Technologia 5G niesie za sobą wiele nieprzyjemnych korzyści dla zdrowia żywych istot, co potwierdziły już rzesze wybitnych naukowców i badaczy. W związku z tym niektórym osobom do głowy może przyjść pomysł wykupienia ubezpieczenia zdrowotnego. I o ile pomysł jest dobry, o tyle może być trudny do zrealizowania, bo już dziś największe firmy ubezpieczeniowe na świecie, nie chcą podpisywać takich polis.

Finansowa gratka

Rządowe organy regulacyjne na całym świecie, w tym również w Polsce, w zmowie z dużymi branżami telekomunikacyjnymi, zaciekle popychają rozbudowę sieci 5G.

Giganci telekomunikacyjni entuzjastycznie podchodzą do nowej technologii, prześcigają się w jej wdrażaniu, wabią klientów, kuszą niezwykle szybką, wręcz naddźwiękową prędkością Internetu, reklamują, afiszują – bo widzą w tym finansowe korzyści.

technologia-5g-ubezpieczenie.jpg
foto.123rf.com

Oni zarobią na tym miliony, a przy tym politycy zostaną wynagrodzeni na swój sposób – wspieranie kampanii wyborczych, ekskluzywne wyjazdy, samochody etc.

Tymczasem od naukowej strony coraz więcej jest doniesień o zagrożeniu zdrowotnym płynącym od sieci 5G.

Zdaje się, że tychże zagrożeń świadomi są także przedstawiciele największych firm ubezpieczeniowych…

Ubezpieczenia nie będzie!

Lloyd’s of London, jedna z największych firm ubezpieczeniowych na świecie, odmawia ubezpieczeń zdrowotnych od technologii bezprzewodowych 5G.

Chodzi dokładnie o roszczenia wynikające bezpośrednio lub pośrednio z pól elektromagnetycznych, promieniowania elektromagnetycznego, elektromagnetyzmu, fal radiowych lub  szumu radiowego oraz chorób spowodowanych ciągłym, długotrwałym narażeniem na promieniowanie niejonizujące, tj. za pośrednictwem telefonu komórkowego.

Ze swojej działalności Lloyd’s of London wyklucza dokonywanie jakichkolwiek płatności za jakiekolwiek roszczenia wynikające z tych szkód, ponoszenie wszelkich kosztów i wydatków medycznych oraz zwracanie wszelkich strat, opłat i kosztów prawnych poniesionych z tego tytułu.

Wraz z tym największym przedstawicielem świata ubezpieczycieli idą inne firmy, które odmawiają podpisywania polis ubezpieczeniowych od szkód zdrowotnych wyrządzonych przez technologie bezprzewodowe.

Ukrywane szkody 5G

Nasuwa się w związku z powyższym pytanie: co firmy ubezpieczeniowe wiedzą, czego nie wiemy my?

Już w listopadzie 2010 roku zespół ds. oceny ryzyka Lloyd’s opublikował raport, w którym uznano, że technologie bezprzewodowe można porównać z azbestem.

Początkowe badania z nim związane także były „niejednoznaczne”, trudne do oszacowania, niejasne, a potem z czasem wyszło, że jednak wszystko, co ustalono na wczesnym etapie badań, było prawdą i azbest jest rakotwórczy.

Tyle że do momentu uznania tych informacji za wiarygodne, upłynęło sporo czasu i azbest stał się przyczyną wielu ludzkich krzywd.

technologia-5g-ubezpieczenie.jpg
foto.123rf.com

Z pewnością firmy ubezpieczeniowe zapoznawały się także z raportem BioInitiative stworzonym przez 29 autorów z całego świata.

Trudno zaprzeczyć temu, że 21 doktorów, 10 lekarzy i 3 magistrów kłamie na temat szkodliwości długotrwałego narażenia na promieniowanie elektromagnetyczne.

W raporcie tym zawarto streszczenia publikacji naukowych z lat 1990–2014 na temat biologicznych skutków częstotliwości radiowych i promieniowania telefonu komórkowego.

Uszkodzenie DNA, nowotwory, zaburzenia neurologiczne, luki w pamięci, zmiany w mózgu, układzie rozrodczym i nerwowy, ogólnie złe samopoczucie – takich niepożądanych skutków jest mnóstwo.

Jest wielu lekarzy, którzy obecnie uważają, że efekty takiego promieniowania leżą u podstaw WSZYSTKICH problemów medycznych, z którymi boryka się ludzkość XXI wieku, dlatego też coraz więcej firm ubezpieczeniowych będzie się zabezpieczać, by nie wypłacać odszkodowań z tego tytułu.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.