Kobieta, jej jasna i ciemna strona mocy. Potężna siła życia, bądź przeraźliwa moc destrukcji. Kobieta, piękna tajemnica dla mężczyzn, ale i niezgłębiona moc dla samej Siebie. Przynajmniej jak dotąd, choć głęboko wierzę w to, że wchodzimy w czas, gdy kobieta dogłębnie zaczyna odkrywać samą siebie, swoje barwy i swoją moc.

Myślę, że żyjemy w czasie kiedy Kobieta budzi się do Życia, kiedy energia żeńska zaczyna uzdrawiać zdominowany dotąd przez energię męską świat.

Nadchodzi czas równowagi, Życia i Obfitości.

W kobiecie drzemią nieokiełznane instynkty, siły i zdolności, które teraz powoli się odkrywają.

Potężna siła chce zostać dostrzeżona i potrzebuje być przez kobietę ujarzmiona.

Myślę, że sekret kobiety tkwi w jej łagodności.

Łagodność ma znacznie większą Moc, niż mogłoby się przypuszczać.

Kobieta, w swej przebudzonej, świadomej mocy nie musi walczyć, wystarczy, że JEST.

W tym JESTESTWIE z otwartym sercem emanuje mocą, która nie ma od siebie silniejszych w całym wszechświecie.

Mocą, która rozpuści wszelki smutek, destrukcję, ból i zło.

Czy taka kobieta tylko siedząca i emanująca swą mocą dałaby radę złowieszczemu bytowi kosmicznemu?

TAK.

Choć jest jeden przeciwnik, z którym mogłaby mieć problem, ona sama, gdy wejdzie w drugi biegun swej mocy.

Kobieta ma swoją jasną i ciemną stronę.

Jednak nie pomyślmy, że ciemność w kobiecie jest czymś złowrogim.

Absolutnie nie, ciemność kobiety jest jej pięknem, w tej ciemności skrywa się jej najjaśniejsze światło.

Tam transformuje się wszystko, co występuje przeciwko życiu.

Jest jednak ciemna strona ciemnej strony kobiety.

Tam nie dochodzi światło miłości, tam może być naprawdę strasznie.

Ciemna strona kobiety jest częścią jej natury, jednak z tej ciemności może przekroczyć granice, które i przejść to otchłani czerni.

Kiedy kobieta wchodzi w najciemniejszą ciemność?

Wtedy, gdy jej serce jest całkowicie zamknięte, zamrożone, gdy zrywa z nim połączenie, gdy zamyka się na swą intuicję i przestaje czuć, gdy pozwoli, by owładnął nią zimny lęk, nienawiść, czy bezlitosna chęć zemsty, gdy całkowicie zniknie z niej współczucie i współodczuwanie.

Wówczas moc kobiety może stać się przerażającą siłą.

Wyrazy tego spustoszenia niekoniecznie muszą przypominać film katastroficzny, ta czarna moc potrafi też niszczyć od środka, bardzo powoli, truć niczym jad stopniowa gasząc życie.

Najpierw w niej samej a zaraz potem we wszystkim, co ją otacza.

Słyszeliście kiedyś o gniewie dotkliwie zranionej kobiety?

A może słyszeliście też o mocy kobiety, w której kochających ramionach odradza się życie zmarłego przy porodzie dziecka?

Nam kobietom została złożona na ręce wielka odpowiedzialność.

Powołujemy do życia nowe życie, nadajemy mu kształt i stwarzamy warunki do wzrastania.

Od jakości tych warunków zależy jakość nowego życia i to, co ono samo wniesie do świata.

To głównie od nas zależy, czy młody człowieka, gdy dorośnie, będzie mógł wykorzystać swój potencjał i dać światu bogactwo, które w sobie nosi, czy ukryje je szczelnie nawet sam przed sobą.

Dziecko dorastające w miłości, dbałości, w przestrzeni czułych dotyków i ciepłych słów, w atmosferze bezpiecznego spokoju powoli rozwija swe liczne kolory i nabiera sił, by ukazać je światu, w każdych warunkach, bo wierzy w siebie, a jego serce przepełnia miłość.

Powiecie, że to nie tylko matka ma wielki wpływ na swe dziecko, jest jeszcze przecież bardzo ważna rola, jaką odgrywa ojciec.

Oczywiście, że tak!

Jednak tutaj też od kobiety wiele zależy.

Przy kochającej, wspierającej partnerce, w ciepłym, obfitym domu mężczyzna śmiało zajmie należne mu miejsce i będzie mógł budować świat rodziny, umacniając jej męską sferę.

Nie chodzi tu o idyllę, pamiętajmy, że kobieta ma swoją jasną i ciemną stronę, dopóki jednak jej siła połączona jest z sercem, obie te strony budują.

Czasem trzeba pozwolić czemuś umrzeć, coś zniszczyć, puścić, by zrobiło miejsce na nowe.

Często trzeba dać jasny, zdecydowany i silny wyraz dezaprobaty na pewne stany, by mogły ulec przekształceniu.

Niejednokrotnie również trzeba konsekwentnie zaznaczyć wyraźne granice, by ochronić to, co subtelne.

Bardzo ważne jest, by zostawić miejsce na to, by mężczyzna wyeksponował swą siłę, miejsce, by dziecko wyraziło swoje barwy.

Uszanować różne głosy, którymi przemówić chce każdy z domowników.

Kobieta najczęściej w sposób niewidoczny dla oka buduje świat, w którym żyje, czy jest tego świadoma, czy też nie.

Odłączona od swego serca, niestety sieje spustoszenie, nie tylko dla siebie, ale i dla przestrzeni, której dotyka.

Pomyślmy o tym.

Poobserwujmy swoje życie.

Nie bójmy się odpowiedzialności, bo natura stworzyła nas do tego.

Potrafimy tworzyć i czule dbać o życie.

Leży to głęboko w naszej naturze, nawet jak nie jesteśmy tego świadome.

Dbajmy więc zatem, by nasze serce czuło, widziało i przemawiało, a i nasz świat i świat wokół nas zyska piękne barwy.

Czujecie już, jak wielka życiodajna siła tkwi w kobiecie?

Jak wiele w niej piękna i mocy, by chronić to, co wymaga opieki?

Kobieta ma w sobie naturalną zdolność tworzenia i utrzymywania równowagi i harmonii.

Kobieta jest źródłem wielkiej, łagodnej, bezpiecznej i bezwarunkowej miłości.

Jest też źródłem tworzenia, kreowania, jest źródłem Życia.

Ma dwa ośrodki swej mocy.

Moc Miłości płynąca z wnętrza jej serca i moc powoływania wszelkiego Życia wypływającą z jej łona.

Idealnie jest, gdy te dwa strumienie płyną nieskrępowanym niczym nurtem i obdarowują swym blaskiem świat.

Dbajmy zatem o same siebie i o siebie nawzajem, pozwólmy mężczyznom dbać o nas i mówmy im o tym, jakie to ważne, też dla nich samych.

Doceńmy też ich znaczącą rolę, natura bowiem nie bez powodu powołała do życia i to, co żeńskie i to, co męskie.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.