Borelioza to jedna z najpoważniejszych i najbardziej kontrowersyjnych epidemii naszych czasów. Każdego roku na całym świecie tysiące osób zapada na boreliozę, chociaż ich choroba jest wcześniej niezdiagnozowana lub błędnie zdiagnozowana przez lekarza. Często pacjentom wmawia się, że symptomy choroby są winą ich wyobraźni. Dlaczego tak się dzieje? O jakich przyczynach boreliozy nie mówi się głośno?

Dziś nie będziemy opisywać, czym jest borelioza, bo o tym więcej możecie dowiedzieć się z artykułu: Borelioza – kleszczowy pomór XXI wieku.

Skupimy się na innej kwestii – sprawie diagnostyki, nierozpoznanych przyczyn i bagatelizowania  tej poważnej choroby przez system opieki zdrowotnej, który zbyt łatwo stawia wyżej zyski niż dobro pacjentów.

Strach przed przewlekłością

W kwietniu 2008 r. w USA opublikowano film dokumentalny pt. „Under Our Skin”, który jest pasjonującą opowieścią o mikrobach, medycynie i pieniądzach, która dodatkowo odkrywa przed nami nieznaną historię boreliozy.

Historię, która do dziś, chociaż minęło już ponad 10 lat od premiery, dla wielu jest tajemnicza i bagatelizowana.

Testy na boreliozę są wysoce niedokładne, często niejednoznaczne lub wskazują na fałszywie ujemne wyniki.

Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ bakterie Borrelia burgdorferi, które są odpowiedzialne za wywołanie choroby, znalazły sposób na obniżenie odporności i białych krwinek, tak aby nie była ona wykrywalna aż do rozpoczęcia leczenia.

borelioza.jpg
foto.123rf.com

Problem w tym, że coraz więcej lekarzy odwraca się od pacjentów i lekceważy przedstawiane objawy z powodu strachu przed utratą praktyki (co zostało dobrze pokazane we wspomnianym wyżej dokumencie).

Firmy ubezpieczeniowe oraz amerykańskie Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób (CDC) zrobią wszystko, co w ich mocy, aby powstrzymać uznanie boreliozy za chorobę przewlekłą, a tym samym zmniejszyć jej diagnozowanie, leczenie lub uznanie za coraz bardziej powszechny problem.

A problem jest bardzo poważny, bo choroba co roku dopada od 300 000 do pół miliona nowych przypadków.

To sprawia, że ​​choroba z Lyme jest prawie dwukrotnie częstsza niż rak piersi i sześciokrotnie częstsza niż HIV / AIDS .

Niejasne przyczyny

Wróćmy jednak do pytania: dlaczego tak wielu pacjentów cierpi na boreliozę, której w rzeczywistości lekarze nie są w stanie rozpoznać?

Skąd pochodzą te wszystkie nowe przypadki choroby?

Otóż kwestia ta spoczywa w niejasnym podejściu do przyczyn boreliozy.

Od dawna przyjęto, że jest to choroba przenoszona przez kleszcze, więc tylko jego ugryzienie może ją wywołać.

kleszcze.jpg
foto.123rf.com

Tymczasem okazuje się, że mogą ją przenosić także komary, meszki, muchy końskie, wszy i pchły.

To jednak nie wszystko!

Bo czy ostrzega się pacjentów, że boreliozą można zarazić się przez seks bez zabezpieczenia lub zadrapanie przez kota?

Borelioza a kontakty seksualne

Bakterią wywołującą boreliozę jest Borrelia burgdorferi, rodzaj bakterii znanych jako krętki.

Krętek boreliozy jest kuzynem Treponema pallidum, krętka powodującego kiłę.

Dr Alan MacDonald, który pojawia się w filmie dokumentalnym „Under Our Skin” twierdzi, że znalazł DNA boreliozy w 7 z 10 mózgów pacjentów z chorobą Alzheimera.

Ma to sens, ponieważ kiła, jej kuzynka, również atakuje mózg i układ nerwowy.

Dr Klinghardt (występujący także w „Under Our Skin”) stwierdził, że „nigdy nie miał ani jednego pacjenta z chorobą Alzheimera, stwardnieniem zanikowym bocznym (ALS), chorobą Parkinsona ani stwardnieniem rozsianym, u którego wynik testu na boreliozę był ujemny”.

Dlaczego tak wielu ludzi cierpi na boreliozę i jej rzekomo związane z nią przewlekłe zaburzenia, takie jak choroba Alzheimera i ALS?

