Pamiętamy o tym, by sprzątnąć i umyć auto, posprzątać biurko i dom. Robimy i wielkie świąteczne porządki, i systematycznie dbamy o fizyczną przestrzeń wokół nas. Pierzemy swoje ciuchy, myjemy włosy, zęby, ciało. Co jakiś czas nawet, niektórzy z nas podejmują się kuracji oczyszczających organizm. Jak dobrze jednak wiemy, nie składamy się jedynie z ciała fizycznego.

Już w starożytności filozofowie określali człowieka jako ciało fizyczne, umysł, czyli naszą psychikę i Duszę.

I tak jak o dbaniu o ciało, w sensie fizycznym, lepiej bądź gorzej, bardziej bądź mniej, ale pamiętamy, tak o naszej psychice i Duszy zazwyczaj zapominamy bądź robimy to powierzchownie i sporadycznie.

Cieszenie się pełnią naszego zdrowia, możliwe jest jednak jedynie wtedy, gdy zadbamy o całych siebie.

Jak zadbać zatem o naszą psychikę i Duszę?

To może zacznijmy od głowy. Nasza psychika, ocean myśli, dylematów, informacji, bodźców, stanów, poglądów, zagadek, pomysłów i domysłów.

Może przypominać swym stanem sztorm bądź bezkres spokoju.

Jeżeli pozwalamy na to, by nasz umysł ciągle galopował, zbierał dane i gnał nieustannie od sytuacji do sytuacji, od opinii do opinii, wówczas pogrążamy się w chaosie, w efekcie czego zazwyczaj tracimy dystans do samych siebie i do spotykających nas sytuacji.

Jak możemy posprzątać naszą głowę, nasz psychiczny świat?

  • Porządkujmy nasze myśli. Jeżeli złapiemy się na myślach, które nam nie służą, podcinają nam skrzydła, odbierają siły i wiarę w siebie, od razu wyrzucajmy je stanowczo z naszej głowy. Nie zasilajmy ich! „To dla mnie zbyt trudne, nie dam rady!” Zmieńmy to wówczas na: „Potrafię sobie z tym poradzić. Zrobię to najlepiej jak, potrafię, i jak mogę na tą właśnie chwilę”.

I tak za każdym razem.

Na efekty nie trzeba długo czekać.

W miejsce braku pojawia się wiara w siebie i zaufanie do siebie, gdyż takie uważne korygowanie myśli daje nam poczucie dbałości o siebie samych, co wzmacnia naszą więź z samym sobą.

Pole naszych myśli jest jak ogród, każda negatywna myśl jest jak zeschnięty chwast, każda pozytywna, jak kolorowy kwiat.

Każdy kolejny posadzony przez nas pachnący kwiat, czyni nasz ogród ładniejszym, pogodniejszym, zadbanym, żywszym i zdrowszym.

Jak o niego zadbamy, taki ogród będziemy mieli, im piękniejszy, tym lepsze nasze samopoczucie i zdrowie.

  • Róbmy sobie przerwy w myśleniu, czyli RELAKS.

Medytacja, w której pozwalamy myślom swobodnie płynąć bez wnikania w nie, analizowania, oceniania.

Wszelkie działania, które skupią naszą uwagę na tym, co robimy w tej właśnie chwili, a tym samym rozluźnią nasze ciało: słuchanie muzyki, taniec, malowanie, spacer, bieganie, śpiew, jazda na rowerze, szydełkowanie itp.

  • Wyrażajmy swoje emocje. Im więcej ich w naszym ciele, tym więcej chaotycznych, często destrukcyjnych myśli w naszej głowie. Pomoże nam w tym wszelka aktywność ruchowa, od tańca, po rąbanie drewna, każda artystyczna forma wyrazu, medytacja (m.in. Medytacja Dynamiczna wg Osho), krzyk, oczywiście nie na kogoś, tylko w przestrzeń, TRE, masaż (m.in. Masaż Dotyk Motyla wg Evy Reich) dotyk ma magiczną wręcz moc, rozpuszcza wszelkie zastoje i fizyczne i energetyczne.

Przede wszystkim chodzi o to, by nie tłumić emocji, by wyrazić je w momencie, kiedy do nas napływają.

