Rozwój osobisty i odzyskana równowaga mogą pomóc w walce z chorą tarczycą?! Tarczyca to gruczoł, który odgrywa istotną rolę w organizmie człowieka. Jednak nie zawsze działa ona prawidłowo u każdej osoby, gdyż niektórzy mają niedoczynność, a inni nadczynność tarczycy. Jedną z takich osób jest Marilyn Devonish, która dzięki pewnym praktykom znacząco poprawiła swoje zdrowie.

Czym jest tarczyca?

Tarczyca swoim kształtem przypomina motyla, a można ją znaleźć u podstawy szyi.

Jest to gruczoł, który odgrywa bardzo ważną rolę w metabolizmie organizmu.

Tarczyca produkuje dwa główne hormony, czyli tyroksynę – T4, a także trójjodyninę – T3, a są one odpowiedzialne za podstawowe funkcje organizmu, czyli oddychanie, tętno, temperaturę i masę ciała, siłę mięśni oraz cykl menstruacyjny.

tarczyca.jpg
foto.depositphotos.com

Jeśli gruczoł ten wydziela zbyt dużo albo zbyt mało tych hormonów, to może pojawić się wiele objawów, np. od chudnięcia, kołatania serca czy stanów lękowych (a będzie to nadczynność) do przybierania na wadze, zmęczenia i depresji (a będzie to niedoczynność).

Konwencjonalne leczenie polega tutaj przeważnie na podawaniu syntetycznego hormonu T4 w postaci leku o nazwie lewotyroksyna, jeżeli jest to niedoczynność albo beta-blokerów czy radioaktywnego jodu, gdy jest to nadczynność.

Nadczynność tarczycy i jej objawy

Dzisiaj Marilyn Devonish jest kobietą o ogromnej energii, ale 17 lat temu tak nie było.

Kobieta spała po 12 – 15 godzin i ciągle czuła się zmęczona, a do tego miała kliniczną otyłość, wypadały jej włosy, doskwierały zaparcia, a także pojawiały się krosty, egzema, ciągle o czymś zapominała, co w końcu wszystko skończyło się depresją.

Takie objawy pojawiły się u niej zaraz po poddaniu się terapii radioaktywnym jodem z powodu nadczynności tarczycy, w przypadku której gruczoł ten odpowiada za produkcję nadmiaru hormonów.

Do tego dochodziły ciągłe omdlenia i nudności, a badania ciągle wykazywały nadczynność tarczycy.

Lekarze przepisali jej beta-blokery, ale one w ogóle nie działały, więc była leczona radioaktywnym jodem.

Pierwsza seria tego jodu sprawiała, że Marilyn czuła się dobrze, ale druga dawka zadziałała zupełnie odwrotnie.

W związku z tym dla równowagi został jej przepisany lek, który zawiera hormon tarczycy, a była to lewotyroksyna i wtedy pojawiły się u niej typowe objawy dla niedoczynności.

Przez cały czas nosiła ubrania w rozmiarze S, ale nagle zaczęła przybierać na wadze, a do tego miała problemy z egzemą, trądzikiem oraz łysieniem plackowatym.

Jednak do tego wszystkiego dochodziło jeszcze rozkojarzenie, zaniki pamięci oraz ogromne zmęczenie, które utrudniały jej pracę w banku inwestycyjnym oraz naukę do egzaminów na dyplomowaną księgową i została niesklasyfikowana podczas egzaminów.

Takie rzeczy nigdy wcześniej się u niej nie działy.

Regularnie badała swoją krew, aby sprawdzić, jak funkcjonuje jej tarczyca, ale nie wykazywały one żadnych zaburzeń.

Kiedy poszła na wizytę do konsultanta, to usłyszała wiadomość, że leczenie okazało się skuteczne, a na pytanie o to, dlaczego jej stan się pogarsza – usłyszała odpowiedź, że jest otyła, bo je za dużo, jest zmęczona, bo ma obciążającą pracę, a włosy jej wypadają, ponieważ rosną w cyklach.

Kobieta zaczęła nalegać na wizytę u dietetyka, aby sprawdzić, czy jej nawyki żywieniowe są prawidłowe i powiedziano jej tam, że nie jadła zbyt dużo, czyli to, co już sama wiedziała.

