Pokolenie narcyzów – takim mianem coraz więcej socjologów, psychiatrów i psychologów określa populację dzisiejszej młodzieży. Skupiają się tylko na sobie, zaspokajają własne potrzeby, nie mają empatii, wykazują niską tolerancję na frustracje – to tylko niektóre z ich charakterystycznych cech i zachowań. Złe nawyki czerpią już od wczesnych lat dzieciństwa, a później uwidaczniają je w życiu i na portalach społecznościowych…

Narcyzm jako zaburzenie

W psychologii klinicznej o narcyzmie mówi się jako o zaburzeniu osobowości, które dotyka średnio 1% populacji, głównie mężczyzn.

Osoby z osobowością narcystyczną są przekonane o swojej wyjątkowości i wielkości, chociaż ich poczucie własnej wartości jest niestabilne i może ulegać zmianom.

Mają bardzo silną potrzebę bycia podziwianym, bardzo często fantazjują na temat swojej wspaniałości.

Marzą o sukcesie, urodzie, sławie i władzy.

Są skrajnie egocentryczni, pozbawieni empatii, w relacjach z innymi ludźmi ustawiają się na wyższej pozycji, traktują innych ludzi instrumentalnie.

narcyzm.jpg
fot.123rf.com

Na krytykę reagują złością, pustką i poczuciem upokorzenia.

Przesadnie starają się wywierać na innych dobre wrażenie.

Częstą emocją jest u nich zawiść i zazdrość oraz przyjmowanie postaw pełnych arogancji, snobizmu i wyniosłości.

Narcystyczne zaburzenie osobowości wiąże się z psychicznym cierpieniem wynikającym ze zbyt dużego skoncentrowania się na sobie samym.

Narcyzowi trudno odnaleźć się w świecie drugiego człowieka, opuścić siebie i skupić się na drugiej osobie.

Narcyzm jako życiowa postawa

Współcześnie o narcyzmie można mówić nie tylko w kategorii zaburzenia osobowości, ale także jako o postawie życiowej reprezentowanej szczególnie przez pokolenie dorastającej młodzieży i młodych ludzi.

Poziom narcyzmu u osób urodzonych po 1982 roku jest o 65% wyższy niż u osób urodzonych w latach 60 – wskazują badania amerykańskiej psycholog dr Jean Twenge.

Z kolei wyniki rodzimych badań w tym zakresie prowadzonych przez dr hab. Krystynę Drat-Ruszczak ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie oraz dr Różę Bazińską z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Gdańskiego informują o tym, dlaczego tak popularna jest współczesna postawa narcystyczna:

„Postawa narcystyczna, wyrażana m.in. wysoką samooceną, jest odpowiedzią na wymagania współczesnej kultury, gdzie promowany jest indywidualizm, skupienie na sobie. Nie jest przejawem zaburzeń, ale raczej dobrej kondycji psychicznej, umiejętności przystosowania się do wymogów czasu”.

Zdaniem amerykańskiego socjologa Christophera Lascha przyjęcia postawy narcystycznej od współczesnej młodzieży wymaga sama kultura.

Cechy narcystyczne, takie jak brak empatii, umiejętności nawiązywania bliższych relacji i skupienie się na wywieraniu dobrego wrażenia, są pożądanymi cechami pracowników dużych firm i organizacji.

Osoby narcystyczne, którym trudno jest zaangażować się emocjonalnie w kontakty międzyludzkie i które nie potrafią ze współczuciem, emocjonalnie reagować na prośby innych są dobrymi kandydatami na idealnego pracownika.

Tylko dlaczego młodzież według tych badań ma się przystosowywać do tych chorych czasów, zamiast kreować nową i zdrową rzeczywistość?

Zagubiony etos pracy

Boński psychiatra dziecięcy i młodzieżowy Michael Winterhoff w „Die Welt” alarmował
o zatrważającym „stanie pogłębiającego się zagrożenia” dla niemieckiego społeczeństwa i rosnącym pokoleniu narcyzów.

Ekspert twierdzi, że:

„dzisiaj mamy rzesze nastolatków, którzy mają niską tolerancję na frustracje, realizują w pierwszej kolejności własne potrzeby i nie mają za grosz empatii”, a po ukończeniu szkoły nie są w stanie „w tradycyjnym rozumieniu do podjęcia pracy”.

