Każdy kryzys (wywołany przez elity) jest przyczyną większej centralizacji. „Pandemia” koronawirusa nie pozostanie obojętna w tym planie tworzenia europejskiego superpaństwa. Dlaczego? Co takiego zrobiła Unia Europejska przygotowując koronawirusowy pakiet „ratunkowy” w przeciwdziałaniu skutkom „pandemii”?

Pakiet „ratunkowy”

Po intensywnych negocjacjach, długich dniach i nocach starć przywódcy Unii Europejskiej ostatecznie uzgodnili bezprecedensowy budżet w wysokości 1,82 biliona euro i koronawirusowy pakiet naprawczy.

Umowa ta zapewnia 750 miliardów euro finansowania na działania, które mają przeciwdziałać skutkom pandemii, a także 390 miliardów euro w postaci bezzwrotnych dotacji dla najbardziej poszkodowanych członków UE, przy czym głównymi odbiorcami są Włochy i Hiszpania.

Surowe negocjacje po raz kolejny ujawniły głęboki podział gospodarczy, strukturalny i kulturowy między północą a południem.

koronawirus-unia-europejska.jpg
foto.depositphotos.com

Podział ten stanowił jak dotąd podstawę każdego poważnego kryzysu politycznego i gospodarczego w bloku, a jego ponowne pojawienie się było kolejnym przypomnieniem, jak nienaturalna, wymuszona i niezrównoważona jest europejska wizja integracji.

Każdy pakiet pomocy ma szersze cele strategiczne, które skupiają się wokół masowej redystrybucji bogactwa i daremnemu wysiłkowi narzucenia jednolitości radykalnie zróżnicowanej grupie tożsamości narodowych, profili ekonomicznych i lokalnych realiów politycznych.

Spór o „pomoc”

W tym przypadku spór koncentrował się na kwestii pożyczek i dotacji, ponieważ bogatsi członkowie UE początkowo twierdzili, że ogromne sumy pieniędzy, które byli zmuszeni oddać, powinny przynajmniej częściowo zostać spłacone w przyszłości.

I tak, w imię „solidarności”, narody, które stawiały pewien opór, czyli „skromna czwórka” – Szwecja, Dania, Austria i Holandia – zostały zawstydzone w mediach, przedstawiane jako bezduszne.

Oczywiście fakt, że główni beneficjenci wszystkich tych darmowych pieniędzy byli w głębokich, chronicznych kłopotach finansowych na długo przed pojawieniem się koronawirusa, został wygodnie pominięty.

Zamiast tego na „oszczędnych” wywierano ogromną presję, aby „postępowali właściwie”, a mianowicie zgodzili się, że większość finansowania wsparcia będzie miała formę czystych prezentów pieniężnych i nie będzie podlegała zwrotowi.

Wśród zastosowanych taktyk „perswazji” znalazły się również wybuchy histerii.

Według BBC w pewnym momencie prezydent Francji Emmanuel Macron podobno uderzył pięściami w stół, mówiąc „oszczędnej czwórce”, że narażają projekt europejski na niebezpieczeństwo.

Marnotrawstwo pieniędzy

Główny problem tego rekordowego pakietu „ratunkowego” jest zasadniczo taki sam, jak we wszystkich innych, które podejmowano w ciągu ostatniej dekady.

UE nie tylko lubi redystrybucję bogactwa z północy na południe, ale wszystkie te plany również nie obejmują żadnych poważnych kontroli i bilansów dotyczących tego, gdzie i jak wydawane są pieniądze.

W rezultacie wciąż widzimy ogromne marnotrawstwo i szerzenie korupcji.

Już sama skala tego najnowszego pakietu sprawia, że ​​kwestia ta jest bardziej skupiona na tym problemie, tym bardziej, że u jego podstaw leży system wspólnych pożyczek, który umożliwia biedniejszym krajom UE zaciąganie tanich pożyczek z wykorzystaniem zdolności kredytowej bogatszych sąsiadów, którzy są poręczycielami.

To prowadzi nas do bardzo praktycznych niedociągnięć mechaniki tego planu pomocy.

Wszystkie te pożyczki i dotacje zostaną sfinansowane z bezprecedensowej kwoty długu, który sam w sobie jest niezrównoważony.

korupcja-unia.jpg
foto.depositphotos.com

Jednak fakt, że ten dług jest dzielony, sprawia, że ​​ten „historyczny układ” jest jeszcze bardziej podstępny, bardziej polityczny i skazuje go na niepowodzenie.

Unia posługuje się oczywiście tłumaczeniami w idealistycznym i melodramatycznym tonie, np. „To ratowanie naszej wspólnej europejskiej przyszłości”, ale tak naprawdę nie o pomoc tu chodzi.

Te europejskie działania „pomocowe” to rażący sposób na przejęcie władzy.

Cały ten lockdown, który przypisano błędnie samemu koronawirusowi, pozwolił politykom i eurokratom na swobodnie działanie i przedstawienie wszelkich recesji jako konieczność, a zatem nie ponoszą winy za negatywne skutki.

Z kolei wynikłe z tego konsekwencje gospodarcze i głęboki kryzys finansowy dotykający niezliczone gospodarstwa domowe posłużyły jako pretekst do wprowadzenia polityki ukierunkowanej na większą centralizację.

Zatem odpowiedzią na wszystkie nasze obecne problemy jest „silniejsza UE”, mimo że to właśnie ta mentalność w pierwszej kolejności spowodowała wszystkie państwowe kryzysy.

W tym świetle „lekarstwo”, które jest obecnie narzucane wszystkim Europejczykom, jest nie tylko gorsze niż choroba.

To jest choroba – zakaźna, obezwładniająca, niszcząca neutralność i odrębność każdego europejskiego kraju.

⇒ Czytaj także: UNIA EUROPEJSKA – PRELUDIUM DO RZĄDU ŚWIATOWEGO

Wesprzyj niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw i wszechobecnej propagandy.

1) Przelew na konto bankowe Dla: Odkrywamy Zakryte. Numer konta: 70 1050 1807 1000 0091 4563 2593

2) Pay Pal  Kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/

Realizujemy również współpracę reklamową [email protected] i ogłoszenia KLIK

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.