Jak się okazuje spacer bosymi stopami po plaży lub chodzenie po zroszonej łące jest nie tylko przyjemne, ale i zdrowe.

Mało, kto jednak zdaje sobie sprawę, że dotykanie ziemi bosymi stopami sprawia, że czerpiemy z niej energię, która doskonale wpływa na nasz organizm, a zwłaszcza na prawidłową pracę układu immunologicznego i leczenie chronicznych stanów zapalnych.

Antyzapalna siła Matki Ziemi

Rozwój cywilizacji i techniki sprawił, że człowiek z biegiem czasu utracił naturalny, codzienny, bezpośredni kontakt fizyczny z ziemią.

Korzystając z dobrodziejstw współczesnej produkcji pozbawił się możliwości czerpania z uzdrawiającej i antyzapalnej siły, która tkwi właśnie w ziemi.

Człowiek jako istota biochemiczna, elektryczna i elektromagnetyczna przez cały czas fizjologicznie wytwarza wolne rodniki.

I o ile ich obecność jest pożądana w organizmie, chociażby dlatego, że pełnią zasadniczą rolę w walce z zapaleniem organizmu, to o tyle grasując w nadmiarze w komórkach ciała, powoli uszkadzają ich strukturę, np. niszcząc błony komórkowe i DNA, co przyspiesza śmierć komórkową a w konsekwencji powoduje przewlekłe stany zapalne w organizmie i ostatecznie rujnuje nasze zdrowie.

DNA.JPG
DNA WYRASTA Z TRAWY fot.depositphotos.com

Chroniczny stan zapalny ma bezpośredni związek z niedoborem w organizmie wolnych elektronów, które mogłyby zneutralizować szkodliwe działanie nadmiaru wolnych rodników

Jaki jest, zatem związek wolnych rodników z antyzapalnym działaniem ziemi?

Otóż wolne rodniki to naładowane dodatnio jony lub cząsteczki, którym brakuje ujemnie naładowanego elektronu. Z kolei ziemia jest źródłem nieograniczonej ilości wolnych elektronów (naładowanych ujemnie) a sama jej powierzchnia jest dobrym przewodnikiem elektrycznym.

Podczas dotykania ziemi bosą stopą dochodzi do absorbowania z niej wolnych elektronów, których brakuje w organizmie. W ten sposób czerpiemy z powierzchni ziemi przeciwutleniacze, wykazujące działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne.

W konsekwencji wolne elektrony, które pobieramy z ziemi pomagają w neutralizacji działania wolnych rodników i redukują ostre oraz przewlekłe stany zapalne będące bezpośrednią przyczyną wielu schorzeń i chorób oraz przyspieszonego starzenia się.

Mężczyzna od kablówki i uziemienie ciała

Kilkanaście lat temu, Clinton Ober, mężczyzna na co dzień zajmujący się montażem telewizji kablowej, doszedł do wniosku, że przyczyną występowania większości chorób u ludzi jest brak uziemienia.

Zastanawiał się, czy ludzie będąc naturalnymi przewodnikami prądu, nie powinni mieć uziemienia podobnego do tego, jakie zapewnia się urządzeniom elektrycznym, aby prawidłowo funkcjonowały?

Czy to, że spędzamy większą część swojego życia w zamkniętych pomieszczenia a na zewnątrz jesteśmy odziani w gumowe lub plastikowe podeszwy obuwia sprawia, że skutecznie izolujemy się od ziemskich elektronów i uziemienia, które chroni przed elektrycznością statyczną i polami elektromagnetycznymi w naszym otoczeniu?

POLE ELEKTROMAGNETYCZNE.JPG
POLE ELEKTROMAGNETYCZNE fot.depositphotos.com

W celu zweryfikowania swojej teorii, cierpiący na chroniczn

e bóle pleców Ober, pewnego dnia oplótł swoje łóżko srebrną taśmą tworząc w ten sposób elementarną sieć energetyczną.

Całość podłączył do metalowego pręta wetkniętego w ziemię w ogrodzie. Następnego dnia obudził się wypoczęty i nieobolały – bez zażywania jakichkolwiek lekarstw przeciwbólowych, pierwszy raz od wielu lat przespał całą noc.

Technikę tę zastosował potem kolejno u kilku swoich znajomych, którzy również po uziemieniu łóżka odczuli znaczącą poprawę stanu zdrowia.

Ober swoją teorią leczenia chciał zainteresować lekarzy, jednak nikt na poważnie nie brał jego starań.

Ostatecznie on sam zajął się rozwijaniem swojej koncepcji, dzięki czemu proces uziemienia jest dziś chętnie stosowany przez wielu terapeutów medycyny alternatywnej w Stanach Zjednoczonych oraz zyskało poparcie ze strony Stephena Sinatry – wybitnego kardiologa, który nazywa je największym naukowym przełomem, z jakim miał do czynienia podczas 35 lat praktyki lekarskiej.

Naukowe szukanie dowodów

Dowodów na rzeczywiste działanie uziemienia szukano w badaniach przeprowadzanych zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Polscy naukowcy z Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy, Karol i Paweł Sokalowie dokonali serii pięciu eksperymentów na 168 ochotnikach.

Połowę z nich poddano uziemieniu w czasie 7 godzin snu na miedzianym łóżku.

Zarówno przed przystąpieniem do eksperymentu, jak i po jego zakończeniu, osoby biorące w nim udział miały pobrane do analizy próbki krwi i moczu.

