Dlaczego ludzie jedzą gorzej od zwierząt? Dlaczego zwierzęta nie potrzebują wizyt u dietetyka? Dlaczego szympansy nie mają problemów trawiennych, trądziku i zaburzeń hormonalnych? Odpowiedź jest jedna – bo my, ludzie, oszukujemy naturę i nie działamy instynktownie…

Anatomii nie oszukasz

Jednym z najbardziej wszechobecnych mitów otaczających wegetarianizm jest przekonanie, że ludzie naturalnie muszą jeść mięso, że ewolucyjnie jesteśmy przystosowani do jego jedzenia.

To jeden wielki stek bzdur!

Ludzie należą do rodziny naczelnych.

Nasi najbliżsi żyjący krewni ze świata zwierząt to szympansy (podobieństwo DNA wynosi 99%) oraz goryle (DNA podobne w 97-98%).

I szympansy, i goryle żyją na diecie złożonej w przeważającej większości z roślin.

odżywianie-ozustwo-natury.jpg
foto.123rf.com

Podstawowe porównania anatomiczne pokazują, że ludzie mają dużo więcej wspólnego z roślinożercami niż drapieżnikami – a nawet wszystkożercami!

Wystarczy spojrzeć na usta osoby dorosłej – nie mówiąc już o dziecku.

Otwór jamy ustnej jest przystosowany do spożywania tylko małych kawałków jedzenia.

Nie możemy nawet połknąć duże kawałka w całości, lecz musimy go dokładnie przeżuć i wymieszać ze śliną, zanim ugryziony kęs przejdzie do przełyku.

Natomiast zwierzęta mięsożerne, takie jak koty, odrywają kawałki jedzenia i niemal natychmiast je połykają.

Nasze zęby znacznie lepiej nadają się do jedzenia skrobi, owoców i warzyw niż do rozrywania i żucia mięsa.

Nasze szczęki potrafią się otwierać i zamykać, a także przesuwać do przodu, do tyłu i z boku na bok, co jest idealnym rozwiązaniem dla odgryzania kawałków materii roślinnej, a następnie szlifowania ich za pomocą naszych płaskich zębów trzonowych.

W przeciwieństwie do naszych dolne szczęki drapieżników mają bardzo ograniczone ruchy na boki.

Są przystosowane tylko do otwierania i zamykania, co zwiększa siłę i stabilność ich potężnego ugryzienia kawałka mięsa.

Podobnie jest z organami trawiennymi, które np. u szympansów są identyczne z ludzkimi.

Oszukujemy naturę

Zwierzęta odżywiają się instynktownie.

Nikt im nie wmawia, co jest dla nich dobre, a co złe.

Jaką dietę powinny stosować, ile jeść kalorii itp.

Zgodnie ze swoją anatomiczną naturą, kierując się instynktem, sięgają po to, co od zarania dziejów dla nich najlepsze, czyli pożywienie, które dostarcza im wszystkich niezbędnych witamin, minerałów i innych składników odżywczych.

Dieta dziko żyjącego szympansa lub goryla składa się przeważnie w 50% z owoców, 40% z liści i kwiatów i w 10% z orzechów, jaj, nasion, małych kręgowców i insektów.

Idealnym pożywieniem, które utrzymują go w zdrowiu, są zielone warzywa liściaste zawierające chlorofil.

chlorofil.jpg
foto.123rf.com

Czy jest to dla niego dobra i zdrowa dieta?

Biorąc pod uwagę, że siła przeciętnego samca goryla jest nawet 15 razy większa niż przeciętnego dorosłego mężczyzny – to tak, taka dieta jest, jak najbardziej dla niego dobra.

Warto również zaznaczyć, że ludzie oszukują naturę nie tylko pod względem rodzaju spożywanego pokarmu, ale także formy przygotowywania posiłków.

Czy ktoś widział gotującego goryla?

Czy widzieliście, żeby zwierzęta jadły gorącą zupę?

Człowiek jest jedynym stworzeniem, który podgrzewa żywność i gotuje, a jak wiadomo, w wyniku ogrzewania żywności powyżej 42 stopni Celsjusza następują w niej zmiany chemiczne, niszczone są wspomagające nasze trawienie enzymy i wspierające odporność organizmu składniki mineralne.

Nic więc dziwnego, że witarianizm, czyli surowa dieta jest kluczem do dobrego zdrowia.

Ignorujemy naszą ewolucyjną przeszłość na własne ryzyko i tym samym szerzymy rosnącą epidemię takich chorób jak choroby nowotworowe, choroby serca, otyłość i cukrzyca, które obecnie występują w niemal każdym zakątku naszej planety.

Dlatego przestańmy oszukiwać naturę i bierzmy przykład ze zwierząt, którym stylu życia i zdrowia możemy pozazdrościć.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI.

*Niebieską czcionką oznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.