzycy, z których przygotowywano pyszny napar, uznawano za najlepszy w tamtym okresie herbaciany surowiec.

Była ona drugim towarem eksportowym carskiej Rosji zaraz po rabarbarze, a przed konopiami, futrami i złotem.

Wszyscy pragnęli rozkoszować się smakiem najlepszej herbaty świata, dlatego też w okręgu petersburskim, a dokładnie w miasteczku Koporie (stąd nazwa napoju) powstawały pierwsze wytwórnie rosyjskiej herbaty.

 

koporski-czaj.jpg
fot.123rf.com

 

Cała Europa pokochała smak Koporskiego czaju.

Niemniej sukces słowiańskiej herbaty przeszkadzał indyjskim plantatorom.

Jej podobna obróbka i smak sprawiały, że z powodzeniem mogła zastępować tradycyjną czarną herbatę.

Dlatego też postanowiono wyeliminować rosyjską konkurencję.

Próbowano oczernić napar z wierzbówki, nazywając go zwyczajną podróbką herbaty i rozsiewając plotki o fałszowaniu produktu białą glinką, co miało być szkodliwe dla zdrowia.

Indyjska taktyka okazała się skuteczna, ponieważ już w 1917 roku wyeliminowano konkurencję.

Właściwości lecznicze

Co ciekawe, rosyjskiemu naparowi z wierzbówki kiprzycy przypisuje się prozdrowotne właściwości. Koporski czaj jest bogaty w witaminę C, białko, karoten, żelazo, miedź, mangan, taniny (20%), bioflawonoidy oraz pektyny.

Przypisuje się mu działanie:

  • silnie przeciwzapalne;
  • wzmacniające odporność;
  • zwalczające uciążliwe bóle głowy;
  • uspokajające;
  • zmniejszające ciśnienie krwi;
  • usuwające bezsenność;
  • zwalczające anemię;
  • poprawiające trawienie;
  • wspomagające likwidowanie kaca lub skutków przejedzenia;
  • lecznicze w chorobie wrzodowej i zapaleniu jelit;
  • wzmacniające włosy;
  • oczyszczające krew z toksyn;
  • zapobiegające przerostowi gruczołu krokowego;
  • likwidujące stany zapalne układu moczowego;
  • wspomagające leczenie schorzeń związanych z nadmiarem androgenów.

Domowa produkcja Koporskiego czaju

 

koporski-czaj.jpg
fot.123rf.com

 

Produkcję Koporskiego czaju można wykonać samodzielnie w domu.

Zebrane, młode liście wierzbówki kiprzycy (od czerwca do lipca) luźno rozkładamy, aby trochę podwiędły (natomiast kwiaty suszymy w suchym, ciepłym i przewiewnym miejscu).

Pozostawiamy na kilka godzin.

Następnie w dłoniach rolujemy i ugniatamy liście tak, aby puściły sok.

Zmiażdżony surowiec przekładamy do szklanego słoja, przykrywamy wilgotną ściereczką i odstawiamy na 12 godzin w ciepłe miejsce.

Słój można umieścić w piekarniku nastawionym na temperaturę 50 stopni.

Podczas przebiegającego teraz procesu fermentacji liście wierzbówki kiprzycy zmienią kolor z zielonego na brązowy.

Sfermentowany surowiec wyjmujemy ze słoja i dokładnie suszymy w ciepłym i przewiewnym miejscu lub ponownie w piekarniku (50 stopni), ale już przy uchylonych drzwiczkach i z włączonym termoobiegiem.

Wysuszone liście oraz kwiaty przekładamy do szczelnego pojemnika.

Najlepszy smak i właściwości Koporskiego czaju uzyskujemy po około miesiącu leżakowania suszu, czyli po upływie okresu tzw. suchej fermentacji.

Herbatkę parzymy, zalewając łyżeczkę suszu 250 ml wody o temperaturze 80-90 stopni.

Napar ma słodko-cierpki, nieco miodowy smak.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.