Zazwyczaj wielkie historie zaczynają się od małych rzeczy i tak było też tym razem. Prawie sto lat temu tata, Alan Alexander Milne, na pierwsze urodziny podarował swojemu synkowi sympatycznego pluszowego misia. To właśnie ten pluszak zainicjował znaną dziś na całym świecie opowieść o Kubusiu Puchatku i jego przyjaciołach. A.A. Milne, obserwując zabawy syna, stworzył zachwycające opowieści pełne humoru, zaskakujących wydarzeń i ciepłych uczuć, w których ukryta jest głęboka mądrość życiowa, ale i czysto psychologiczne aspekty ludzkich osobowości.

– Kubusiu, jak się pisze MIŁOŚĆ?
– Prosiaczku, MIŁOŚĆ się nie pisze, MIŁOŚĆ się czuje.

Obserwując postawy bohaterów, możemy niejednokrotnie rozpoznać w nich samych siebie.

Zdecydowanie nasze serca urzeka Kubuś Puchatek.

Dlaczego?

Może dlatego, że przypomina nam postawę znaną naszemu sercu, ale tak bardzo odległą od świata, w którym żyjemy i od postaw, które na nas ten świat wymusza?

Dziś, w dobie wielkich technologii, nasza rzeczywistość opiera się głównie na naszej logice, która coraz bardziej skutecznie spycha na plan znacznie dalszy nasze uczucia i intuicję.

Wszystko analizujemy, rozumujemy, rozkładamy na czynniki pierwsze, jednym słowem, komplikujemy.

W przeciwieństwie do Kubusia Puchatka, który widzi świat w bardzo prosty sposób, gdyż przecież to miś o bardzo małym rozumku.

Jestem Misiem o Bardzo Małym Rozumku i długie słowa sprawiają mi wielką trudność.

Puchatek nie martwi się przyszłością, skupia się na tym, co dzieje się właśnie w tej chwili.

Największym jego problemem jest burczący brzuszek, a mały garnuszek miodu potrafi osłodzić mu całe życie.

Kubusiowi wielkie szczęście przynosi codzienne zaspokajanie swych potrzeb.

kubuś-puchatek.jpg
Kubuś Puchatek foto.depositphotos.com

Nic więcej nie jest mu potrzebne do szczęścia, złocisty garnczek miodu, przytulny domek i przyjaciele, to Kubusiowy świat pełen najprawdziwszego bogactwa.

My zdaje się, zapomnieliśmy, jak cenne są te wartości i jak wielkim szczęściem jest możliwość ich doznawania.

W przeciwieństwie do Kubusia zazwyczaj odczuwamy nieustanny brak, pomimo tak wielkiego posiadania.

A oto trochę prostych Kubusiowych mądrości…

Myślenie nie jest łatwe, ale można się do niego przyzwyczaić.

 

– Jaki dziś dzień? – zapytał Puchatek.
– Dziś – odpowiedział Prosiaczek. Na to Puchatek:
– To mój ulubiony dzień.

 

Nie dziw się, jeżeli jutro spadnie porządny grad, rozszaleje się zamieć i licho wie co. To, że dziś jest ładnie, jeszcze nic nie znaczy. To jest zaledwie jakiś ślad pogody.

 

Puchatek spojrzał na obydwie łapki. Wiedział, że jedna z nich jest prawa, i wiedział jeszcze, że kiedy już się ustaliło, która z nich jest prawa, to druga była lewą, ale nigdy nie wiedział, jak zacząć.

 

– A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? – spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. – Co wtedy?
– Nic wielkiego – zapewnił go Puchatek. – Posiedzę tu sobie i na ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika.

 

Przyjacielu, jeśli będzie ci dane żyć sto lat, to ja chciałby żyć sto lat minus jeden dzień, abym nie musiał żyć ani jednego dnia bez ciebie.

 

Sztuka dawania podarunku polega na tym, aby ofiarować coś, czego nie można kupić w żadnym sklepie.

 

Jeśli spadniesz na kogoś, nie wystarczy powiedzieć, że nie chciałeś. W końcu ten ktoś też wcale nie chciał, żebyś na niego spadał.

 

Miałem zamiar zmienić koszulkę, ale zmieniłem zamiar.

 

W parę godzin później, gdy noc zbierała się do odejścia, Puchatek obudził się nagle z uczuciem dziwnego przygnębienia. To uczucie dziwnego przygnębienia miewał już nieraz i wiedział, co ono oznacza. Był głodny.

