Język gestów, mowa ciała, komunikacja niewerbalna… – na co dzień porozumiewamy się często, ale za rzadko zdajemy sobie sprawę, że to nie tylko słowa służą nam do komunikacji. Szereg gestów, często wykonywanych poza świadomością, machinalnie, jest w stanie wyrazić wiele naszych emocji, uczuć i pragnień. Ale… czy pewno wiesz, co robisz? Czy wiesz, co wyrażają Twoje gesty w obcych krajach, w innych kulturach? Poznaj tajniki ryzykownej komunikacji niewerbalnej.

Głos, ruch, dotyk…

Gesty umożliwiają nam jako nadawcom bardziej precyzyjną ekspresję, czyli wyrażenie siebie, a z drugiej strony, dla odbiorców są płaszczyzną interpretacyjną, na podstawie której mogą oni wnioskować o naszym nastroju, humorze czy zainteresowaniu prowadzoną konwersacją.

Możemy wyróżnić dwie podstawowe dziedziny zachowania niewerbalnego, na które zwraca uwagę J. Stewart w swojej książce „Mosty zamiast murów”.

Dziedzinami tymi są wokalika i kinezyka.

Jeśli chodzi o wokalikę – bierzemy pod uwagę m.in. takie czynniki jak barwa głosu, tempo mowy, głośność, wahania czy regionalizmy, które są cechami wymowy ludzi pochodzących z danego regionu jak np. słynne poznańskie pyry, czyli ziemniaki lub białostockie regionalizmy jak przynuka – zachęcanie do posiłku, lub kozytac – łaskotać.

Ogólnie najkrócej można wyjaśnić wokalikę jako modulację głosu.

Bardziej problemowa pozostaje kinezyka.

Zwięźle możemy powiedzieć, że są to zachowania oparte na ruchu.

gesty-mowa-ciała.jpg
foto.123rf.com

Sprawa nie jest jednak tak prosta, ponieważ kinezyka jest dziedziną bardzo szeroką i faktycznie chodzi o ruch, ale bardzo szeroko rozumiany.

Będą to między innymi gesty, jakie wykonujemy rękami, ale również mimika, czyli ruchy mięśni twarzy (a co zabawne pod uwagę bierze się nawet brak tych ruchów, czyli taki beznamiętny wyraz twarzy, „pokerowa twarz”).

Również proksemika będzie składową kinezyki.

Chodzi tu o ruchy zwiększające bądź skracające dystans, czyli przykładowo, czy podchodzimy do kogoś bliżej, czy się nachylamy czy nie, czy mówimy komuś coś na ucho.

To świadczy nie tylko o zaangażowaniu w samą rozmowę, ale też o relacjach, jakie są między tymi ludźmi.

Bo na ogół przecież, bez wyraźnej potrzeby, nie będziemy nikomu obcemu niczego szeptać na ucho…

Haptyka odnosi się z kolei do zachowania opartego na dotyku.

Wyodrębniono aż 12 takich zachowań, przykładowe to podtrzymanie kogoś na duchu, np. poprzez poklepanie po plecach, dotyk na powitanie i pożegnanie, czy też wyrażający uczucie lub żartobliwą agresję.

Co ciekawe, również spojrzenie zaliczamy do kinezyki.

Wydaje się nieprawdopodobne, żeby spojrzenie miało cokolwiek wspólnego z ruchem? Otóż ma!

Chodzi o ruchy gałek ocznych.

Wbrew pozorom może nam to bardzo dużo powiedzieć na temat osoby, z którą nawiązujemy interakcję.

Jeżeli na przykład ktoś przewraca oczami, to może okazywać znudzenie, co gorsze, gdy ucieka gdzieś wzrokiem, to może okazać się, że po prostu jest kłamcą, któremu nie możemy ufać.

Niewerbalne przecieki

Oznaki oszukiwania są jednym z rodzajów tzw. przecieków niewerbalnych.

Jest to sytuacja, w której słowa mówią jedno, a zachowanie jakby do nich nie pasuje.

Za takie oznaki próby maskowania czegoś lub kłamania uznano wzrost nerwowości w głosie i zaburzenia płynności mowy, krótsze pauzy przed odpowiedzią i w trakcie odpowiedzi, i w ogóle krótsze odpowiedzi, a także większe niż normalnie usztywnienie ciała.

Oczywiście nie możemy nigdy na 100% powiedzieć, że jeśli ktoś wykazuje któreś z tych cech, to już na pewno chce nas oszukać.

Nieuprzejmie byłoby oskarżyć o próbę kłamstwa i wyrzucić za drzwi zdenerwowanego kandydata na rozmowie kwalifikacyjnej.

gesty-mowa-ciała.jpg
foto.123rf.com

Ważne jest, żeby brać pod uwagę cały kontekst, w jakim dane zachowania niewerbalne się pojawiają.

Oceny mogą być błędne, jeśli będą się opierały na interpretacji jakiś pojedynczych zachowań oderwanych od kontekstu.

Trzeba brać pod uwagę otoczenie, przyczyny interakcji, stosunki między stronami i zwyczajowe zachowanie partnera, o ile go znamy i zdążyliśmy zaobserwować to zwyczajowe zachowanie.

Spostrzegawcze kobiety

W tym miejscu pojawia się też pozytywna informacja dla kobiet.

Allan i Barbara Pease w swojej książce „Mowa ciała” stwierdzają, iż kobiety są dużo bardziej spostrzegawcze niż mężczyźni.

Powołują się oni na badania przeprowadzone przez psychologów na Uniwersytecie Harvarda, które wykazały, że kobiety naprawdę znacznie lepiej odczytują mowę ciała niż mężczyźni.

