Każdy z nas podąża swoją unikalną drogą życia. Raz bywa lepiej, raz gorzej i to od nas zależy, jak podejdziemy do tego, co nam się przytrafia. Wraz z globalnym rozwojem świadomości, coraz więcej ludzi zaczyna dostrzegać światło na swojej ścieżce i podążać za nim. Jedną z takich osób z pewnością, jest Jaruha, fantastycznie utalentowany artysta, którego działania na nowo budzą w ludziach poczucie wolności, na wzór naszych przodków Słowian.

Redakcja OdkrywamyZakryte miała przyjemność przeprowadzić z nim wywiad, a o to jego historia.

Przebudzenie

Jak wielu z nas, Jaruha swoje duchowe przebudzenie doświadczył poprzez sytuacje w życiu, które rodziły w jego głowie pytanie: Dlaczego ja?

Wszyscy doskonale to znamy, jak los z dnia na dzień przysparza nam więcej smutku niż radości i sztuką jest prawdziwie powstać z kolan.

Jaruha.jpg
Jaruha

Pewnego dnia Jaruha poszedł do natury i jak sam mówi: Dostałem tam natchnienia przodków.

Od tamtego dnia, jego życie nigdy już nie było takie samo.

Szukanie odpowiedzi

Można powiedzieć, że od zawsze miał artystyczną duszę.

Być może dzięki temu zaczął lepiej niż inni w jego otoczeniu dostrzegać to, czym tak naprawdę jest okupacyjny system, w którym żyje każdy Polak.

Zagłębiając się w strukturę władzy, wkrótce odkrył kto, tak naprawdę pociągał za sznurki i szczerze mu się to nie spodobało.

Postanowił więc znaleźć sposób, aby stać się prawdziwie wolnym człowiekiem, a odpowiedzi szukał w naturze.

Nowy sposób myślenia

Jaruha nie tyle szukał sposobu do odłączenia się od systemu, ile postanowił pójść krok naprzód.

Jak mówi: Nie sztuką jest obejście system. Lepiej będzie przestać go zasilać.

Idąc dalej, zastanowił się nad podstawowymi potrzebami, niezbędnymi do życia w dzisiejszym świecie.

jaruha.jpgŚwiatło, ciepło, dach nad głową i pożywienie – analizując wszystkie te elementy zrozumiał, że najlepszym rozwiązaniem ucieczka na wieś, do domów własnej konstrukcji z ekologicznym zagospodarowaniem.

Jednak nie samo gospodarstwo było najważniejsze, a budowa nowego sposobu myślenia.

Lechistan – nieznane dzieje Polski

Wiedział, że bez odpowiedniego podejścia wśród społeczeństwa, niczego tak naprawdę nie zdziała.

Postanowił znaleźć więc metodę dojścia do szerokiej grupy ludzi i w prosty sposób przekazać im wartości, które nim kierowały.

Ponownie przebywając wśród natury, dostał natchnienia stworzenia piosenki o naszych pradziadach Słowianach.

Wybór był oczywisty.

Dla naszych dziadów życie wśród natury było codziennością, a podstawową wartością była rodzina i jej członkowie.

jaruha.jpgZamiast wymyślać nowy system społeczny, można posłużyć się starym, skutecznym i udoskonalić go w dobie XXI w.

Tak, po wielu trudnościach powstał teledysk wraz z piosenką: Lechistan – Nieznane Dzieje Polski.

Fantastycznie zaśpiewany utwór wraz z typowo słowiańskimi klimatami w tle, cieszy się ogromną popularnością w internecie.

Świadomość Matki Natury

Na wsi masz wszystko! – święta prawda świata, w którym żyjemy.

Ukazując prawdziwą historię Słowian, rozpoczął budowę swojego pierwszego w życiu domu kopułowego.

Mimo iż nigdy wcześniej nie zajmował się budownictwem, pracę nad konstrukcją idą mu bardzo sprawnie.

Kopuła szkieletowa poprowadziła go ku rozmyśleniom na temat tego, jak w dzisiejszych czasach traktuje się samą Matkę Naturę a w szczególności drzewa.

Leśni bracia stali się zwykłym towarem handlowym, a cywilizacja dawno odeszła od niezbędnego szacunku, kiedy korzysta z darów Gai.

Fakt skłonił go do refleksji, w jaki sposób powinniśmy obchodzić się z drzewami, wykorzystywanymi do budowli domów.

Dom jest święty. Drzewa też.

Świadomość odnoszenia się do darów natury jak do własnego domu, czyli ze świętością, to podstawa zbudowania zdrowego ogniska domowego.

Tak właśnie postępuje Jaruha.

Od znajomych dostawał propozycję przenoszenia gotowych już domów, z jednego miejsca na drugie.

Chodzi tutaj o jak najmniejsze niszczenie natury.

Artysta jednak doskonale zdaje sobie sprawę, że niekiedy negatywne energie pozostają wraz z przedmiotami, które towarzyszą im na co dzień.

Wiedza ta skłoniła go do zrezygnowania z tego typu pomysłów.

Podsumował to słowami: Lepiej postawić swój, niż borykać się potem ze złymi energiami.

Podążanie swoją drogą

Dla Jaruhy przebywanie z naturą jest subtelną metodą autoterapii.

Człowiek, jako jej nieodłączna część, harmonizuje wszystkie swoje aspekty fizyczne i psychiczne oczyszczając umysł i stając się istotą zdrowo myślącą.

jaruha.jpgBędąc wśród natury, dostaję olśnienia i pomysły same przychodzą mi do głowy.

Idąc do lasu, idę z intencją wpadnięcia na pomysł nowej melodii lub słów piosenki.

Chciałem stworzyć muzykę o Słowianach i tam właśnie dowiedziałem się, jak to ma wyglądać.

Obserwując sytuację w Polsce, jak z dnia na dzień coraz więcej osób dowiaduje się o prastarej historii naszych przodków, postanowił kuć żelazo, póki gorące.

Rozwój duchowy uświadomił mu, że podążanie za swoim przeznaczeniem nie jest wcale takie łatwe.

Trzeba wyjść ze strefy komfortu… (..) Trzeba zadać sobie trud, aby nią kroczyć.

Nowy projekt muzyczny

Z całą pewnością Jaruha jest przykładem na to, jak odwagą i uporem do dążenia celu, zmienia się rzeczywistość.

Jego finalna wizja świata, jest jakże pięknym, ale i zarazem prostym obrazem.

Aby człowiek był istotą wolną, a każdy dzień był przepełniony radością, miłością i prawdziwym rozwojem, a nie marnowaniem czasu na bezsensowne czynności.

Artysta prowadzi następny projekt muzyczny i do jego ukończenia potrzebuje pomocy nas, ludzi, którzy dzięki takim jak On, mogą lepiej zrozumieć, kim tak naprawdę jesteśmy (link do strony polakpotrafi.pl, gdzie można wspomóc jego pracę dowolną kwotą.

Liczę na waszą pomoc i z góry dziękuję.

Rozmowę zakończył pozdrowieniami dla całej ekipy naszego portalu.

Świetna robota! Róbcie tak dalej!– za co Ci serdecznie dziękujemy i życzymy powodzenia!

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.