Przeprowadzono u niej również kilka testów sprawnościowych i dietetyk stwierdziła, że jej wskaźnik reakcji jest taki, jaki może być u najlepszych sportowców, ale tętno było u niej nieprawidłowo wysokie, a dietetyk nie była w stanie wyjaśnić jej, dlaczego tak się dzieje.

Co mi dolega – nadczynność czy niedoczynność tarczycy?

W związku z tym Marilyn postanowiła, że sama zajmie się śledztwem, które miało dotyczyć problemów z tarczycą.

Zaczęła też podejrzewać, że prawdopodobne może być to, iż jej organizm próbuje przekształcić tyroksynę – T4, która pochodziła z przyjmowanego leku w bardziej aktywny hormon tarczycy, czyli trójjodyninę – T3.

Dlatego też standardowe badania tarczycy, gdzie bardzo często nie jest mierzony poziom T3, mogą cały czas wskazywać na normę.

To z kolei wyjaśniałoby, dlaczego kobieta miała objawy ciężkiej niedoczynności tarczycy, pomimo tego, że w ramach terapii zastępczej przyjmowała lek, który zawierał T4.

W wynikach badań cały czas pojawiało się nazwisko endokrynologa profesora J. P. Mansona, więc Marilyn zdecydowała się na prywatną wizytę u niego.

Marilyn-Devonish.jpg
Marilyn Devonish

Lekarz wysłuchał jej i pozwolił przyjmować kombinację T3 i T4 zamiast samego T4.

Powiedział jej również, że według niego nie powinna nigdy poddawać się terapii radioaktywnym jodem, gdyż powiedział jej, że jest osobą, która najlepiej funkcjonuje w górnej granicy normy.

Przez krótki czas przyjmowała kombinację leków, które zwierały T3 i T4 – dzięki temu bardzo szybko zauważyła złagodzenie kilku objawów, czyli pozbyła się chronicznych zaparć, przestały jej wypadać włosy i unormowało się tętno.

Jednak pozostałe objawy nadal się utrzymywały, np. ekstremalne zmęczenie, a do tego nasiliło się roztargnienie.

Miała duże problemy na studiach, a pewnej nocy nie była w stanie sobie przypomnieć, co było w telewizji.

Jeśli chodzi o pracę, to zaczęła wszystko zapisywać, kiedy inni zadawali jej pytania, bo zupełnie o nich zapominała.

W związku z tym udała się na wizytę do lekarza rodzinnego, który postawił diagnozę, że jej objawy przypominają początek choroby Alzheimera i nic nie jest w stanie jej już pomóc.

Kurs rozwoju osobistego – skuteczny sposób

Trzy lata później wszystko się zmieniło, gdyż wtedy to udała się na siedmiodniowy kurs rozwoju osobistego, który był po prostu wymagany u niej w pracy.

Okazało się, że pod koniec zajęć czuła się zupełnie jak inna osoba.

Na początku nie chciała uczestniczyć w tym kursie, gdy dowiedziała się, że jego tematem będzie związek między ciałem a umysłem, ale pojechała, gdyż nie można było otrzymać zwrotu pieniędzy za niego.

To była bardzo dobra decyzja.

W skład tego kursu wchodziło kilka psychofizycznych technik, np. wizualizacja oraz metody oddechowe, które zwiększają pewność siebie, ale też redukują niepokój i stres, co było dla niej bardzo korzystne.

Została również wprowadzona w programowanie neurolingwistyczne, a jest to pewien rodzaj podejścia do rozwoju osobistego, którego celem jest modyfikacja zachowań poprzez przeprogramowanie nieuświadomionych wzorców myślowych.

Poza tym została również wprowadzona w procedurę zwaną terapią linii czasu, która opiera się na idei, że można poprawić jakość życia poprzez rozwiązywanie problemów z negatywnymi emocjami z przeszłości, ale też można pozbyć się samo ograniczających przekonań.

Celem kursu było zwiększenie profesjonalizmu u kursantów, ale Marilyn odkryła, że wiele z tych technik może pozytywnie wpłynąć na stan jej zdrowia.

Pierwszym ćwiczeniem, którego spróbowała, polegało na zmianie sposobu myślenia o własnej energii.

równowaga.jpg
foto.depositphotos.com

Kiedyś myślała, że jej ciało jest jak bateria, z której odpływa energia i wyczerpuje się w ciągu dnia.