Jak się okazało po nocy spędzonej w stanie uziemienia surowica krwi ochotników zawierała znacząco mniejsze stężenie żelaza, zjonizowanego wapnia oraz nieorganicznego fosforu.

uziemiony-z-ziemią.jpg
fot.depositphotos.com

Uziemienie sprawiło również, że ich nerki wydzielały mniej wapnia i fosforu a u chorych na cukrzycę spadł poziom glukozy we krwi.

Inny eksperyment, przeprowadzony przez Gaétana Chevaliera z University of California potwierdził, że uziemienie redukuje ogólny poziom stresu i napięcia w organizmie oraz wpływa na pracę lewej półkuli mózgu. Dodatkowo poprawia także rytm snu i pozytywnie wpływa na regulację poziomu kortyzolu we krwi.

Niewielkie, wstępne badanie kilku ochotników, przeprowadzone na University of Oregon wykazało, że uziemienie wzmacnia układ odpornościowy oraz jest pomocne w zmniejszaniu bólu związanego z intensywnym wysiłkiem fizycznym.

Wspomniany już wcześniej, wybitny kardiolog Stephen Sinatra poleca swoim pacjentom uziemienie jako metodę leczenia chorób serca, co udowodnił przeprowadzając prywatne badania na różnych ochotnikach.

Jak sam mówi:

Wyniki (jego) badań jasno oznaczają, że osoby cierpiące na choroby serca i zbyt dużą gęstość krwi (typową dla cukrzycy i chorób układu sercowo-naczyniowego) mogą bardzo wiele zyskać, poddając się regularnemu uziemieniu.

Z punktu widzenia kardiologii, jeżeli krew u pacjentów z cukrzycą czy chorobami serca można rozrzedzić, co udało się osiągnąć w naszym eksperymencie – eliminuje się w ten sposób ważny czynnik ryzyka odgrywający kluczową rolę w występowaniu udaru i zawału serca.

Uziemiony znaczy zdrowy

Osoby korzystające z uziemienia, że niezwykle dobrze wpływa ono na ich organizm i pomaga
w leczeniu wielu schorzeń. Wszelkie naukowe dowody, jak i prywatne potwierdzenia wielu osób na całym świecie donoszą, że uziemienie:

  • Redukuje i likwiduje przyczyny przewlekłych stanów zapalnych w organizmie.
  • Wykazuje silne działania antyzapalne oraz przeciwbólowe.
  • Likwiduje napięciowy ból głowy i mięśni.
  • Poprawia jakość snu i ułatwia zasypianie.
  • Skraca czas leczenia kontuzji sportowych i gojenia się urazów.
  • Pobudza i zwiększa poziom energii.
  • Redukuje stres i zmęczenie.
uziemienie-redukuje-stres-i-zmęczenie,jpg
fot.depositphotos.com
  • Pobudza do pracy układ immunologiczny.
  • Reguluje rytm biologiczny organizmu (dzień-noc) i łagodzi jet-lag  (zespół nagłej zmiany strefy czasowej) u podróżnych.
  • Pomaga w leczeniu chorób reumatycznych i zapaleniach stawów.
  • Łagodzi symptomy zaburzeń hormonalnych u kobiet i zespołu napięcia przedmiesiączkowego.
  • Powoduje rozrzedzenie krwi, normalizuje ciśnienie tętnicze i zmniejsza ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, zawału i udaru.
  • Ochrania organizm przed elektrosmogiem.
  • Korzystnie wpływa na leczenie cukrzycy, schorzeń jelit i niewydolność nerek.

Praktyczna strona uziemienia

Wszystkim tym, którzy chcą zachować zdrowie lub pozbyć się niechcianych dolegliwości, Clinton Ober zaleca co najmniej 30-minutowy, codzienny kontakt bosych stóp z trawą, ziemią lub piaskiem.

Możemy w tym czasie chodzić, siedzieć, biegać lub po prostu położyć się na ziemi i dotykać jej powierzchni dowolną częścią nagiego ciała, np. ramieniem, dłonią, karkiem, nogom itp.

Jednak z racji tego, że pogoda nas nie zawsze rozpieszcza, stworzono wiele specjalistycznych sprzętów umożliwiających uziemienie bez konieczności np. bosego chodzenia zimową porą.

Uziemić możemy np. nasze łóżko. Wystarczy kupić uziemiające prześcieradło, materac lub śpiwór. Najczęściej podłącza się je do gniazdka lub do pręta w ziemi.

W ciągu dnia można korzystać z uziemiających, uniwersalnych podkładek do położenia na krześle, biurku, na stole lub na podłodze pod nogami. Chodzić można w uziemiających butach – sandałach lub klapkach nieblokujących uziemienia stóp.

odcisk-stopy-na-trawie.jpg
fot.depositphotos.com

Istnieją także niewielkie, pomarańczowe plastry uziemiające, które nakleja się bezpośrednio w okolicę bolącego miejsca tak, aby redukowały stan zapalny i przyspieszyły proces gojenia.

Jednakże warto pamiętać, że kupno takich specjalistycznych przedmiotów nie jest niezbędne do przeprowadzenia procesu uziemienia. Samo uziemienie jest naturalnym darem Matki Ziemi, z którego wszyscy możemy korzystać o dowolnej porze, przez dowolny czas zupełnie za darmo.

P.S. Informacje są prywatnymi opiniami i poglądami. Nie są pisane przez lekarza. Nie są one fachową opinią, ani poradą medyczną. Nie mogą zastąpić opinii i wiedzy pracownika służby zdrowia, np lekarza. Wszelkie rady które są na mojej stronie, stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI