Technologia 5G, która ma stanowić jeden z głównych filarów innowacyjnej gospodarki, powinna być dostępna do komercyjnego wykorzystania w całej Unii Europejskiej do 2025 r. Aktualnie w Polsce, dokładnie w Gliwicach, Orange Polska i Huawei uruchomiły pierwszą stację obsługującą technologię 5G. Innowacja innowacją, ale warto zaznaczyć, że jest to rozwiązanie niezwykle groźne dla ludzkiego zdrowia.

Technologia przyszłości

Technologia 5G traktowana jest jako prawdziwy przełom w innowacyjnej gospodarce.

Zdaniem specjalistów technologia ta zapewnia dużą szybkość.

To jednak nie wszystko.

Chodzi również o wydajność i wysoką odpornością na jej spadki związane z dużą liczbą użytkowników korzystających z sieci.

technologia-5G.jpg
Technologia 5G foto.depositphotos.com

Głównym atutem sieci 5G pod względem informatycznym jest prędkość przesyłania danych.

Mowa tu o poziomie od 10 do 100 Gb/s oraz opóźnienia sięgające maksymalnie kilku milisekund.

Technologia ta ma być nie tylko szansą lepszego internetu dla użytkowników.

Ma być także początkiem tworzenia innowacyjnych, inteligentnych systemów miast, w których wszystko będzie ze sobą połączone.

Gliwice – miasto innowacyjności

Dlaczego pierwsze testy technologii 5G w Polsce odbywają się w Gliwicach?

Otóż wybór ten związany jest z rozpoczętą w czerwcu współpracą z Orange Polska, w zakresie budowy tzw. Inteligentnego Miasta.

We współpracy z Huawei uruchomiono testy poza laboratorium.

Mają one ocenić wpływ zabudowy miejskiej, warunków atmosferycznych i innych przeszkód na częstotliwość.

W tym celu wykorzystano antenę Huawei obsługującą technologię „massive MIMO”.

Antena ta składa się kilkudziesięciu elementów odpowiadających za nadawanie i odbieranie sygnału.

Zdaniem prezesa Orange Polska Jeana-Françoisa Fallache:

Rozwiązania Huawei dostarczone do testów w Gliwicach potwierdziły już wcześniej swoje techniczne możliwości podczas różnych projektów na świecie.

Dotyczy to zarówno prędkości transmisji osiągniętych w warunkach laboratoryjnych, jak i zapewnienia stałego zasięgu sieci oraz spełnienia wysokich wymagań pod względem przepustowości w punktach dostępu w budynkach i poza nimi.

Huawei wdrożyło już te technologie w ponad 10 krajach, w tym w Wielkiej Brytanii, Finlandii, Włoszech, Korei Południowej i Chinach.

 Inżynierowie podkreślają, że technologia 5G jest tworzona z korzyścią nie tylko dla indywidualnych użytkowników, ale też dla przemysłu i całej polskiej gospodarki.

Ale czy na pewno?

Technologia 5G groźna dla zdrowia

Cały problem w technologii 5G tkwi w jej szkodliwości dla ludzkiego zdrowia.

W 2015 r. ponad 230 naukowców wystosowało specjalny list do przedstawicieli ONZ z ostrzeżeniem przed skutkami szkodliwego promieniowania pola elektromagnetycznego.

3 września 2017 roku ponad 180 naukowców i lekarzy z 36 krajów podpisało apel, w którym domagali się od Unii Europejskiej wprowadzania zakazu technologii 5G w Europie (więcej na ten temat oraz o samym niebezpieczeństwie tej technologii przeczytasz -> TUTAJ).

technologia-5G.jpg
Technologia 5G foto.depositphotos.com

Głównie chodzi o to, że sieć 5G może korzystać z nowego rodzaju fal, które mogą niekorzystnie wpływać na organizm człowieka.

Mogą negatywnie wpływać na mózg oraz  na rozwój nowotworów w jego ciele.

Wiąże się to z masywnym zwiększeniem promieniowania wytwarzanego przez fale radiowe, które w technologii 5G można przesyłać tylko na krótkich dystansach.

Co za tym idzie, odbiorniki będą instalowane mniej więcej co 75 metrów.

Oznacza to, że ich zagęszczenie nawet na małym terenie będzie olbrzymie, a ludzie, chcąc nie chcąc będą co rusz narażeni na bardzo silne promieniowanie.

W swoim liście naukowcy i lekarze pisali:

Przesyłanie informacji w sieci 5G odbywa się prawidłowo tylko na niewielkich odległościach.

Poza tym jej sygnał ciężko przechodzi przez ciała stałe. Stąd, w celu jej uruchomienia, trzeba będzie wybudować wiele nowych anten, jedna powinna przypadać przynajmniej na 10 – 12 domów.

W takich warunkach niemożliwym będzie uniknięcie ekspozycji na jej promieniowanie.

Przy zwiększonej ilości przekaźników technologii 5G, lwia część połączeń, tj. 10 do 20 mld, przypadnie na Internet Rzeczy (m.in. lodówki, pralki, kamery do monitoringu, samosterujące samochody).

W związku z tym przeciętny obywatel Unii Europejskiej będzie znacznie bardziej narażony na zwiększoną i długoterminową ekspozycję na RF-EMF.

Tymczasem ani UE, ani przedstawiciele samej Polski nic nie zrobili sobie z apelu i nadal widzą w technologii 5G szansę na lepszą przyszłość.

Pytanie tylko – dla kogo?

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

Zapisz się do subskrypcji
otrzymuj powiadomienia o nowych artykułach