Polityka prorodzinna Hitlera i jej postulaty sprawiły, że ten niewątpliwe krwawy dyktator zyskał sobie posłuch wśród opinii publicznej. Zbrodniczy reżim przywódcy Trzeciej Rzeszy przyczynił się do zagłady wielu milionów istnień, a wywołana przez niego II Wojna Światowa była największym konfliktem zbrojnym w historii. Jednak to zmiany prawodawcze i obiecywane przywileje spowodowały tak wielkie poparcie zarówno dla NSDAP, jak i samego Adolfa. We wszystkich założeniach ukryty był jednak chytry plan…

Małżeństwo dla wyższych celów

Zgodnie z oficjalną linią hitlerowskiej partii, małżeństwo służyło czynnościom reprodukcyjnym, nie zaś kwestiom samorealizacji czy indywidualnego szczęścia.

Ignorowano przyjemność zmysłową, a więzi emocjonalne schodziły na drugi plan – wszak prawdziwy przedstawiciel „rasy panów” winien kochać Ojczyznę, Naród i Wodza.

Ojcowie w małżeństwie przedstawiani byli jako „dawcy życia”, którzy w żonie znajdowali zaspokojenie żądzy cielesnej, kobiety zaś miały traktować zarówno ciążę, jak i poród jako formę obowiązków małżeńskich.

Można zatem stwierdzić, że rodzenie dzieci było stawiane na równi ze sprzątaniem mieszkania czy gotowaniem.

Zanim jednak mężczyzna i kobieta oficjalnie mogli zmienić swój stan cywilny, musieli odbyć badania na „czystość rasy”.

Zapowiedź małżeńska zgłaszana była do urzędu zdrowia, który następnie sprawdzał, czy osoby te nie są zakażone chorobami wenerycznymi lub też, czy są „godne prokreacji”.

Niegodnością rozrodczą była na przykład obecność kamicy nerkowej, zaawansowanych żylaków czy niewłaściwa pigmentacja włosów.

Polityka prorodzinna

I Wojna Światowa oznaczała potężne straty – nie tylko finansowe czy militarne, ale również w postaci ludności.

Hitler, zdając sobie sprawę, że to siła żywa odgrywa zasadniczą rolę w armii, już na początku swoich rządów prowadził silną politykę pronatalistyczną.

Jej wyrazem był cytat Hermanna Goeringa, który stwierdził, że „kobiety mają być zapładniane w sypialni niczym klacze rozpłodowe”, zaś na „froncie rodzenia” (tak nazywano wówczas sale położnicze) „aryjska kobieta toczyła równie istotną batalię, co jej mąż na froncie zachodnim lub wschodnim – walczyła o przyszłość narodu niemieckiego”.

polityka-prorodzinna.jpg
foto.shutterstock.com

Trzecia Rzesza szczególną troską otaczała młode „czyste małżeństwa”, które otrzymywały znaczne ulgi podatkowe oraz dodatki na edukację swoich dzieci.

Najmłodsze małżeństwa były nagradzane mieszkaniem – częściowo lub w całości refinansowanym.

Nieżonaci mężowie oraz bezdzietne małżeństwa z kolei czekała kara – podatek w wysokości 10% dochodów oraz dyskryminacja w miejscu pracy.

Mutterkreuz – odznaczenie za wielodzietność

Niezwykle skuteczną motywacją okazało się przyznawanie orderu wzorowym matkom, potocznie znanym jako „Mutterkreuz”.

Krzyż Honorowy Niemieckiej Matki oznaczał wysoki prestiż wśród aryjskich kobiet, a był on tym wyższy, im wyższa ranga nadanego odznaczenia.

Brązowy Krzyż Matki przyznawano kobietom, które dały życie 4 lub 5 niemieckim dzieciom, Srebrny otrzymywano za 6 lub 7 potomstwa, zaś Złoty Krzyż przysługiwał kobietom, które urodziły co najmniej 8 dzieci.

Niezależnie od rangi, z otrzymaniem Mutterkreuz wiązał się szereg przywilejów: od pierwszeństwa w kolejkach urzędniczych i sklepowych przez ustąpienie miejsca w środkach transportu publicznego, aż po lepszej jakości produkty spożywcze, ubrania z najlepszych materiałów czy środki czystości.

Członkowie Hitlerjugend winni byli okazywać nadzwyczajny szacunek Niemieckiej Matce – pomagać jej w sprawunkach czy pozdrawiać ją rzymskim salutem.

Takie przywileje były łakomym kąskiem dla wielu kobiet – przez cały czas istnienia odznaczenia, blisko 5,5 miliona kobiet skorzystało z „dostojnego” tytułu.

⇒ Czytaj także: NIEZNANE SEKRETY DIETY HITLERA

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.