Ot, jedzie sobie ktoś autobusem, w dłoniach telefon, na uszach słuchawki – to widok, który możemy dostrzec praktycznie każdego dnia. Poczucie odizolowania, ale i chęć zrobienia tego, to myśli wielu ludzi w obecnym świecie. Wszyscy żyjemy razem, a jednak czujemy się zupełnie od siebie oddzieleni. Czyż naprawdę nie ma w nas wszystkich dążeń do wspólnych działań? Czyż ludzka myśl nie lubi współtworzenia i radości z tego?

Święta epoki Wiedyzmu, o których pisze Władimir Megre, przedstawiają obraz prawdziwego sensu wspólnej pracy dla wszystkich żyjących obok siebie ludzi.

Oto w piękny, słoneczny dzień, zbierają się odświętnie ubrani mieszkańcy okolicy, i jadą wspólnie celebrować życie – poprzez pracę wyrażając siebie, swoje wartości i umiejętności.

Jest to czas wielkiego świętowania, a nie przymusu – nikt tak naprawdę nie musi wykonywać tej pracy, lecz wszyscy rozumieją ukryty w niej sens, i chętnie dołączają.

Całymi rodzinami zbierając się, współpracując, i wzajemnie w działaniu poznając.

To przy wspólnym wysiłku mogą zobaczyć zachowanie drugiego Człowieka, to w przerwie i odpoczynku mogą porozmawiać, i młodsze i starsze pokolenia – zobaczyć prawdziwych siebie. 

Wszyscy ludzie żyją w dobrobycie, każdy Człowiek ma swoją Przestrzeń – dom, sad, ziemię i wszelkie bogactwo, które naturalnie dane jest wszystkim.

To w atmosferze rozkwitu ludzie szlifują swoje umiejętności, kształcą się i przekazują sobie wiedzę; nie muszą jej zapisywać ani stosować długich traktatów – w życiu codziennym, obserwacjach i działaniach uczą się prawd życia. 

Kiedy nadchodzi dzień wspólnych zbiorów, czy, jak to zostało opisane w jednej z książek – żniw, wszyscy z wielką ochotą udają się na łąki i pola, by się spotkać, zobaczyć, wymienić doświadczeniami.

Wszyscy oczywiście mają swoje własne zapasy i właściwie można by rzec, iż te działania są zbyteczne – skoro nie ma przymusu robienia tego, to po co się męczyć?

Sens jednak w tym, by ludzie z okolicy razem działając, mogli się spotkać i poznać – tak starsi, jak i młodsi, którzy być może za chwile rodziny nowe stworzą.

W tym wspólnym działaniu tworzy się zbiorowa myśl

Ludzie czują się odpowiedzialni, połączeni ze wszystkimi dokoła, a i prezentując swoje umiejętności – doceniają siebie nawzajem za prawdziwe wartości, którymi się wykazują.

W ten sposób przekazuje się też informacje, wiedzę i wszelkie doświadczenie – podobni sobie wiekiem podpatrują działania innych, a młodsi – uczą się zdobytej w praktyce wiedzy od starszych.

Jak się to ma do obrazu osoby siedzącej w autobusie, zasłoniętej ekranem telefonu i słuchawkami? – no właśnie, w tym momencie należałoby zapytać – dlaczego dana osoba przyjmuje taką postawę?

Wtedy być może powiemy, że po prostu ‘tak chce’.

Ale skoro obrazy przeszłości pokazują, iż ludzie chętnie współpracują, działają razem i sprawia im to radość wielką, to być może obecnie zostali oni przykryci iluzorycznymi zachowaniami, które nie pokazują prawdy, a jedynie nabyte pod wpływem różnych doświadczeń fałszywe maski.

Ot siedzi sobie Człowiek w autobusie.

Jedzie, czując się zupełnie oddzielonym od wielkiego świata – bo kiedy i w jakich okolicznościach dane mu było poczuć wspólnotowe działania?

Kiedy dane mu było zaprezentować to, w czym jest naprawdę dobrym i co więcej – być za to docenionym?

Kiedy naprawdę świętował wspólnie z rodziną i bliskimi mu ludźmi – po prostu Życie?

Święta w epoce Wiedyzmu przepełnione były dobrymi emocjami, prawdą życia i mądrością dziejów.

Niech te radosne obrazy przeszłości nam się w pełni ukażą, i w dzisiejszych czasach dobre uczucia przyniosą.

Z serdecznymi pozdrowieniami,
Andrzej Tomicki

⇒ Czytaj także: NOWY ŚWIAT TO WSPÓŁPRACA, A NIE RYWALIZACJA

Portal Odkrywamy Zakryte jest cenzurowany w Google i na Facebooku, bo nie jesteśmy finansowani przez rząd, aby publikować kłamstwa i propagandę. Wesprzyj prawdziwie niezależne media, pomóż nam przedzierać się z prawdą w gąszczu kłamstw ⇒ kliknij w link: https://www.odkrywamyzakryte.com/wiecej/
*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.