Monsanto – firma odpowiedzialna za genetycznie zmodyfikowane organizmy (GMO) oraz najgroźniejsze dla zdrowia pestycydy, teraz wraz z największym koncernem farmaceutycznym próbuje przejąć władzę nad przemysłem konopnym. Nie wygląda to dobrze ani dla osób planujących ich ekologiczną hodowlę, ani dla potencjalnych użytkowników medycznych. Czy to kolejna próba osłabienia wartości leczniczych konopi?

Wielka fuzja

We wrześniu 2016 roku Bayer, największy niemiecki koncern farmaceutyczny na świecie, zaproponował możliwość wykupienia Monsanto za 66 miliardów dolarów, mimo że trzy lata wcześniej Monsanto zostało uznane za najgorszą firmę na świecie.

Starania o fuzję trwały dwa lata.

Ostatecznie niemiecki gigant sfinalizował zakup amerykańskiego koncernu biotechnologicznego Monsanto w czerwcu 2018 roku za 63 mld euro.

Tym samym wykup ten nie tylko wzmocnił siłę lobbingową Monsanto, ale pozwolił także na to, aby Bayer stał się największą na świecie firmą farmaceutyczno-agrochemiczną, która będzie mogła zajmować się także pestycydami i nasionami.

Przejąć przemysł konopny

Ten korporacyjny gigant po wielkiej fuzji skupił się na innym produkcie, który ostatnio cieszy się coraz większym zainteresowaniem, chociażby ze względu na zrozumiałe zastosowania lecznicze.

Chodzi oczywiście o konopie indyjskie.

Dowody sugerują, że Monsanto odpowiedzialny za wprowadzenie na rynek GMO, pestycydów i innych trucizn, może już mieć powiązania z produkcją konopi, ponieważ firma współpracuje z amerykańską międzynarodową korporacją Scotts Miracle-Gro.

Grupa Scotts Miracle-Gro skupiająca się głównie na produkcji nasion oraz opracowywaniu nowych produktów do zwalczania chwastów i nawożenia trawy przeznaczyła 500 mln dolarów na wykupienie firm związanych z produkcją konopi.

bayer-monsanto-konopie.jpg
foto.123rf.com

Niedawno przejęli General Hydroponics, Botanicare i Gavita, a i tak inne duże firmy odpowiedzialne za przemysł konopny donoszą, że złożono im oferty przejęcia przez Scotts Miracle-Gro.

Natomiast Bayer jest partnerem GW Pharmaceuticals, brytyjskiej firmy, która uprawia marihuanę i przekształca jej związki w leki farmaceutyczne.

Bayer jest licencjonowanym dystrybutorem Gative Sativex, drogiego sprayu z medycznej marihuany, który według pacjentów jest mniej skuteczny niż stosowanie naturalnego suszu.

Próba monopolizacji

Michael Straumietis, założyciel i właściciel firmy Advanced Nutrients zajmującej się uprawą i odżywkami hydroponicznymi, stale ostrzega przed monopolizacją medycznej marihuany.

Koncerny Bayer i Monsanto dzielą się informacjami na temat genetycznych modyfikacji i chcą nie tylko stworzyć marihuanę GMO, ale i zmonopolizować rynek przemysłu konopnego.

Chcą to zrobić w taki sam sposób, jak zrobili to z kukurydzą i soją.

Mają niesamowitą moc korporacyjną i poprzez egzekwowanie międzynarodowego prawa patentowego mogą przejąć całkowitą kontrolę nad przemysłem konopi indyjskich, w tym nad badaniami medycznymi i wprowadzaniem medycznej marihuany na rynek.

Dlatego, jeśli chcemy powstrzymać tę spiralę wzajemnych powiązań, musimy bojkotować Monsanto i Bayer oraz wszystkie firmy z nimi współpracujące.

Nie używaj produktów firmy Bayer, Scotts Miracle-Gro lub Monsanto, nie kupuj produktów zawierających GMO i wspieraj lokalnych przedsiębiorców, którzy skupiają się na naturalnych metodach produkcji.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.