Ochrona lekarzy przez państwo polskie przybiera na sile. Dokładnie prezes Naczelnej Izby Lekarskiej wraz z głównym inspektorem sanitarnym robią wszystko, by tylko chronić lekarzy przed ponoszeniem odpowiedzialności za podane szczepionki. Tym razem rozesłano do lekarzy pismo, w którym przedstawiono instrukcję na temat ich praw i obowiązków w związku z kwalifikacją do szczepienia. Czy za „nękanie” lekarza, czyli prośbę o podanie informacji o przeciwwskazaniach będzie grozić więzienie?!

Rodzice się domagają, lekarze odmawiają

Według „Dziennika Gazety Prawnej” państwo polskie zaczęło się bronić przed antyszczepionkowcami.

Coraz więcej rodziców świadomych zagrożeń ze strony szczepionek, domaga się od lekarza nie tylko kompleksowo i rzetelnie przeprowadzonego wywiadu lekarskiego oraz badania kwalifikującego do szczepienia, ale także podania informacji o składzie i działaniu szczepionki oraz o działaniach niepożądanych i szkodliwości preparatu.

Tym samym żądają od lekarza wypełnienia przewidzianego prawem druku kwalifikacji, który obejmuje m.in. konieczność wykluczenia nadwrażliwości na składniki szczepionki czy niedoborów odporności.

Dokładnie przeprowadzona kwalifikacja do szczepienia wymaga konsultacji u lekarzy specjalistów i skierowań na specjalistyczne badania, co pozwala uniknąć ciężkich powikłań poszczepiennych.

Niestety, lekarze nie chcą / nie wiedzą / boją się (trudno jednoznacznie stwierdzić) podawać informacji o przeciwwskazaniach i najczęściej odmowa rodziców, skutkuje otrzymaniem z przychodni oficjalnego wezwania na szczepienie lub skierowaniem sprawy do sanepidu.

Jak podaje DGP, najnowsze instrukcje dla lekarzy są odpowiedzią na:

[…] rozwijającą się działalność przeciwników szczepień. Są coraz lepiej przygotowani od strony formalnej. Szukają kruczków na legalne odstąpienie od szczepienia, tak by nie zarzucono im, że odmawiają tylko i wyłącznie z powodów ideologicznych. Chcą mieć podstawę do twierdzenia, że robią to, bo dbają o bezpieczeństwo dziecka. Dlatego do inspekcji sanitarnych wysyłają dziesiątki pytań na temat działania szczepionek.

Cóż… komuś tu chyba dosłownie grunt się wali pod nogami…

Instrukcja dla lekarzy

W związku z obawami o lekarskie „być albo nie być” prezes Naczelnej Izby Lekarskiej wraz z głównym inspektorem sanitarnym opracowali i wysłali do lekarzy instrukcję na temat ich praw i obowiązków w związku z kwalifikacją do szczepienia.

W rozesłanych pismach znalazła się informacja, że lekarz ma obowiązek rzetelnego zbadania pacjenta w celu wykluczenia przeciwwskazań do wykonania szczepienia ochronnego, a także musi wydać zaświadczenie ze wskazaniem daty i godziny prowadzonego badania oraz wykonania obowiązkowych szczepień.

Jednak NIL i GIS ustalili, że do zadań lekarzy NIE należy informowanie pacjenta / opiekuna / rodziców o składzie czy działaniu szczepionki lub o działaniach niepożądanych i szkodliwości preparatu.

Swoje stanowisko uzasadniają brakiem podstaw prawnych, by tego żądać od lekarza i podkreślają, że brak odpowiedzi na takie pytania nie jest podstawą do odmowy wykonania szczepienia.

Pytanie tylko, że wydający instrukcję zapoznali się z art. 15 i kolejnymi Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz art. 32, 33 i 35 ustawy o zawodzie lekarza, które stanowią, iż pacjent ma prawo do wyrażenia zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub ich odmowy.

Za „nękanie” będzie kara?

Co w sytuacji, gdy będziemy domagać się podania takich „niewygodnych” dla lekarza informacji?

Otóż NIL i GIS uważają, że:

[…] wielokrotne, uporczywe wysuwanie wobec lekarza listy pytań i wniosków, które nie mieszczą się w zakresie badania kwalifikacyjnego, należy ocenić jako działanie mające na celu uniemożliwienie poddania się obowiązkowemu szczepieniu ochronnemu.

Odnosimy wrażenie, że jeszcze chwila, a przyjdzie nam się zmierzyć nie tylko z karami pieniężnymi za odmowę szczepień, ale i z karami pozbawienia wolności za „uporczywe nękanie” pracownika służby zdrowia.

Poradnie dla wątpiących

To jednak nie koniec walki państwa polskiego z przeciwnikami szczepień.

W Polsce ruszyła pierwsza poradnia szczepionkowa dla osób wątpiących w „pożyteczność” szczepionek.

Dotychczas działały tzw. poradnie ds. chorób zakaźnych pod skrzydłami Polskiego Towarzystwa Wakcynologii, wspieranego finansowo przez przemysł farmaceutyczny.

Teraz celem jest utworzenie minimum jednej lub dwóch poradni dla wątpiących w każdym mniejszym województwie, a w większych nawet po trzy tego typu ośrodki.

Poradnie mają zajmować się także ustalaniem kalendarza szczepień, gdy lekarz pierwszego kontaktu ma wątpliwości np. po powrocie dzieci z zagranicy oraz szczepić cudzoziemców do 18. roku życia.

W planach uwzględniono także programy szczepień akcyjnych, czyli takich, które się podaje na wypadek epidemii lub zagrożenia nią.

Na celowniku NIL i GIS znalazła się także polska edukacja.

Do Ministerstwa Edukacji Narodowej został już wysłany opracowany przez GIS scenariusz lekcji o szczepieniach i profilaktyce chorób zakaźnych dla szkół.

Lekcje miałyby uczyć dzieci tego, jakie zalety mają szczepionki, dlaczego warto się szczepić i przekonywać najmłodsze pokolenie, że szczepienie nie boli.

Jak widać, obudzona świadomość Polaków nie jest na rękę rządzącym, co uwidacznia się we wdrażanych formach „obrony” i propagandy…

⇒ Czytaj także: NIEWIDZIALNY TATUAŻ NA CIELE BĘDZIE ZAWIERAŁ REJESTR SZCZEPIONEK DZIECKA

♦ Zareklamuj światu swoją działalność, produkty, miejsce, wydarzenie itd. – dodaj ogłoszenie KLIK

♦ Odkrywaj zakryte z nami, wspieraj rozwój portalu KLIK

♦ Współpraca reklamowa na portalu [email protected]

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.