Magiczna 30-tka – dla każdej kobiety to szczególne urodziny. Wiadomo, że na poszczególnych etapach życia, zarówno kobiet, jak i mężczyzn, zachodzą w organizmie znaczące zmiany, jednak u płci pięknej jest ich szczególnie dużo. W artykule tym zajmiemy się organizmem kobiety właśnie po 30 roku życia.

Wiadome jest, że im człowiek starszy, tym więcej problemów ze zdrowiem, może się pojawić.

Do tego, kiedy kobieta zachodzi w ciążę, a tu również wiek odgrywa znaczącą rolę, bo im kobieta starsza, tym większe prawdopodobieństwo – szczególnie podczas pierwszej ciąży- wystąpienia jakiś powikłań, czy problemów ze zdrowiem nie tylko przyszłej mamy, ale również dziecka.

Jednak po kolei.

urodziny-30.jpg
foto.123rf.com

Zajmijmy się tym jednak, w nieco… rozrywkowy sposób, bo i po co brać wszystko na poważnie – nawet mając 30 lat?

Królowe życia (?) – niekoniecznie

Mając 20 lat, czujemy się wręcz jak królowe życia!

Imprezy, zarwane noce, śmieciowe jedzenie, nadmiar obowiązków, życie w ciągłym ruchu czy różnego rodzaju stresy, praktycznie wcale nie odbijają się na naszym samopoczuciu, a już tym bardziej na wyglądzie zewnętrznym.

Kiedy jednak „strzeli” nam 30-tka, nasz organizm zacznie nam wysyłać pewne sygnały – głównie właśnie odbijające się na samopoczuciu, że to już nie czas na szaleństwa, a raczej na odrobinę spokoju, dystansu czy na wieczór z dobrą książką – pod kołdrą 🙂

Równowaga musi być!

W wieku 30 lat, wciąż mamy dobrą odporność, w organizmie pojawia się równowaga, nie tylko robimy się poważniejsze, bo nie o to tu chodzi…

Mówimy tu o równowadze pomiędzy procesami redukcji i tworzenia się komórek kostnych.

Wiecie, że nasi przodkowie w tym wieku, dawali sobie radę nawet z wielkimi drapieżnikami?

My w tym wieku, w dzisiejszych czasach, powinnyśmy uważać na różnego rodzaju urazy, a zwłaszcza złamania, ponieważ po 30 roku życia skutki złamań mogą być odczuwalne nawet dziesięć lat – dla porównania, złamanie u dziecka odczuwalne jest maksymalnie dwa lata.

Być… matką

Po 30-tce, zaczyna być gorzej z naszą płodnością, o czym każda kobieta powinna pamiętać, o czym już zresztą wyżej wspomnieliśmy.

W tym wieku, w naszym organizmie zostaje zaledwie 12% komórek jajowych, tak więc dużo trudniej będzie nam zajść w ciąże, zwłaszcza gdyby to miała być ta pierwsza – a za tym mogły by również iść poważniejsze powikłania u nas i dziecka.

Dlaczego tak się dzieje?

Bo coraz częściej zaczynają pojawiać się bezowulacyjne cykle, bo jak wiemy, każda kobieta ma „zaprogramowaną” ilość miesiączek w swoim życiu – stres, nieodpowiednia dieta, przyjmowane leki – mogą tę liczbę „zaprogramowań” znacznie zmniejszyć.

Ojej! – toż to zmarszczki

W wieku 30 lat, zaczynają pojawiać się również zmarszczki…

Tak ZMARSZCZKI!

Zmniejsza się bowiem ilość kolagenu i kwasu hialuronowego w organizmie, co odbija się na jakości naszej skóry.

Słabnie również praca gruczołów łojowych, co szybko zauważymy, bo skóra będzie mniej natłuszczona w swój naturalny sposób.

To jednak przecież nie koniec świata, skórę zawsze można nasmarować odpowiednim kremem czy dobrze ją przypudrować.

Warto pamiętać, żeby wybierać kremy dostosowane do naszej skóry, a więc te ze znaczkiem (tak to straszne) 30+.

Kac morderca

Poza zmarszczkami jest jeszcze jedna rzecz, która zacznie nam dokuczać dużo bardziej niż jeszcze parę lat temu, a mianowicie… – kac!

Może się okazać niemal „zabójczy”!

Winne są za to nasze nerki, po 30-tce w nerkach dochodzi do zmniejszania się liczby nefronów, które odpowiednie są za usuwanie toksyn – a więc alkoholu – z naszego układu krwionośnego – przez co dłużej będziemy odczuwać skutki świetnej imprezy.

Pamiętajmy też, że będziemy odczuwać wyraźne zmęczenie, jeśli nie będziemy spać (i to porządnie) 8 godzin w nocy.

Starajmy się więc, mimo obowiązków, pracy, dzieci pamiętać o sobie i o konkretnej dawce snu, który doda nam sił.

Oponki, boczki i wałeczki

Chcesz się zacząć odchudzać?

Zacznij dużo przed 30-tką.

Niestety, bo trzydziestym roku życia, metabolizm kobiety zwalnia, a co za tym idzie – dużo gorzej będzie nam zgubić zbędne kilogramy.

W tym wieku, możemy zauważyć zwiększenie masy naszego ciała, mimo że wcale nie zmieniłyśmy naszych nawyków żywieniowych czy nie zaprzestałyśmy aktywności fizycznych.

Jeśli ćwiczymy (ale nie tylko), możemy zauważyć, że nasze mięśnie są słabsze niż kiedyś.

Po 30-tce, zaczynają stopniowo zanikać włókna mięśniowe, więc mięśnie są mniej elastyczne i słabną.

Zauważymy więc, że nasze ciało jest mniej elastyczne i jędrne – na szczęście i z tym, poradzimy sobie ćwicząc, czy używając specjalnych kremów, dostosowanych do naszego wieku.

Odpowiednia dieta, suplementy diety, ćwiczenia, odpowiednia jakość snu, kosmetyki dostosowane do wieku, będą sprawiać, że nasze ciało nadal będzie wyglądało młodo, pięknie i olśniewająco i nie będzie zdradzało tego, ile naprawdę mamy lat.

Pamiętajmy, że 30-tka to już nie przelewki.

Nasi przodkowie w wieku 30 lat walczyli z lwami, a kiedy stuknęło im 35, zaczynali się starzeć – dobrze, że te czasy już minęły!

Nie ma się jednak czym martwić i załamywać, nadal jesteśmy przecież w kwiecie wieku, dbajmy o siebie, bo przecież mamy zawsze 18 lat, skoro tak się czujemy!

Zachowajmy jednak choć trochę rozwagi jak na prawdziwą 30-tkę przystało i dbajmy o siebie, bo każde zaniedbanie, będzie się odbijało na nas za kilka kolejnych lat – a przecież 40-tka za pasem!

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.