Unia Europejska we wtorek 22 października 2019 r. zakazała neonikotynoidowego insektycydu firmy Bayer znanego jako tiaklopryd. Te pestycydy są związane m.in. z niszczeniem populacji pszczół miodnych.

Koniec z tiakloprydem

Decyzją Komisji UE rolnicy nie będą mogli stosować środka owadobójczego sprzedawanego pod markami Calypso i Biscaya firmy Bayer po 30 kwietnia 2020 r., kiedy to wygaśnie aktualna zgoda na jego stosowanie.

Większość krajów UE zgodziła się na propozycję Komisji Europejskiej, która oparła swoją ocenę na ustaleniach Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Żywności opublikowanych na początku 2019 roku.

W badaniu podkreślono obawy związane z toksyczną dla ludzi substancją czynną tiakloprydu i obecnością jej w zbyt wysokim stężeniu w wodach podziemnych.

pszczoły.jpg
foto.123rf.com

W 2013 roku UE zakazała stosowania trzech innych tzw. neonikotynoidów (imidakloprydu, klotianidyny i tiametoksamu) wszędzie oprócz szklarni, ze względu na szkodliwe skutki dla pszczół.

Następnie w 2018 r. dołączono do nich sukianidynę, pestycyd zwykle stosowany do upraw takich jak zboża ozime i buraki cukrowe.

Neonikotynoidy są ogólnoustrojowym insektycydami i są najczęściej stosowaną klasą pestycydów na świecie.

Jednak obawy dotyczące ich wpływu na pszczoły oraz ludzi pojawiły się w różnych badaniach i dostarczyły dowodów na ich szkodliwość.

Zwycięstwo dla pszczół

Ekolodzy z zadowoleniem przyjęli decyzję Unii Europejskie o zakazie stosowania pestycydów obwinianych za dramatyczny spadek światowej populacji pszczół.

Według raportu BBC około pięciu milionów ludzi na całym świecie podpisało petycje wzywające do poszerzenia zakazu stosowania pestycydów.

protest-pszczoły.jpg
foto.shutterstock.com

Jest to świetny ruch, wreszcie rządy słuchają swoich obywateli, dowodów naukowych i pszczelarzy.

Zwycięstwo jest duże, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że wielkie korporacje, takie jak Bayer, uwielbiają dyktować politykom swoje warunki i właśnie dlatego tyle czasu zajęło wprowadzenie tych zakazów.

Bayer, który jest producentem Calypso i Biscaya twierdzi, że szanuje decyzję państw członkowskich UE dotyczącą nieprzedłużenia licencji na tiakopryd.

Nadal jednak przedstawiciele firmy uważają, że stosowanie produktu jest bezpieczne, jeśli zostaną zachowane odpowiednie środki ostrożności.

Dodali, że ​​produkty na bazie tiakloprydu były niezbędnym narzędziem dla rolników w całej UE, zwłaszcza w przypadku drobnych upraw, więc przewidują znaczne straty w rolnictwie.

Takie zapewnienia tylko potwierdzają, że z dużą stratą zysków będzie musiał liczyć się sam Bayer, którego obroty w 2018 r. ze sprzedaży pestycydów i nasion wyniosły 6,35 mld euro.

⇒ Czytaj także: FRANCJA ZROBIŁA WIELKI KROK W RATOWANIU PSZCZÓŁ

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.