Twoja energia życiowa podąża za Twoją myślą. Chaos dzisiejszego świata jest zatrważający. Niewyobrażalna ilość informacji, z jakimi zderzamy się w naszej codzienności, nieświadomie zmusza nas do ciągłej analizy. Jako ludzie, uwikłani w działanie technokratycznego świata, zupełnie nie zwracamy już uwagi, że myślimy. Notorycznie. Cały czas. Myślenie stało się dla nas tak naturalne, jak oddychanie, zostało zakwalifikowane, jako nierozłączna część egzystencji.

Stwierdzenie „myślę, więc jestem” stało się w pewnym, sensie systemowym hasłem przewodnim, a przecież – w istocie – jest ono wierutną bzdurą.

Człowiek poddany kontroli umysłu nie ma możliwości wyjścia poza utarty w nim schemat działania, którego permanentne myślenie jest podstawą.

Jak sama nazwa wskazuje: „kontrola umysłu”. Ktoś mógłby pomyśleć: „no dobrze, ale czy w kontroli czasem nie chodzi o to, by kontrolować to, o czym się myśli?”.

Nic bardziej mylnego. Mind control w swoim założeniu miał nas oduczyć naturalnego stanu człowieka – niemyślenia.

Totalny chaos, dezinformacja, miliardy bodźców z każdej strony, narzucana z zewnątrz analiza, mass-media, cała ta niesamowicie napompowana bańka ma za zadanie wpędzić w nas stan, kiedy myślimy wciąż.

Ciągle, cały czas, notoryczne, w każdej sekundzie, minucie i godzinie, chwilę po przebudzeniu i w ostatnim oddechu przed zaśnięciem mamy MYŚLEĆ. O byle czym.

A jeśli Twoje myśli zaangażowane są w knucie jak Kowalskiemu spod czwórki zrobić tak, by wdepnął jutro w kupę, tym lepiej dla systemu.

Podwójnie wtedy wygrywa. System został zaprojektowany w sposób, by grabić Cię z emocjonalnej energii.

Jedynym powodem, dla którego jesteś zmuszany, by notorycznie myśleć jest, byś, jeśli już zdecydujesz się wyrazić w świecie jakąś myślą, nie potrafił jej skupić i ukierunkować. 

W swojej energetyce człowiek stworzony jest bowiem tak, że to właśnie jego myśli pośrednio wpływają na proces kreacji.

Spójrz na kogoś, kogo uwaga jest rozproszona.

Myśli on o tysiącu rzeczy jednocześnie, o swojej przeszłości – co jest jednym z największych absurdów współczesnego świata, projektuje przyszłość, zamartwia się o byt.

foto.123rf.com

Próbuje zaspokoić potrzeby, kombinuje, manipuluje, kłamie i zmyśla.

Taki właśnie “ktoś” stanowi największą pożywkę dla systemu.

Nie jest on zdolny do wytworzenia w sobie emocji kreatywnych, „wyższych” – współczucia, miłości, wdzięczności.

Głównym poziomem emocjonalnym jego jaźni jest złość, strach lek, gniew, poczucie winy, które same w sobie stanowią niesamowitą energię, niestety w pojęciu dualnym – energię destrukcji, niskich wibracji.

Twórcy systemu kontroli doskonale zdawali sobie sprawę z praw, rządzących rzeczywistością, wobec czego zaprojektowali ją tak, aby, jak największa liczba osób w jak najkrótszym czasie, potrafiła wygenerować w swojej istocie jak najwięcej energii.

Nie chodzi więc tutaj o jej jakość, a ilość.

O wiele prościej, żerując, nauczyć człowieka generowania energii braku, pustki i zagubienia, takich ludzi o wiele łatwiej kontrolować.

O wiele łatwiej można ich drenować i nauczyć, by kontrolowali już później samych siebie.

Jeśli zrozumiesz, że Twoja myśl naprawdę tworzy rzeczywistość wokół Ciebie, zrozumiesz jakie zmiany są Ci potrzebne, by móc kreować w swoim życiu to, czego pragniesz.

foto.123rf.com

Tak naprawdę, dla uświadomienia sobie sposobu, w jaki myśl tworzy przestrzeń, wystarczy zdać sobie sprawę jedynie z tego, że to myśli właśnie, bezpośrednio wpływają na nasze emocje, a emocje, za sprawą elektromagnetycznego pola serca, wpływają na pole Ziemi.

Twoje elektromagnetyczne pole jest w stałym połączeniu z polem elektromagnetycznym Ziemi, która jest – w przenośni – serwerem dla wszystkich, uczestniczących w tutaj i teraz ludzi.

Za sprawą treningu, możemy wykształcić w sobie umiejętności skupiania energii twórczej.

Im mocniej jesteśmy w sobie zintegrowani, im bardziej udało nam się odprogramować z systemowych gier i uwarunkowań, tym nasze własne elektromagnetyczne pole jest „pełniejsze ekspresji”, posiada mniej węzłów i blokad, przez co przepływ energii od źródła i do pola Ziemi jest płynniejszy, pewniejszy i czystszy.

W zależności od tego, jak czyste są nasze intencje (co również podlega treningowi), jesteśmy w stanie wpływać na proces manifestacji.

Bardzo ważnym elementem w zrozumieniu myśli, jako zaczątku procesu kreacji jest, że nie tylko akt myśli jest odpowiedzialny za zaistnienie jej w życiu, ale umiejętność jej utrzymywania, pielęgnowania.

Oprócz oczywistego impulsu: „chcę, żeby stało się to i to”, musimy w praktyce włożyć realne działanie w proces manifestacji. Wykazać inicjatywę.

Jeśli będziemy codziennie dbać o swoją higienę myśli, zadbamy też o higienę emocjonalną.

Nieprzypadkowo w tym świecie nie dostaliśmy bezpośredniej kontroli nad swoją emocjonalnością, a właśnie nad myślą.

Nieprzypadkowo również myśl posiada kilka tysięcy mniejszą siłę stwórczą od emocji.

Proces kreacji za pomocą myśli, można opisać w sposób, że idea myśli jest dosłownie filtrowana przez emocje, które są połączone z istotą większą – Ziemią, wobec czego w dużej mierze od decyzji „z zewnątrz” zależy, w jakiej formie zamanifestują się w naszym życiu nasze pragnienia.

Dlatego też często manifestacja przychodzi w zaskakujących momentach i w formie, której się nie spodziewaliśmy.

Można nazywać to prawem przyciągania, podobieństwa, tak naprawdę to nieistotne.

To po prostu działa.

Dbajcie o siebie, myślcie pozytywnie o ludziach i świecie, uczcie się nie narzekać i podejmować wyzwania.

W brudnym świecie ignorancji każda rodząca się iskra człowieczeństwa jest na wagę złota.

Czytaj także: WYKREUJ SWÓJ ŚWIAT ENERGIĄ MYŚLI I INTENCJI WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI *Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.