Tak wiele jest przekonań, pragnień, życzeń i dążeń – zarówno w skali całej ludzkości, jak i poszczególnych osób. Kiedy byśmy pochodzili po ulicach dowolnego miasta na świecie, robiąc ankietę o tym, czego ludziom potrzeba – co byśmy usłyszeli?

Może to, że ktoś chciałby mieć więcej pieniędzy, może to, że ktoś marzy o lepszym domu, samochodzie, może o innych rzeczach; z pewnością pojawiłyby się też określenia stanu odczuwania, o którym ludzie marzą: o byciu kochanym, szczęśliwym, zdrowym i radosnym.

Mogłyby się pojawić również inne wypowiedzi, ale przypuszczam, że większość z nich odnosiła by się do tego typu zjawisk.

Zgadzam się – to wszystko jest bardzo istotne i wszyscy ludzie powinni mieć obfitość finansową, idealne zdrowie oraz wszystkie rzeczy, które są im potrzebne. Do tego każdy powinien czuć się kochanym i kochać, w połączeniu z odczuwaniem szczęścia najlepiej.

Oczywiście niech się wszystkim wiedzie jak najwspanialej, a wszelkie potrzeby będą zaspokojone. 

Patrząc jednak na obecną sytuację na Planecie Ziemia, zadaję sobie pytanie – jak to się stało, że doszliśmy do absurdalnej sytuacji, w której wielu ludzi marzy o czymś zupełnie zdawałoby się prozaicznym – o powietrzu do oddychania!

Ludzie żyją, wyznaczając sobie wielkie cele, ale dzieje się to jakby w zapomnieniu o najważniejszym – o harmonii. Równowaga to stan naturalny – dla Człowieka i całego świata, tu jednak zaprogramowano ludzkie umysły na podążanie tylko jednym torem, wytrącając wszystko z równowagi.

W ten właśnie sposób doszliśmy do tego, że większość ludzi zwraca uwagę na to jakim jeżdżą autem, do jakich restauracji chodzą i jakie mają ubrania, a coraz mniej osób zauważa, że na świecie niewiele jest już miejsc w których można oddychać.

Oczywiście ktoś może powiedzieć, że to absurd, bo przecież bez względu na miejsce, wszyscy jakoś żyją. A co jeśli ‘jakoś’ nie oznacza tego, co powinniśmy za życie uważać, a to, że ludzie funkcjonują w wielkich miastach jest oznaką zacofania naszej cywilizacji i wręcz totalnego niezrozumienia praw Natury?

Od pierwszych dni życia ludzie umysły zostały poddane manipulacji: poprzez bajki, reklamy, filmy, wszelkiego rodzaju czasopisma, i to, co przekazywały autorytety.

W rezultacie ludzie gonią za rzeczami, które w obecnej formie funkcjonowania świata są niezbędne, a w świecie mądrości – nie byłyby nawet przyjęte za darmo.

Pokazane jest nam to wszystko jako cudowne wynalazki, i większość osób spędza życie na zajmowaniu się tym, by kolejne ich wersje mieć (oczywiście, że w tym momencie są to rzeczy potrzebne!), ale w tym samym momencie prawie nie ma już powietrza na świecie.

Ludzie, niczym koń pociągowy z założonymi na oczy klapkami, widzą wszystko jednotorowo – i kiedy ich wzrok skierowany jest na to, co w umysłach zainstalowano – nie dostrzegają, że woda w kranie praktycznie nie nadaje się do picia, powietrze zostało w kilku miejscach na świecie, a jedzenie jest właściwie trucizną.

I oczywiście nie ma co popadać w skrajności – obecnie ten świat wygląda w ten sposób i trzeba po nim się przemieszczać, więc auto jest potrzebne. Do tego trzeba jeść i pić, więc warto mieć i szukać tego, co najlepsze.

Jasne, że tak!

Sęk jednak w tym, by dostrzec iż brak harmonii w Człowieku, powoduje brak harmonii w świecie zewnętrznym. Czas zauważyć, że pieniądze warto mieć, ale za żadne pieniądze nie kupi się szczerego uczucia drugiej osoby, np. kochającej Matki.

Gdy postawimy dobro Ludzi i uczucia na pierwszym miejscu, to wszystko inne samo się poukłada; ale gdy zaprogramowane, sztuczne potrzeby biorą górę nad Człowiekiem, to goniąc za nimi – Człowiek nie dostrzega tego, że jednocześnie biegnie, ale i coraz bardziej się dusi.

Z życzeniami owocnych przemyśleń,
Andrzej Tomicki

⇒ Czytaj także inne teksty tego autora TUTAJ

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy ⇒ kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.