Odświeżacze powietrza są praktycznie w każdym domu. Mają usuwać nieprzyjemne zapachy i zapewniać świeżość powietrza. Badania naukowe udowodniły jednak, że szkodzą naszemu zdrowiu na równi m.in. z zanieczyszczonym spalinami powietrzem lub dymem papierosowym. A wszystko przez obecne w ich składzie silne alergeny, substancje rakotwórcze oraz inne dodatki chemiczne, które mogą powodować wiele problemów zdrowotnych.

Usuwa zapach czy jednak nie?

Każda reklama odświeżaczy powietrza głosi, że szybko i dokładnie usuwają one brzydkie zapachy w pomieszczeniu, dosłownie przeganiając je z dala od nas.

Działanie odświeżaczy nie bazuje jednak na magicznym rozchodzeniu się i usuwaniu przykrych woni w kąty, lecz ich maskowaniu poprzez chwilowe podrażnianie naszych błon śluzowych w nosie.

odświeżacze-powietrza.jpg
fot.depositphotos.com

Kilka minut ładnego, intensywnego zapachu docierającego do nozdrzy wystarczy, aby silnie pobudzony zmysł węchu odsunął w niepamięć nieprzyjemną woń i odczuwał tylko to, co dla niego przyjemne.

Jednym słowem, nieodczuwanie brzydkich zapachu to tylko – iluzja.

1,4-dichlorobenzen, formaldehyd i spółka

Niepokojący skład odświeżaczy powietrza stał się przedmiotem badań naukowców z całego świata.

Po ich przeprowadzeniu okazało się, że środki te zawierają całą gamę niebezpiecznych, toksycznych dla naszego zdrowia substancji.

Wśród szkodliwych dla organizmu lotnych związków (VOC) badacze wymienili m.in. benzen, styren, toluen, formaldehyd, aceton, limonen, 1,4 – dichlorobenzen.

odświeżacze-powietrza.jpg
fot.depositphotos.com

Według Krajowej Akademii Nauk 95 proc. składu odświeżaczy powietrza stanowią toksyczne destylaty ropy naftowej.

Co więcej, analizy składu produktów naukowców ze Stanów Zjednoczonych prowadzone pod kierunkiem profesor inżynierii cywilnej i środowiskowej z Uniwersytetu Waszyngtońskiego Anne Steinemann udowodniły, że w produktach odświeżających powietrze znajduje się około 100 lotnych związków organicznych, których nazwy nie zostały podane na etykiecie.

Amerykańscy producenci środków odświeżających powietrze po prostu nie zamieszczają pełnego składu produktu, do czego zgodnie z prawem nie są zobowiązani.

Informacja ta jest o tyle przerażająca, że ludzie nieświadomie sięgają po środki, które stanowią duże zagrożenie dla ich zdrowia, a o którym nawet nie są informowani.

Niestety nie chroni nas także umieszczona na opakowaniu informacja „zawiera naturalne składniki”, gdyż jest to najczęściej kolejny element strategii marketingowej, pod którą zamiast naturalnych związków kryją się ftalany, czyli sole i estry kwasu ftalowego zagrażające prawidłowemu funkcjonowaniu gospodarki hormonalnej człowieka.

Co nam grozi?

Naukowcy są zgodni co do jednego – odświeżacze powietrza są bardzo szkodliwe dla zdrowia.

American College of Allergy, Asthma and Immunology (ACAAI) alarmuje, że odświeżacze typu plug-in, czyli te, które podłączamy do prądu, mogą zawierać ponad 20 różnych lotnych związków organicznych, z czego 1/3 zaklasyfikowano do grupy niebezpiecznych lub toksycznych dla organizmu.

Wśród nich znalazł się np. rakotwórczy formaldehyd oraz destylaty ropy naftowej i estry, które nawet w niższej niż dopuszczalna dawka mogą być przyczyną objawów alergii i astmy u dzieci, a w wyższych stężeniach wywoływać bóle i zawroty głowy, podrażniać błony śluzowe dróg oddechowych oraz oczu, a także przyczyniać się do powstawania problemów z pamięcią.

odświeżacze-powietrza.jpg
fot.depositphotos.com

Do podobnych wniosków na temat odświeżaczy powietrza doszli naukowcy z Royal College of Physicians i Royal College of Paediatrics and Child Health.

W badaniach zaobserwowano, że odświeżające powietrze aerozole często w swym składzie mają formaldehyd, który podrażnia błony śluzowe oraz może być przyczyną uporczywego kaszlu, a nawet raka gardła.

Badacze z Emory University w Atlancie potwierdzają, że zawarte w odświeżaczach powietrza związki chemiczne mogą wywoływać objawy astmy, a także zaburzać gospodarkę hormonalną organizmu, powodować nudności i bóle głowy oraz rakotwórcze mutacje DNA.

Z kolei analizy naukowców z National Institute of Environmental Health Sciences wykazały, że obecny we krwi 96 proc. osób badanych 1,4- dichlorobenzenu wpływał na osłabienie funkcji płuc oraz zaostrzał objawy chorób układu oddechowego, np. astmy.

Ponadto obecne w odświeżaczach powietrza i uznane za rakotwórcze benzen oraz aldehyd powodują także wiele problemów z ośrodkowym układem nerwowym, co obserwuje się
w zwiększonej zachorowalności na stwardnienie rozsiane, chorobę Alzheimera oraz chorobę Parkinsona.

Recepta, czyli naturalne odświeżacze powietrza

Rozwaga – to przede wszystkim nasza podstawa korzystania z odświeżaczy powietrza.

Oprócz dokładnego czytania etykiet produktu i odkładania na półkę tych z podejrzanym składem zaleca się również ograniczenie ich stosowania.

Zamiast sztucznych, chemicznych odświeżaczy powietrza warto wypróbować naturalne, domowe metody, które równie szybko pozbędą się brzydkich zapachów, ale przy tym nie zaszkodzą naszemu zdrowiu.

Nieprzyjemne zapachy w kuchni doskonale neutralizuje świeżo zaparzona kawa lub w postaci sproszkowanej rozsypana w rozgrzanym piekarniku, lub na ciepłej płycie kuchennej.

Z usuwaniem brzydkich zapachów w całym domu dobrze radzi sobie także umieszczony w butelce z atomizerem roztwór przyrządzony z 2 szklanek wody wymieszany z 2 łyżeczkami sody oczyszczonej.

Z kolei naturalny, aromatyczny klimat wnętrz zapewni połówka pomarańczy z powbijanymi w jej skórkę suszonymi goździkami.

W warunkach domowych można także samodzielnie przygotować bakteriobójczy, toaletowy odświeżacz powietrza.

Wystarczy do małej buteleczki wlać około 10 ml spirytusu, dodać 5-10 kropli ulubionego naturalnego olejku zapachowego, np. sosnowego lub lawendowego i tak przygotowanym roztworem spryskać np. powierzchnię deski sedesowej i umywalki.

Takie domowe sposoby na pozbycie się nieprzyjemnych zapachów są nie tylko naturalne, ale i skutecznie działają, sprawiając, że dom pachnie świeżością bez zbędnych, trujących nasz organizm związków chemicznych.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.