Bloki mieszkalne stały się codziennością krajobrazu polskiego. Praktycznie w każdym państwie znajdziemy szare kolosy, będące domem dla milionów ludzi. Dla tak wielu mieszkanie w bloku to praktycznie cały świat. Miejsce schronienia i ciepła rodzinnego. Jednak co się stanie, kiedy spojrzymy na bloki mieszkalne z zupełnie innej perspektywy, posługując się wiedzą i świadomością, w jakim położeniu jest człowiek na naszej planecie? Naprawdę, kwestia zrozumienia sprytnego mechanizmu zniewalania społeczeństwa, nie jest niczym skomplikowanym.

PRESJA NOWEJ ERY

Nowa era nauki zaczyna wywierać coraz większy wpływ na cywilizację ludzi. Wybudzanie się z niewolniczego snu przyspiesza, a zadawanie niewygodnych pytań staje się codziennością, dla coraz odważniej wychylających się głów, spod kurtyny mroku.

Dosyć ciężko piszę się prawdę o sytuacji na planecie, kiedy jesteś świadomy zniewolenia jej mieszkańców, mimo to prawda pozostanie zawsze prawdą.

To samo tyczy się bloków mieszkalnych. Nowa nauka uświadamia nas, w jaki sposób został stworzony człowiek.

Ze zlepki tkanek stworzonych w chaotycznym i totalnie przypadkowym procesie ewolucji, do istoty wielowymiarowej połączonej ze wszystkim co istnieje.

Aby zrozumieć genezę bloków mieszkalnych, potrzebujemy trochę wiedzy o ciałach energetycznych, jakie każdy z nas posiada.

ENERGETYCZNA BAŃKA

Ludzka aura to uniwersalne pole informacji o nas samych. Mówiąc prostym językiem, wszyscy ludzie posiadają wokół siebie piękną, kolorową bańkę czystej energii, w której są zapisane nasze myśli, intencje, ewentualne choroby czy zmartwienia.

Można powiedzieć, że jej wygląd zależy od tego, na co skupiamy swoją energię. Jeżeli nie ćwiczysz fizycznie, jadasz niezdrowo i do tego palisz papierosy, to nie tylko twoje ciało fizyczne będzie miało problemy.

 

aura.jpg
Aura fot.123rf.com

 

Aura forsowana przez złe wibracje, będzie przyciągała podobne ku sobie elementy rzeczywistości, ponieważ tak jest skonstruowane prawo przyciągania.

AURA I JEJ WPŁYW NA INNYCH LUDZI

Jednak aura nie jest odzwierciedleniem, tylko i wyłącznie naszego jestestwa. Przyjaciele, partnerzy czy rodzina mają w niej swój czynny udział, a wymiana energetyczna pomiędzy najbliższymi to praktycznie nieustanny proces.

Oczywiście, najważniejsi jesteśmy my sami, jednak nikogo nie zaskoczy stwierdzenie, że charakter danej osoby zależy od tego, z jakimi ludźmi się zadaje.

To samo dotyczy naszych ciał energetycznych. Dlaczego o tym wspominamy w artykule o blokach mieszkalnych?

Aura ludzka nie podlega pod prawa materii fizycznej. Ściany, pokoje czy zamknięte drzwi to dla niej żadna przeszkoda a wymiana informacji zachodzi nieustannie, kiedy jesteśmy blisko innych ludzi.

EFEKT DOMINA

Wyobraźmy sobie zmęczonego Kowalskiego, który po 12 h pracy przychodzi do domu i jedyne, o czym marzy, to wygodny fotel, włączony telewizor i butelka zimnego piwa.

Tak każdego dnia wygląda wieczór tysięcy Polaków i zdecydowana większość z nich mieszka właśnie w blokach.

 

piwo-tv-fotel-pilot.jpg
fot.123rf.com

 

Ludzkie roboty, których życie opiera się na schemacie sztywnych reguł, gdzie życie zamieniło się w pracę i spłacanie kredytu, mają zdecydowanie ciężkie umysły.

Oczywiście, nie każdy daje się opętać w świecie kłamstwa i obłudy, jednak wciąż większość po prostu śpi.

Tacy ludzie oczywiście również posiadają aury, a te z kolei są równie otępiałe, co ich biedne umysły.

Matrix zamyka nas na świat i postrzeganie Boga, ponieważ siły ciemności, które rządzą tą planetą, tego właśnie chcą.

Kowalski, wchodząc do bloku, powoduje efekt domina i wymiana energetyczna chorego człowieka przenosi się na wszystkich mieszkańców.

Tak koło się zamyka a zakażone wirusem otępienia społeczeństwo, jest zdecydowanie łatwiejsze do kontroli, niż wolne, pozbawione lęku i strachu istoty.

Bloki mieszkalne to nic innego jak zwykłe skupienia masy ludzkiej w jednym miejscu.

Czy nie przypomina to kurników?

 

kurnik.jpg
Kurnik fot.123rf.com

 

Gigantyczna hodowla o nazwie planeta Ziemia.

ŻYCIE PRZODKÓW

Z pomocą jak zwykle przychodzi wiedza przodków. Spójrzmy, chociażby na Słowian, gdzie ich kultura i odradzająca się historia pięknie ukazuje to, jak powinno wyglądać życie w harmonii z naturą i wszechświatem.

Dawniej podstawą do zakładania jakichkolwiek społeczności była świadomość, że żeby żyć szczęśliwie, każdy musi mieć swój kawałek ziemi.

Ludzie nie ciskali się w blokach, wymiana energetyczna była czymś zdrowym, ponieważ każdy był szczęśliwy.

 

słowianka-dziecko.jpg
fot.123rf.com

 

Oczywiście borykali się oni ze swoimi problemami, jednak różnicą pomiędzy nimi a nami polegała na tym, że Słowianie byli ludem wolnym i wolność przejawiała się w każdym aspekcie życia codziennego.

Jednak nie tylko Słowianie wykazywali się świadomością tego, że każdy musi mieć miejsce dla siebie.

Plemiona Indian czy Aborygenów to dokładnie ten sam temat, tylko w innym wydaniu i mimo iż dzisiaj może nam się wydawać prymitywne życie wśród drzew czy dzikich stepów, to stosując zdobycze dzisiejszej technologii i opierając się na zasadach życia w harmonii, wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej a bloki mieszkalne, byłyby tylko i wyłącznie relikwią dawnych czasów.

Ziemia ma wszystko, czego potrzebuje człowiek. Nie dajmy więc się nabrać na to, że nie możemy korzystać z jej darów.

Bloki mieszkalne nigdy nie będą zdrowym podejściem do życia, kiedy zasoby naturalne planety wystarczają w zupełności dla każdego.

Miejmy nadzieję, że bloki mieszkalne będą kiedyś tylko mglistym wspomnieniem a człowiek, będzie miał swoje miejsce na Ziemi, zamiast betonowych więzień.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.