Otóż badanie międzynarodowego zespołu naukowców sugeruje, że podobnie jak krętek blady, który powoduje kiłę, bakterie boreliozy mogą być przenoszone drogą płciową.

W badaniu przetestowano próbki nasienia i wydzieliny z pochwy trzech grup pacjentów w celu zbadania, czy możliwe jest przekazanie choroby z Lyme (boreliozy) partnerowi podczas stosunku seksualnego bez zabezpieczenia.

borelioza-kontakty-seksualne.jpg
foto.123rf.com

W badaniu obserwowano osoby z grupy kontrolnej bez dowodów na boreliozę, przypadkowe osoby, które uzyskały wynik dodatni w kierunku boreliozy i małżeńskie pary heteroseksualne uprawiające seks bez zabezpieczenia, które uzyskały wynik pozytywny na chorobę.

Zgodnie z oczekiwaniami, wszystkie osoby z grupy kontrolnej uzyskały wynik ujemny na obecność Borrelia burgdorferi w próbkach nasienia lub wydzielinie z pochwy.

Natomiast wszystkie kobiety z boreliozą uzyskały wynik dodatni na Borrelia burgdorferi w wydzielinie z pochwy, podczas gdy około połowa mężczyzn z boreliozą uzyskała wynik pozytywny na obecność tej bakterii w próbkach nasienia.

Ponadto jedna z par heteroseksualnych wykazała identyczne szczepy krętków w wydzielinach z narządów płciowych.

Naukowcy próbują ustalić, dlaczego u mężczyzn obecność krętków boreliozy w próbkach nasienia jest zmienna, ale i tak uważają, że ich obecność w wydzielinach narządów płciowych i identyczne szczepy u par małżeńskich silnie sugeruje, że dochodzi do przenoszenia choroby podczas kontaktów seksualnych.

Zarażeni od zwierząt

Suzy Cohen farmaceutka i autorka wielu bestsellerów w jednym ze swych artykułów dotyczących prawdy o boreliozie twierdzi, że chorobą można zarazić się od zwierząt domowych.

Psy i koty przynoszą kleszcze do domu, które przeskakują na skórę ludzi podczas codziennych zabaw lub przytulania pupila.

kleszcz-zwierzęta.jpg
foto.123rf.com

Cohen zaznacza również, że czasami borelioza może wystąpić od zadrapania lub ugryzienia przez kota.

Ponadto badania dowodzą, że krętki boreliozy można znaleźć także w moczu zainfekowanych zwierząt.

Badania na myszach wykazały, że bakterie w moczu pozostawały żywe przez 18-24 godziny, co pozwoliło naukowcom na stwierdzenie, że mocz może stanowić metodę kontaktowego, ale nie przenoszonego przez kleszcze B. burgdorferi w naturalnych populacjach gryzoni.

Dowody na bezpośrednią transmisję boreliozy w ten sposób wykazano u myszy i potrzeba dalszych badań, by ustalić, że mocz zakażonych zwierząt może działać też na ludzi.

Mylna diagnoza

Borelioza stała się chorobą, która na dobre zagościła w ciele milionów osób.

Często jej objawy są mylnie diagnozowane jako choroba Crohna, syndrom chronicznego zmęczenia, ALS, stwardnienie rozsiane, choroba Alzheimera, zapalenie jelita grubego, zapalenie mózgu, zapalenie stawów, zapalenie pęcherza moczowego, IBS, toczeń, zapalenie gruczołu krokowego, zaburzenia psychiczne (dwubiegunowe, depresja), zaburzenia snu, choroby tarczycy i inne.

borelioza.jpg
foto.123rf.com

Lista ta jest długa, a liczba osób, które zostały źle zdiagnozowane lub niezdiagnozowane wcale, jest jeszcze bardziej oszałamiająca.

Zapraszamy wszystkich do obejrzenia pełnej wersji dokumentu „Under Our Skin” z polskim tłumaczeniem (dostępny na końcu artykułu), aby każdy mógł dowiedzieć się więcej o przewlekłej boreliozie i o tym, jak branża medyczna nadal ignoruje jej epidemię.

Czytaj także: BORELIOZA – UKRYTA EPIDEMIA XXI WIEKU? MIĘDZY INFORMACJĄ A DEZINFORMACJĄ

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.

P.S. Informacje przedstawione w artykule nie są pisane przez lekarza. Mają charakter informacyjny i nie stanowią fachowej porady medycznej. Wszelkie rady, które są na mojej stronie, stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.