Psychiatra uważa, że jeśli nie podejmiemy żadnych działań, z roku na rok będzie przybywało osób z narcystycznymi postawami, które nie będą w stanie podjąć pracy jako wykwalifikowani pracownicy, lecz będą na utrzymaniu państwa.

Brak wyrobionych postaw odpowiedzialności za swoje czyny, wybicie w ambicje, brak dobrych nawyków do pracy i punktualności oraz brak akceptacji narzuconych zasad, norm i struktur, a także przekonanie o swojej wyjątkowości sprawią, że mało który młody, współczesny człowiek zgodzi się na podjęcie pracy na zasadach, na jakich pracowali jego rodzice.

Winne media i rodzice

Wśród dwóch najpopularniejszych przyczyn rozwoju pokolenia narcyzów wymienia się nowe technologie i media społecznościowe oraz nadopiekuńczych rodziców.

Zdaniem amerykańskiego psychiatry Keitha Ablowa młodzież zamiast konfrontować się z realnym życiem, brnie w medialną fikcję.

Skupiona na życiu w sieci, nie dostrzega tego, co w życiu najważniejsze.

Nic dziwnego, że portale społecznościowe takie jak Facebook kreują postawy narcystyczne.

pokolenie-narcyzów-facebook-like.jpg
fot.depositphotos.com

Tam każdy może być każdym, można oszukiwać, mieć setki „przyjaciół”, kolekcjonować komentarze i lajki, skupiać się tylko na kontakcie z osobami, które zawyżają poczucie wartości.

Wyretuszowane, wystylizowane, odpowiednio wykonane zdjęcia wrzucane do sieci, a pod nimi pochlebne opinie kształtują zupełnie inny wymiar.

Młodzież, zamiast skupić się na życiu realnym, oddala się w świat bezproblemowej fikcji, gdzie wirtualne życie przesłania im wgląd w prawdziwą rzeczywistość.

Dużą rolę w wychowaniu pokolenia narcystycznych dzieci odgrywają rodzice.

Zdaniem Michaela Winterhoffa współcześnie zachowania narcystyczne można zaobserwować już u dziesięciolatków, którzy nie rokują dobrze na przyszłość, jeśli chodzi o grupową współpracę.

Niemiecki ekspert dodaje, że wina tkwi głównie w nadopiekuńczych rodzicach, którzy „[…] nie są w stanie instruować dzieci.

Dzieci potrzebują do rozwoju emocjonalnego i społecznego jasnych przekazów”.

Natomiast nadopiekuńczy rodzice tolerują każdy ich wybryk, pozwalają na dużą swobodę, podczas gdy do prawidłowego rozwoju psychiki oraz kompetencji społeczno-emocjonalnych potrzebne są konkretne wskazówki.

Wyniki badań opublikowane przez Proceedings of National Academy of Sciences sugerują, że rodzice, którzy „przeceniają” i bezpodstawnie doceniają swoje dzieci w wieku od 7 do 11 lat, często zaszczepiają w nich poczucie wyższości nad innymi i wychowują pokolenie narcyzów.

I tutaj najlepiej sprawdza się powiedzenie „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci…”.

Im bardziej rodzice unikają udzielenia konstruktywnej krytyki swoim dzieciom, im mocniej utwierdzają je w przekonaniu o ich wyjątkowości, tym tworzą większe problemy swoim pociechom w ich późniejszym życiu.

Konfrontacja z rzeczywistością w późniejszym wieku u narcystycznej młodzieży może mieć zgubne skutki.

Doktor Ablow uważa, że gromadzona latami od dzieciństwa dawka narcystycznych postaw i poglądów, kiedyś zawsze przebiera miarę i rozlewa się na życie czarą goryczy.

Poczucie zagubienia, rozpaczy, pustki i bezradności po konfrontacji z prawdą mogą stać się poważnym wyzwaniem dla młodego człowieka.

Depresja, samobójstwa, kradzieże, sięganie po używki, alkohol i przyjmowanie leków psychotropowych często są odpowiedzią na ogarniające poczucie doświadczania zaburzeń swojej wpojonej nad-wyższości i niespodziewanego zaniżenia poczucia własnej wartości.

Chrońmy więc dzieci i młodzież przed sidłami narcystycznych postaw.

We wszystkim zachowajmy równowagę, bo to ona jest kluczem sukcesu wychowania mądrego, odpornego na konstruktywną krytykę, myślącego nie tylko o sobie, ale i o zbiorowych dobrach, empatycznego człowieka.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI