Bezpośredniość to na ogół niezbyt chętnie i mile widziana cecha. Dlaczego? Ponieważ potrafi ukazać prawdę i zburzyć otoczkę zbudowaną na iluzjach – a ludzie nie za bardzo lubią, jak ich światopogląd burzy się poprzez zdjęcie niezdrowych iluzji, które stworzyli wobec samych siebie i tego, co robią. Jednak ta cecha może przyczynić się do obudzenia się i ujrzenia, jak sprawy rzeczywiście się mają.

Bezpośredniość ma wiele zalet

Głównym plusem bezpośredniości jest to, że nie jest przysłowiowym „owijaniem w bawełnę” – to czysta szczerość.

Ktoś, kto jest bezpośredni w kontaktach z ludźmi, niekoniecznie robi to z czystej złośliwości.

Po prostu jest szczery.

Wielu osobom jednak kojarzy się to niestety negatywnie.

Nie dostrzegają oni plusów z faktu, że ktoś rozmawia z nimi otwarcie i tak naprawdę szczerze.

Nie rozumieją, że bezpośredniość to zaleta.

Jeśli jednak chcą dalej żyć w iluzjach, niczego nie zmienią.

Wyobraź sobie teraz sytuację, w której masz coś do zrobienia a osoba, z którą masz ową sprawę załatwić, delikatnie mówiąc, zbywa cię.

Padają stwierdzenia typu: „zadzwoń jutro”, „może w środę to zrobimy”, „dzisiaj nie mogę, ponieważ jestem zajęty”, „wyjeżdżam i nie będzie mnie kilka dni, po moim powrocie to zrobimy” itd.

Oczywiście są to wymówki mające na celu pozbycie się ciebie w celu zapewnienia sobie spokoju na jakiś czas.

Przyznaj szczerze.

Ciśnienie zapewne skacze ci w takich sytuacjach, nie mówiąc już nic o tym, że krew wrze i pulsuje w żyłach.

Do czego to prowadzi?

Do złości, frustracji, zniechęcenia i niczego konkretnego.

O ile łatwiej i prościej byłoby, gdyby człowiek, z którym miałeś coś zrobić, od razu powiedział ci, że nie jest tym zainteresowany i po prostu nie chce tego zrobić.

fot.shutterstock.com

Może taka odpowiedź nie byłaby satysfakcjonująca dla ciebie, jednak miałbyś szczerą odpowiedź zamiast bezsensownego zwodzenia przez dłuższy czas.

A to chyba jest o wiele lepsze niż marnotrawienie twojego czasu i nerwów.

Unikanie nieporozumień

Jednak ludzie, ze swoją najczęściej pokręconą logiką, wolą mimo wszystko zbywać, przeciągać i unikać, zamiast powiedzieć, co faktycznie myślą.

Jeśli ktoś nie chce czegoś, nie podoba mu się coś, to niech to powie, tak samo, jak i w przypadku, kiedy faktycznie jest czymś zainteresowany.

Bezpośredniość stosowana na co dzień pomogłaby w uniknięciu wielu nieporozumień i niepotrzebnych sytuacji.

fot.shutterstock.com

Pomyśl, jak wyglądałby świat, w którym ludzie mówiliby to, co faktycznie myślą?

Kiedy w rozmowie z kimś nie byłoby kręcenia się wokół tematu, unikania odpowiedzi i szukania wszelkich możliwych opcji, jak się z czegoś wykręcić?

Wszystkie myśli bądź odczucia nie byłyby wtedy ukrywane.

W tym momencie zniknęłyby wszystkie iluzje.

Mimo wszystko lepiej jest znać prawdziwe uczucia, myśli i opinie, jakiekolwiek by one nie były, niż być zwodzonym i tak naprawdę oszukiwanym.

Bezpośredniość nie jest złem, ta cecha oznacza bycie szczerym, a jest to bezcenne w życiu.

Ktoś, kto jest bezpośredni, niekoniecznie od razu ma na celu wyrządzanie komuś krzywdy poprzez to, co mówi i stwierdza.

Niektórych to po prostu boli, ponieważ wygodnie żyją we własnych komfortowych iluzjach, które sobie stworzyli, a które odbiegają daleko od rzeczywistości.

Taka osoba po prostu nie ukrywa się ze swoimi myślami oraz odczuciami wobec tego, co widzi i doświadcza – i trzeba to docenić.

A Ty jesteś osobą bezpośrednią?

Mówisz to, co czujesz i o czym myślisz?

Nie boisz się tego?

Jeśli tak, to dobrze, przynajmniej nie robisz złudzeń innym ludziom ani sobie.

Nie tworzysz abstrakcyjnej rzeczywistości, tylko realną, taką, którą masz zamiar widzieć oraz zgodną z twoimi wartościami i tym, kim faktycznie jesteś.

⇒ Czytaj także: LUDZIE MÓWIĄ, GADAJĄ I… CO Z TEGO MAJĄ?

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.