Kąpiel Kleopatry określana dziś mianem „kąpieli piękna” to jeden z charakterystycznych zabiegów dbania o wizerunek praktykowany już w starożytnym Egipcie. Nie dziwi więc, że we wszystkich późniejszych epokach kult pięknej skóry i doskonałości ciała odegrał tak znaczącą rolę. Poznajmy sekrety egipskich zabiegów kosmetycznych i przepis na tę wspaniałą kąpiel.

(Nie)doskonałość Egipcjan

Dostojne, wysokie, proporcjonalne postaci – tak przedstawiano mieszkańców starożytnego Egiptu z tzw. wyższych sfer.

Jednak szara rzeczywistość odbiegała znacznie od tych przedstawień, ponieważ wykopaliska jasno wskazują na to, że starożytni Egipcjanie byli niskimi, grubymi i łysymi osobami.

Nierzadko borykali się z licznymi chorobami, a także niedoskonałościami ciała.

Dlatego, aby ukryć te niedoskonałości, poddawali się wielu zabiegom kosmetycznym.

Ich głównym celem było ukrycie niedoskonałości na twarzy, na ciele, nadanie skórze przyjemnego zapachu (w tym celu nacierano ciała wonnymi olejkami), a także stworzenie pozorów sylwetki idealnej (zakładanie wysokich peruk czy bogatych szat).

Droga do ideału

Do jakiego ideału dążyli starożytni Egipcjanie?

Otóż takim wizerunkiem idealnym określano postać Tutanchamona oraz popiersie Nefertiti.

Mieszkańcy starożytnego Egiptu, o ile ich status im na to pozwalał, chcieli się jak najbardziej upodobnić do tych postaci.

Idealna kobieta miała duże oczy podkreślone ciemną kredką, wypukłe usta i smukłą sylwetkę.

Natomiast mężczyzna musiał być zawsze ogolony i lekko otyły, bowiem obfita sylwetka świadczyła o jego zamożności.

Egipskie sekrety urody

Dzisiejsza kosmetologia powstała na bazie wiedzy właśnie ze starożytnego Egiptu.

To tam rozpowszechniano zbawienne właściwości takich roślin jak, rumianek, szałwia, cedr, cyprys oraz cudowną moc licznych aromatów kwiatowych.

W starożytnym Egipcie należy też szukać podstaw makijażu.

Ochra i tlenek żelaza zastępowały egipskim kobietom róż do policzków, a połączenie ochry i żywicy gumowej – pomadkę.

Egipcjanie narażeni na wysoką temperaturę powietrza musieli chronić swoją skórą przed nadmiernym wysuszeniem.

W tym celu olejowano skórę lub barwiono ją naturalnymi barwnikami.

Potrafiono także połączyć zabieg kosmetyczny z profilaktycznym, ponieważ czarna kreska wokół oka nie tylko podkreślała piękne, duże oczy Egipcjanek, ale także chroniła oko przed kurzem i licznymi bakteriami.

Egipcjanki znały także sposoby na rozjaśnianie i złuszczanie suchej skóry.

egipcjanka.jpg
fot.123rf.com

W tym celu robiły własny peeling z tłuszczu i kredy.

Starożytni Egipcjanie szukali sposobu na łysienie, ponieważ ideał mężczyzny ukazywał mężczyznę z bujnymi włosami.

Niestety w tamtych czasach łysienie było rzeczą nagminną, na którą ciężko było znaleźć jakąś radę.

Próbowano komponować specjalne mikstury na porost włosów lub malowano włosy henną.

Owłosienie nie było za to mile widziane na innych częściach ciała, dlatego wykonywano zabiegi depilacji przygotowane z mieszaniny miodu i żywicy, nakładanej na skórę jak współczesna pasta cukrowa.

O ciało troszczono się także po śmierci, dlatego też zwłoki poddawano balsamowaniu.

Cudowna kąpiel Kleopatry

Jednym z najpopularniejszych dziś egipskich zabiegów pielęgnacyjnych jest kąpiel Kleopatry.

W starożytnym świecie Kleopatra, królowa Egiptu, była uważana za wzór piękności.

Zachowanie tak wspaniałego wizerunku wymagało wielkiego wysiłku.

Kobiety ze starożytnego świata często do pielęgnacji wykorzystywały kosmetyki wykonane w całości z naturalnych, choć często wątpliwych składników.

Legenda głosi, że aby zachować witalność i piękno skóry, Kleopatra regularnie brała kąpiele w oślim mleku.

egipt-egipcjanka.jpg
fot.depositphotos.com

Ponoć do przygotowania takiej jednorazowej kąpieli potrzeba było mleka dostarczonego od 700 oślic.

Dziś przepis na kąpiel Kleopatry uległ wielu modyfikacją, chociaż i tak uważa się, że najcenniejszą jego odmianą jest właśnie kąpiel w oślim lub ewentualnie kozim mleku.

Mleko to silnie nawilża skórę, rewitalizuje ją i pozostawia gładką oraz ujędrnioną.

Domowe a’la egipskie SPA

Każdy z nas w domowym zaciszu może zafundować swojemu ciału królewską kąpiel w stylu Kleopatry, by podobnie jak ona, cieszyć się jedwabiście gładką i odżywioną skórą.

W tym celu wymieszaj ¼ szklanki prawdziwego miodu ze 100 ml delikatnie podgrzanego pełnotłustego mleka (najlepiej koziego).

Następnie wlej mieszaninę do wanny z ciepłą wodą.

Zanurz się w mlecznej kąpieli i pozostań w niej przez 15-20 minut.

Regularne powtarzanie takiego rytuału piękna pozwoli utrzymać skórę w doskonałej kondycji przez długie lata.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.