Nie bójmy się mówić o swoich uczuciach,  nie obawiajmy się autentycznie powiedzieć komuś, że jego zachowanie nas smuci, rani, denerwuje, czy napawa lękiem, bez obwiniania kogokolwiek, po prostu wrażając swoje odczucia, w sposób taki, który nie rani ani nas, ani nikogo innego.

Jeżeli szczerze wyrażamy to, co dzieje się w naszym wnętrzu, nie doprowadzamy do zastoju, a sytuacja w naturalny sposób płynie i jest zdrowa dla nas i dla innych jej uczestników.

Jak posprzątać naszą energetyczną i duchową przestrzeń?

To, co dobre jest dla naszej Duszy, dobre jest i dla naszej psychiki i ciała.

  • Kąpiel w dźwiękach gongów, mis kryształowych, bębnów, kijów deszczowych, instrumentów antycznych i innych pięknych dźwiękach tego rodzaju. Koi naszą Duszę, oczyszcza myśli, redukuje napięcia i zastoje, aktywuje procesy samouzdrawiania.
  • Biała szałwia. Oczyszczajmy tym indiańskim skarbem nasze ciało i nasz dom. Biała szałwia działa na każdym poziomie naszego życia, a przy tym przynosi przyjemność delektowania się jej bogatym aromatem.
  • Kontakt wewnętrzny ze sobą. Rozmowa ze sobą, z myślami, uczuciami, ze swoimi potrzebami, to fundament, bez którego niemożliwe jest zintegrowanie nas samych jako całości.
  • Otaczajmy się tym, co dla nas piękne, tym co raduje nasze oczy i pozostałe zmysły, czym napawa się również nasze serce i Dusza. Możliwości i pomysłów jest nieskończenie wiele, w zależności od tego, co nam w Duszy gra.
  • Kąpiel lub moczeni stóp w soli. Sól głęboko oczyszcza energetycznie i fizycznie, zabiera to, co dla nas niekorzystne i wyciąga toksyny z organizmu.
  • Spacer na boso na łonie natury. Stopy to nasze korzenie, są fundamentem naszej osoby. To, przede wszystkim za ich pośrednictwem łączymy się z Matką Ziemią. Gdy to połączenie jest silne, my sami jesteśmy silni i stabilnie stąpamy drogą naszego życia. Jesteśmy w naturalnym przepływie i w naturalnym dla nas stanie, jako integralna część całego żywego świata. Kika chwil na boso, dosłownie postawi nas na nogi!
  • Przytulanie do drzew. Drzewa mają w sobie wielką siłę i mądrość życia, którą chętnie dzielą się z człowiekiem, jeżeli tylko zechce on z niej skorzystać. Czasem wystarczy dosłownie kilka minut przytulenia, byśmy poczuli się zregenerowani, lżejsi, szczęśliwsi, ukojeni i wzmocnieni.
  • Kąpiel w żywej wodzie. Jezioro, strumień, rzeka, a najlepiej morze lub ocean, oczyści nas i napełni siłą.
  • Towarzystwo życzliwych nam ludzi. My ludzie, zdecydowanie jesteśmy stadni, potrzebujemy siebie nawzajem, by móc zdrowo i szczęśliwie się rozwijać. Rozmowa, zwykłe bycie z drugim człowiekiem, ogrzanie się przy jego ciepłym słowie, to istny balsam dla Duszy.
  • Kontakt z żywiołami. Ogień, woda, ziemia i powietrze, każdy z nich ma swoją moc, jakość oczyszczania i przekazywanej nam mądrości i wsparcia.

Jeszcze jedna, bardzo ważna kwestia, czerpiąc wsparcie od sił natury, od tego, co na zewnątrz nas, pamiętajmy o wdzięczności i o wymianie tak, by harmonia w nas i wokół nas była zawsze utrzymana.

Czasem wystarczy, zwykłe DZIĘKUJĘ.

Nauczeni jesteśmy systematycznie dbać o to, co na zewnątrz i co widoczne dla oczu.

Dla samych siebie nauczmy się również systematycznie dbać o to, co wewnątrz nas i czego nie widać gołym okiem, a co jest tak wielką częścią nas samych.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.