 

Nie widziałem Maleństwa już dosyć długi czas i jeśli go dzisiaj nie zobaczę, to ten czas będzie jeszcze dłuższy.

 

Lubię rozmawiać z Królikiem, bo Królik mówi wyraźnie o rzeczach wyraźnych, jak na przykład: Już pora na śniadanie lub Misiu, zjedz co….

Czuję się mniej więcej tak, jak ktoś, kto bujał w obłokach i nagle spadł.

– Prosiaczku, nie masz ani krzty odwagi!
– Niełatwo jest być odważnym – odparł Prosiaczek, lekko pociągając noskiem – kiedy jest się tylko Bardzo Małym Zwierzątkiem.

 

Jeśli wskutek nadmiernego jedzenia utkniesz w drzwiach frontowych czyjegoś domku, będziesz zmuszony pozwolić swemu gospodarzowi używać twoich tylnych łapek zamiast wieszaka na ręczniki. Cóż, tak to bywa.

 

Kiedy zawołasz do króliczej norki: Hej, jest tam kto?, a głos z wnętrza odpowie: Nie!, to znaczy chyba, że nie jesteś mile widziany.

 

Pszczoły bzykały podejrzliwie, jak to one mają w zwyczaju.

 

Miałbym pewien pomysł, ale nie myślcie, żeby był bardzo dobry.

 

Jestem tu gdzie stoję, ale jeśli się ruszę, to mogę się zgubić.

 

Są tacy, co mają rozum, a są tacy, co go nie mają, i już.

Psychologiczne aspekty ludzkich osobowości

Jak wcześniej wspomniałam, w Kubusiowych opowieściach możemy znaleźć cały wachlarz typowo ludzkich cech osobowości.

Psychologowie wskazują na określone typy osobowości, jakie prezentują bohaterzy Kubusia Puchatka.

kubuś-puchatek.jpg
Kubuś i przyjaciele foto.depositphotos.com

Kubuś Puchatek jest przykładem flegmatyka, jest pogodny, dowcipny, zrównoważony, lubi rutynę i nie szuka nowych przygód, jest bardzo dobrym słuchaczem i wiernym przyjacielem.

Królik jest typowym cholerykiem, lubi zawsze mieć rację, jest wybuchowy, często działa pod wpływem emocji, jest niestabilny i zmienny.

Królik jest też ambitny, ma zapał do pracy, lubi przewodzić i dominować.

Tygrys to wzorcowy sangwinik, pełen energii, tryskający radością i entuzjazmem, jest beztroski i uwielbia być w centrum uwagi.

Tygrys jest również spontaniczny, gadatliwy, towarzyski, pełen optymizmu i poczucia humoru.

Kłapouchy jest przykładem melancholika, ciągle smutny, pozbawiony życiowej energii, przyszłość widzi w ciemnych kolorach, jest nieśmiały, zrezygnowany i pozbawiony pewności siebie.

Poczciwy Prosiaczek prezentuje nam połączenie melancholika i choleryka.

Prosiaczek jest bardzo bojaźliwy.

Kangurzyca to połączenie sangwinika i flegmatyka.

Jest ostrożna, bardzo towarzyska, wyrozumiała i troskliwa.

Przede wszystkim jednak ukazuje nam postać mamy, ciepłej, pełnej miłości, ale i wielkiej mądrości.

Naprawdę można się od niej uczyć.

Sowa to dokonała mieszanka flegmatyka i melancholika.

Łagodność i zrównoważenie połączona z powagą i zarozumiałością.

W doskonały sposób ukazuje postawę, która żyje w świecie głowy.

Maleństwo ukazuje nam w bardzo urokliwy sposób świat małego dziecka, ciekawego wszystkiego, co go otacza, odważnego, a zarazem owianego obawami, pełnego energii, zapału i chęci odkrywania świata.

I jako uwieńczenie, opiekuńczy Krzyś, dyrygent całej opowieści.

Jego postać w zachwycający sposób przypomina nam spojrzenie na świat oczami wzrastającego dziecka, kochającego zabawę i odkrywającego sens we wszystkim, co go otacza.

Zatem czytajmy, oglądajmy, zanurzmy się w ten bajkowy świat i pozwólmy sympatycznemu Kubusiowi obudzić mądrość naszych serc.

Wiesz, Prosiaczku… miłość jest wtedy… kiedy kogoś lubimy… za bardzo.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką oznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.