Dlatego też stworzyła wizualizację, w której jej energia stała się samouzupełniającym się źródłem, jakby oceanem i ta technika właśnie przyniosła zaskakujący efekt – zdobyła ogromną energię, a kilkanaście lat później jest tak nadal.

Do tego przestała robić coś, co nazywała programowaniem jej zmęczenia, czyli zapytana o to, czy wyjdzie na spotkanie, odpowiadała, że w piątkowy wieczór będzie zbyt zmęczona.

To właśnie mogło przyczynić się do urzeczywistnienia tego stanu przez przepowiadanie właśnie swojego zmęczenia.

Oczekiwała go i na pewnym poziomie wmawiała je swojemu organizmowi, więc bardzo szybko to zmieniła.

Ponadto zaczęła medytować przez 10 – 15 minut dziennie w pociągu do pracy.

Do tego głębokie oddychanie, a tak dokładnie to technika, która nazywana jest oddychaniem Huna Ha, a jest to starożytna hawajska metoda, z której kobieta zaczęła korzystać pod prysznicem.

Kolejnym ważnym elementem było uporanie się z negatywnymi emocjami z przeszłości, czyli z poczuciem winy, złością, smutkiem i strachem.

Efekty były zdumiewające i kobieta zrezygnowała z pracy i studiów z zakresu księgowości, aby mogła szkolić się w dziedzinie programowania neurolingwistycznego, terapii linii czasu, huny oraz hipnoterapii i metody uczenia się nazywanej czytaniem fotograficznym.

Dzięki technice czytania fotograficznego przestała mieć problemy z pamięcią.

Zaczęła się czuć bardzo dobrze i postanowiła wykonać mały eksperyment, czyli chciała zobaczyć, co się stanie, kiedy przestanie brać leki.

Marilyn spróbowała tego przez kilka miesięcy i czuła się dobrze i tak samo było po pół roku, ale przez cały czas stosowała psychofizyczne techniki, które opanowała.

Bez leków funkcjonowała przez kilka lat, ale zaczęła znowu przyjmować tyroksynę, gdyż nalegał na to specjalista z Harley Street.

Przeprowadził jej standardowe badania i był zdumiony, że jej tarczyca funkcjonowała tak wolno.

Był zdania, że to niemożliwe, aby miała energię i fizycznie funkcjonowała właśnie przy takich wynikach.

Odzyskanie równowagi

Dzisiaj Marilyn nie ma już tak wielu objawów, gdyż ma prawidłową masę ciała, piękne i długie włosy, a do tego jest certyfikowanym praktykiem 20 psychofizycznych metod leczenia.

Pomiędzy wizytami klientów zajmuje się baletem, prowadzi warsztaty, konferencje naukowe oraz publiczne wystąpienia.

Dwie metody, które Marilyn stosuje, aby zredukować stres i pobudzić się, to:

♦ Oddychanie Huna Ha

Należy wziąć głęboki oddech przez nos i pozwolić na to, aby brzuch naturalnie się rozszerzył.

Powietrze należy wydychać ustami, wymawiając „haaaaa” i w tym momencie trzeba pozwolić brzuchowi, aby delikatnie się kurczył.

Trzeba się upewnić, czy wydech trwa dwa razy dłużej niż wdech.

Należy to powtarzać przez 30 – 60 sekund i wprowadzać się w nieprzerwany obiegowy przepływ z oddechem.

Wizualizacja uzupełnienia energii

Na początku trzeba sobie wyobrazić, że czerpie się energię ze swoich stóp.

Niech ta energia unosi się wzdłuż ciała – niech wypływa z czubka głowy, np. jak z wodospadu, a potem spływa falami w dół i tak przez cały organizm do każdej jego komórki.

Należy stworzyć obiegowy przepływ energii.

Czytaj także: SAMOREGENERACJA TARCZYCY – POMIJANY ASPEKT ZDROWIA

♦ Zareklamuj światu swoją działalność, produkty, miejsce, wydarzenie itd. – dodaj ogłoszenie KLIK

♦ Odkrywaj zakryte z nami, wspieraj rozwój portalu KLIK

♦ Współpraca reklamowa na portalu [email protected]

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.

P.S. Informacje przedstawione w artykule nie są pisane przez lekarza. Mają charakter informacyjny i nie stanowią fachowej porady medycznej. Wszelkie rady, które są na mojej stronie, stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.