Odrodzenie Słowian to coraz odważniej pojawiający się temat, na ustach tysięcy Polaków. Historia kraju już nie raz pokazała, że lubi zataczać koło. Tym razem, trzeba zauważyć, że wśród narodu polskiego coraz częściej pojawia się idea, powrotu do starych, zakorzenionych w żyłach wierzeń. Jednak czy jest to możliwe, a jeśli tak, to co za tym idzie?

Postaramy się zobrazować obecną sytuację Słowian, jak i oczami wyobraźni przejdziemy do przyszłości, a ta, może zaskoczyć każdego.

ZAGUBIONA TOŻSAMOŚĆ

Kim jesteśmy i skąd się wzięliśmy? No cóż, zdecydowanie to pytanie jest fundamentalne dla każdego z nas, jednak zakłamany system w każdym aspekcie próbuje nas odwieść, od poznania prawdy.

Białe plamy na kartach historii, podmienione święta czy tematy tabu to chleb powszedni dla Polski.

Globalny wzrost świadomości z całą pewnością ma swój potężny ruch w Polsce i coraz więcej rodaków zaczyna zadawać, nazwijmy to „niewygodne pytania”. Jednak dlaczego są one niewygodne? Kto lub co ma w interesie, abyśmy zagubili naszą tożsamość?

UTRZYMANIE WŁADZY

Historia kościoła katolickiego to dwie sprzeczności. Od nosicieli światła i prawdy o Bogu, gdzie poprzez odwagę, upór i wiarę głoszono Słowo Boże wśród nieświadomych niczego prymitywnych ludów, po brutalne mordy, inkwizycję i drakońskie prawo.

Kościół w swojej przeszłości mógłby wypełnić przelaną krwią niejedną bazylikę i właśnie przez ten fakt, trzeba mocno się pochylić nad tym, w jakim interesie wszystko to miało miejsce. Cóż może być cenniejszego od złota i innych wszelakich dóbr materialnych? Władza i kontrola!

UPADAJĄCE KŁAMSTWO

Ostatnie parę tysięcy lat naszej cywilizacji to nieustanne wojny, bitwy i dążenie do kontroli jednych nad drugimi.

Wojna rządzi się swoimi prawa i kwestia tego, że historię piszą wygrani, jest przynajmniej w naszym przypadku, jak najbardziej słuszna.

Słowianie zostali wymazani z oficjalnych kart historii. Zrobiono z nas prymitywne plemiona, ludzi skaczących po drzewach i właśnie tego uczą dzisiaj w szkołach nasze dzieci.

 

ODRODZENIE-SŁOWIAN.jpg
fot.123rf.com

 

Zdecydowanie kultura Słowian nie była na rękę „wygranym” więc ci, zrobili wszystko, co mogli, aby historię naszych dziadów i pradawnych bogów, zminimalizować do mało znaczących wątków i legend. Nic nie trwa wiecznie, to samo tyczy się kłamstwa.

ODRADZAJĄCA SIĘ HISTORIA

Ostatnimi czasy internet zaczyna wręcz gotować się, od nowo odkrywanych, kolejnych elementów układanki dotyczących Starożytnego Państwa Lechickiego.

Wielka Lechia ma tylu zwolenników ilu przeciwników, jednak praktycznie każdego miesiąca, nowe odkrycia w piśmie dawnych kronikarzy, czy archeologiczne artefakty sprawiają, że powoli dochodzili do punktu krytycznego, gdzie nawet o ironio, oficjalna nauka akademicka będzie musiała się pochylić nad kwestią Lechii.

Sam fakt ostatnio odkrytych pradawnych odwiertów w litej skale, gdzie ludzkość nawet w dzisiejszych czasach nie posiada technologii, umożliwiającej wycinanie takich, a nie innych śladów, zdecydowanie zbija sen z powiek, nie jednego archeologa.

Zabawne jest to, że ślady starożytnej obróbki, można znaleźć w jednym z największych polskich miast, Krakowie i absolutnie każdy ma do nich dostęp, ponieważ mieszczą się w parku miejskim.

 

 

Jednak nie tylko Kraków może się pochwalić zakazaną archeologią. Świętokrzyskie gołoborza coraz częściej są porównywane do pozostałości, po potężnych pracach ogromnych maszyn, a nie, jak to dzisiaj głoszą per profesorowie, jako zwykłe dzieło natury.

Takich śladów, po zaawansowanej technicznie cywilizacji, jest na terenie naszego kraju setki tysięcy.

Oczywiście władze naszego kraju zostały o tym już dawno poinformowane, jednak jak sami widzimy, ludzie wybrani przez suwerena, mają gdzieś odkrycia na miarę nowego, Starożytnego Egiptu.

Może jest inaczej, ale ktoś, lub coś zakazuje im badania owej sprawy, w obawie przed… no właśnie, przed czym? Słowianami?

POLAK POTRAFI

Mimo jakiej braku pomocy ze strony oficjalnej władzy, jak i telewizji, Polacy zaczynają coraz lepiej radzić sobie sami.

Tysiące grup rodzimowierców rozsianych na terenie całego kraju, jak i zrzeszeń obywateli, mniej lub lepiej znających historię Słowian, chcących po prostu uczcić historię naszych przodków, coraz częściej spotykają się na nieformalnych spotkaniach, przykładowo podczas słowiańskich świat, i podczas zabawy, wspólnych śpiewów czy rytuałów, sami, na własną rękę odwzorowują to, co wieki temu było na porządku dziennym.

Podczas Nocy Kupały składa się w ofierze najprzeróżniejsze dary. Od chleba i wina, po mleko i zioła.

 

noc-kupały.jpg
Noc Kupały fot.123rf.com

 

Właśnie tak to powinno wyglądać. Odrodzenie Słowian nie musi być wcale takie skomplikowane, wystarczy trochę chęci, wiedzy i zapału do pracy.

Gwarantuje wszystkim, że odprawianie świąt na łonie natury, spodoba się każdemu, nawet tym, którzy co niedziele chodzą do kościoła.

Swoista odmiana życia codziennego nagle okazuje się fantastyczną zabawą, a wraz z jej rozwijaniem, obchodzenie świąt słowiańskich, może na nowo okazać się tradycją Polaków, właśnie przez takie działania na własną rękę.

Bądźmy dumni z pochodzenia. Nie dajmy się omamić i pomagajmy w odnowie naszej tradycji.

Jedność z naturą mamy zapisaną w genach a powrót do niej może uratować nasz świat. Polacy już nie raz pokazali, że zamazywanie przed nami prawdy, długo nie pociągnie.

Teraz, oczami wyobraźni zobaczmy, jak to tysiące, jak nie setki tysięcy rodaków, zbiera się nad ogromnym jeziorem, aby podczas śpiewów, tańców i biesiady uczcić tradycję naszych przodków. Zdecydowanie przyjemny widok.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

 

Zapisz się do subskrypcji
otrzymuj powiadomienia o nowych artykułach