Starożytny ród Tolteków zamieszkiwał rejony Środkowej Ameryki i południowej Ameryki Północnej. Ich społeczność charakteryzowała się nie tylko wojowniczą naturą, ale także podporządkowywaniem całego swojego codziennego życia duchowej mądrości.

To właśnie praktyka przekazywanych drogą ustną przepisów zwanych Huehuetlatolli stanowiła sedno życia wszystkich Tolteków.

Gromadząc się w grupy uczniów i nauczycieli zamieszkiwali miejsce zwane Teotihuacan, które zostało tak zbudowane, by umożliwić każdemu mieszkańcowi swobodny rozwój.

Założenia

Mądrość Totleków realizuje się na trzech poziomach: Mistrzostwo Świadomości, Mistrzostwo Transformacji i Mistrzostwo Intencji/Miłości.

Celem każdego z nich jest osiągnięcie absolutnej wewnętrznej wolności oraz samoświadomości poprzez przekraczanie własnych ograniczeń.

Każdy z nas funkcjonuje, bowiem na co dzień poprzez bezrefleksyjne odtwarzanie schematów działania, myślenia i postrzegania świata.

Tym samym totlecka mądrość zachęca nas do porzucenia wszystkich gotowych scenariuszy, by móc rozpocząć w pełni świadome życie.

Innymi słowy, mowa jest przyglądaniu się własnym dotychczasowym przekonaniom, a następnie ich weryfikowaniu.

Na początku każdej nowej drogi wielokrotnie ogranicza nas strach.

Nie bez powodu Totlekowie wyznawali dwa główne hasła: nie bać się i nie zazdrościć.

Zdawali oni sobie sprawę, że te dwie emocje nie tylko nie przynoszą żadnych korzyści, ale także skutecznie odciągają od działania.

Uczucie strachu jest przecież wytworem naszego umysłu, który w ten sposób próbuje uciec od potencjalnego cierpienia.

Wielokrotnie jest ono związane z wcześniej doznanymi krzywdami i powstałymi ranami emocjonalnymi.

A jednak człowiek nie został stworzony do nieustannego uciekania przed światem, ale do szczęśliwego korzystania z jego dóbr!

Moc słowa

W samym centrum totleckich nauk znajduje się „słowo” oraz wiara w jego moc.

I tak Don Miguel Ruiz — autor książki poświęconej etyce Totleków (Cztery umowy) , pisze:

Używaj słów odpowiednio. Użyj ich, by dzielić się miłością. Użyj białej magii zaczynając od siebie. Miej nienaganne słownictwo.

Słowo ma moc budowania, niszczenia i przywracania do życia.

Może ono tworzyć wspólnotę pomiędzy ludźmi albo też budować mury podziałów oraz nienawiści.

To właśnie z tych powodów dużo mówi się dziś na temat wrażliwości języka lub poprawności politycznej.

Wszystko, co wypowiadamy posiada ogromny wpływ na przeżywaną przez nas rzeczywistość.

Z jednej strony język odzwierciedla to, co nosimy wewnątrz siebie, a z drugiej strony słowa wpływa na sposób myślenia i działania drugiej osoby.

Szacunek do słowa nakazuje nam zastanowić się za każdym razem, zanim wypowiemy choć jedno zdanie.

Zadanie to dotyczy nie tylko świadomego konstruowania wypowiedzi w odniesieniu do innych, ale także do samego siebie.

Warto przyjrzeć się, jakimi słowami mówisz do siebie samego?

Jakim tonem opisujesz własną osobę?

Więcej w tym krytykanctwa czy pochwał?

Wreszcie, czy wierzysz w słowa, które o Tobie mówią inni?

Rób, jak najlepiej

Kolejną zasada szczęśliwego życia jest działanie zgodnie z maksymą „Rób wszystko najlepiej, jak potrafisz”.

A jednak może nas zadziwić interpretacja tej sentencji, ponieważ nie opiera się ona na dążeniu do doskonałości wbrew wszystkiemu.

Koncentruje się ona natomiast na szacunku do własnej osoby oraz mądrym gospodarowaniem energii życiowej.

Według Totleków należy zachować umiar między przepracowaniem a lenistwem.

Oba przypadki są skrajne i prowadzą do wyniszczenia oraz poczucia frustracji.

Dobre działanie oznacza wierność małym rzeczom oraz staranie się.

Totlekowie zdają sobie sprawę, że każdego dnia nasze możliwości mogą się od siebie nieco różnić – wpływ na to ma pogoda, zmęczenie, stan zdrowia itd.

Dlatego też celem nie jest zdobycie obiektywnej doskonałości, ale praca nad samym sobą.

Co ważne, omawiana zasada jasno stwierdza: „staranie się” nie musi od razu być powiązane ze „zmęczeniem”.

Celem wszelkich działań jest przecież poczucie szczęścia i radości.

Nic bierz do siebie

Spośród wielu totleckich mądrości warto wymienić jeszcze jedną, którą możemy sprowadzić do sformułowania: nie bierz niczego do siebie.

Mowa jest tutaj o zdystansowaniu się do wypowiedzi innych osób nasz temat.

Wszelkie pochwały oraz obelgi nie mają bowiem swojego źródła w naszej osobie, ale w różnego rodzaju projekcjach drugiego człowieka.

I tak wypowiadana przez kogoś opinia o nas, a także opis jakiejś sytuacji życiowej – jest tak naprawdę relacją wewnętrznej rzeczywistości opowiadacza.

Nie tej obiektywnej.

Dla przykładu –  każdy człowiek będzie w nieco inny sposób przedstawiał konkretne wydarzenie, koncentrując się w opisie na odmiennych detalach.

Dlatego też nie powinniśmy przyjmować wszystkiego 1:1. 

Każdy przekaz jest nacechowany przekonaniami jednostki oraz wyznawanym przez nią światopoglądem.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.