Podświadomość jest plastyczna i podatna na kształtowanie. Nie istniejesz tylko na planie fizycznym. Niezależnie od tego, czego uczyli Cię w szkole, co mówią w telewizji, niezależnie od nauk kościołów i wszelkich innych instytucji, musisz zrozumieć, że Twoja natura jest inna. W wiecznym tutaj i teraz jesteś rozciągnięty w poziomach energetycznych i duchowych.

Jesteś spojony z Wszechświatem, Wszystkim, Co jest, istniejesz dosłownie w nim, w wiecznym oceanie życia, a punkt, z którego obserwujesz rzeczywistość, jest dosłownie centrum tego Wszechświata.

Ten punkt nie ma nic wspólnego z tym, z czym związana jest Twoja, tak zwana,  tożsamość.

Tak naprawdę ten punkt w żadnym wypadku nie jest również Tobą w pojęciu Twojego fizycznego ciała.

Jest to Boska Iskra, z perspektywy systemowego człowieka abstrakcyjny twór, coś, co jest nieskończenie małe, ale na czym opiera się cała Twoja istota. Obecność Boga, po prostu.

Aspekt, na którym postanowił on zbudować swoje kolejne indywiduum, aby od środka przekonać się, jak piękne jest wszystko, co żyje w jego wnętrzu.

Tym samym pozwolił sobie w pokorze na zachwyt nad złożonością życia samego w sobie oraz na nieustanny niczym niepohamowany rozwój. Ciągłą ewolucję.

Eskalację niestałości wokół stałego rdzenia, ciągle rozwijającego się Punktu Zero, równowagi dla Wszechświata – Ciebie.

O ile takie spojrzenie może wydać się dość abstrakcyjne z perspektywy życia jako, takiego, o tyle stwierdzenie, że Twoje ciało i jego pole elektromagnetyczne, w istocie zawiera w sobie całą swoją historię – jest już w pewnym stopniu do przyjęcia.

W zależności od tego, jak mocno otwarty masz umysł i serce, w różnej skali dopuścisz możliwość istnienia siebie w wielu wymiarach rzeczywistości.

Uprośćmy to, na potrzeby tekstu do idei, że Ty, Twoje fizyczne ciało i Twoje elektromagnetyczne pole zawierają w sobie wszystko, co kiedykolwiek poczułeś, pomyślałeś, zrobiłeś.

W tej idei możliwym jest również dołączenie faktu przenoszenia z rodu pewnych uwarunkowań.

Będzie to oznaczało, że przychodząc na świat, rodzimy się niejako “ugotowani” poprzez swoich przodków, ich uczynki oraz (w kolejnej dołączonej idei), swoje własne, poprzednie wcielenia.

Jeśli chodzi o ogólny obraz ciała, jako twardego dysku dla wszystkiego, co kiedykolwiek w naszym życiu „zadziało się” wewnątrz naszej istoty, nie mają one jednak większego znaczenia. Z tą świadomością o sobie, jaką mamy, jesteśmy kompletni,niezależnie, czy zostaliśmy niejako nadpisani przed narodzeniem, czy nie.

Enigmatycznie-niezależnie od tego, jesteśmy po prostu tacy, jacy jesteśmy.

Musimy zdać sobie sprawę, że cały zestaw mechanizmów, podług których reagujemy w codziennym życiu, myślowe i emocjonalne schematy, myśli automatyczne, nasze upodobania,.

Co lubimy, czego nie lubimy, powstały w nas w wyniku kształtowania się naszej osobowości oraz w głównej mierze z informacji, zaczerpniętych z tak zwanej „zewnętrznej rzeczywistości”.

Wyrażając zgodę, czyli „czując je”, dołączamy je do naszego obrazu. Tak samo, jak plastycznie, świadomie, bądź nie, byliśmy w stanie uformować naszą istotę w taki właśnie sposób, tak samo jej forma podlega świadomej chęci zmiany, kiedy się na nią zdecydujemy.

W dzisiejszym świecie istnieje naprawdę niezliczona masa idei i koncepcji, w jaki sposób pracować ze swoją podświadomością.

Może się nam wydawać dziwne, że mamy wpływ na rzeczy, które z samego założenia dzieją się poza granicami naszej kontroli i to dobrze, bo w istocie nie mamy wpływu na reakcję jako takie, ale na ich jakość i sam sposób reagowania.

Na przykład, zamiast po potknięciu się i wywaleniu orła, z całej siły krzyczeć popularne słowo na „k”, możemy z uśmiechem pójść dalej, uznając, że kolejnym razem będziemy po prostu bardziej uważni.

Możemy nauczyć się – dosłownie – reagować na wiecznie narzekających ludzi ze swojego otoczenia zrozumieniem i wsparciem, zamiast się na nich złościć.

Możemy również zdecydować, że wcale nie potrzebujemy ich w swoim życiu i po prostu zrezygnować z tych relacji – to również będzie dobre.

Celem tego tekstu nie jest nauczenie Ciebie, w jaki sposób pracować z podświadomością, ale otwarcie Ci oczu, że wszystko, co dzieje się dla Ciebie w tutaj i teraz, ma swoje realne miejsce w rzeczywistości, a jeśli chodzi o Ciebie i twoje emocje, możesz być na sto procent pewien, że jest to w jakiś sposób powiązane z fizycznym przejawem Ciebie, czyli twoim ciałem, wobec czego z poziomu sterownika świadomości masz na to absolutny wpływ.

A teraz bonus, czym w obliczu idei, że posiadasz w sobie, tak jak teraz siedzisz i czytasz te słowa, dosłownie całą pamięć swojego życia, jest fakt, że po prostu je czytasz?

Jaka jest rola świadomości w relacji z podświadomością?

Czym jest fakt samej obserwacji rzeczywistości wobec faktu jej interpretacji? Czy bez interpretacji, obserwacja ma jakikolwiek sens?

Zastanów się. Tak naprawdę, rola świadomości jest tutaj o tyle ważna, to ona właśnie podejmuje decyzję o zmianie.

Tak zostaliśmy stworzeni, że to właśnie świadomość posiada tak zwaną wolną wolę i decyduje o podjęciu, bądź niepodjęciu, współpracy z podświadomością.

Sposób współpracy określa sama świadomość i to jest ta naprawdę metoda prób i błędów.

Oczywiście – można czerpać z idei mindfulness i mnóstwa innych, by rozpocząć zabawę w „programowanie” siebie, ale – jak zawsze w tym świecie – to Ty i nikt inny, jesteś w stanie wytworzyć w sobie system, który w najlepszym stopniu doprowadzi do koherencji Twoje świadomości i Twojego ciała.

Wszak, jakby tego nie ująć, stanowicie Jedność.

Czytaj także: MANDALA – OBRAZ NASZEJ PODŚWIADOMOŚCI

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI *Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.