W praktyce znaczy to tyle, iż kłamstwo osobnika płci męskiej prędzej czy później, jednak z naciskiem na „prędzej”, zostanie wykryte przez kobietę i najprawdopodobniej pociągnie za sobą serię katastrofalnych dla kłamliwego osobnika skutków.

Natomiast kobiety są w dogodniejszym położeniu, jeśli chodzi o tę kwestię, ponieważ mogą wodzić swego mężczyznę za nos i niewielkie są szanse, że ten domyśli się co tak naprawdę dzieje się wokół niego.

gesty-mowa-ciała.jpg
foto.123rf.com

Również, kiedy próbujemy ukryć jakąś emocję, udając, że w rzeczywistości czujemy coś innego, to nie doprowadzi nas to do niczego dobrego.

Mowa ciała może nas zdradzić czego skutkiem będzie mieszanie się emocji ukrywanej z emocją, która ma ukrywać.

Prowadzi to do powstania tzw. koktajlu mimicznego na naszej twarzy, przez co wydajemy się odbiorcy w najlepszym razie niewiarygodni, w najgorszym – zakłamani i niewarci nawiązania bliższej relacji.

Mowa ciała i gesty naprawdę mogą być ryzykowne.

Inna kultura – inne gesty

Kiedy już wiemy, jak ważny i wszechobecny jest język ciała w naszym życiu, warto również pamiętać o tym, iż każdy z nas ma inny bagaż doświadczeń.

Gesty, za pomocą których się porozumiewamy, są zrozumiałe dla nas i naszego otoczenia.

Z tego powodu często wydaje nam się, że coś jest oczywiste i każdy powinien wiedzieć, o co nam chodzi, kiedy pokazujemy jakiś symbol.

Wszystko działa bez zarzutu, dopóki pozostajemy w swoim kręgu kulturowym.

Wyjeżdżając gdzieś musimy pamiętać, jak duży wpływ ma na nas kultura i tradycja, w której duchu zostaliśmy wychowani i dorastaliśmy.

Autorzy wspomnianej już wcześniej książki „Mowa ciała” piszą:

Wyobraź sobie taką scenę – oglądasz dom, który być może kupisz, otwierasz drzwi do łazienki i ze zdumieniem odkrywasz, że w wannie siedzi naga kobieta, równie zaskoczona jak ty.

Jak według ciebie zareaguje ona na twoje nagłe wtargnięcie?

Angielka lub Amerykanka zakryłyby w takiej chwili jedną ręką piersi, a drugą narządy płciowe, podczas gdy Szwedka zakryłaby jedynie krocze.

Muzułmanka schowałaby w dłoniach twarz, kobieta z indonezyjskiej wyspy Sumatra przykryłaby kolana, natomiast Samoanka – tylko pępek.

Przykład ten idealnie obrazuje, jak różnie możemy reagować znajdując się w tej samej sytuacji.

gesty-mowa-ciała.jpg
foto.123rf.com

Gdy jesteśmy w obcym kraju, użycie gestów może być kuszące, szczególnie jeśli nie znamy tamtejszego języka.

Gdy jednak zechcesz powiedzieć obywatelowi Rosji czy Turcji, że coś jest „OK” za pomocą kółeczka stworzonego z kciuka i palca wskazującego to lepiej dla Ciebie – zrezygnuj z tego pomysłu!

W przeciwnym razie dopuścisz się zniewagi na tle seksualnym, oskarżysz takiego delikwenta o homoseksualizm.

Japończycy natomiast mogą omijać Cię szerokim łukiem, myśląc, że chcesz od nich pieniędzy.

Na Malcie czy w Nowej Zelandii, jeżeli pokażesz dwa palce (wskazujący i środkowy) z pewnością zakończysz rozmowę w mało delikatny sposób, obrazowym sformułowaniem „goń się”.

We Francji jednak ten sam symbol oznacza pokój, a w Niemczech zwycięstwo.

Wyciągnięcie kciuka i palca wskazującego przyda Ci się w Stanach Zjednoczonych, kiedy zechcesz poprosić o coś kelnera.

W Japonii z kolei lepiej tego symbolu unikać, bo jest on traktowany jak zniewaga.

Pokazanie całej ręki powszechnie uznawane jest za symbol oznaczający mówienie prawdy, przysięgę lub za „stop”, kiedy np. dzieci zatrzymują samochody na przejściu dla pieszych, jednak w Grecji ten sam symbol może oznaczać również „idź do diabła”.

Wyciągnięcie małego palca w Japonii oznaczać będzie kobietę, natomiast w krajach śródziemnomorskich można użyć tego symbolu, jeśli chce się dać do zrozumienia mężczyźnie, iż jego przyrodzenie nie spełnia oczekiwań i nie mieści się w standardach, jeżeli chodzi o rozmiar.

Palec wskazujący i mały wyciągnięte naraz w Stanach zjednoczonych będą oznaczały logo uniwersytetu i drużyny futbolowej, jednak w krajach śródziemnomorskich oznacza to dla mężczyzny, że jego partnerka przyprawia mu rogi.

Przez takie nieporozumienia powodowane gestami możemy ściągnąć na wiele osób niezasłużone kłopoty i nieprzyjemności.

Jedynie wyciągnięcie środkowego palca chyba wszędzie znaczy to samo i kojarzone jest… nieprzyjemnie.

Mowa ciała czasami potrafi „powiedzieć” zupełnie nie to, czego byśmy chcieli.

Dlatego szczególnie za granicą i w kontakcie z ludźmi z obcych kultur powinniśmy uważać na to, co robimy.

Jakkolwiek to nie zabrzmi również kłamcy, jeśli chcą być efektywni, muszą zacząć zwracać uwagę na język ciała, w przeciwnym razie to, czego nie powiedzą słowa, powiedzą ręce, brwi, oczy lub nos.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką oznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.