Twój rozwój… Nauczyliśmy się oceniać świat z perspektywy zła i dobra. Nazywamy go dualnym, nie bardzo właściwie wiedząc, od czego ów dualizm zależy. Wymyśliliśmy normy moralne, które często bywają jedynym odnośnikiem klasyfikacji co jest dobre, a co złe. Niejednokrotnie jesteśmy sprzeczni w osądach. Jesteśmy wszak różni – mamy różne temperamenty, inspiracje, wychowujemy się w innych miejscach na Ziemi, różnią nas historie życia oraz cele i talenty.

Na podstawie ocen moralności często podejmujemy w życiu istotne decyzje.

Faktem jest, że w naszej rzeczywistości ludzie zdecydowaną większość z nich podejmują pod wpływem działania konkretnych emocji.

A my, bardzo często, wybieramy te, które sprawiają nam przyjemność, tłumiąc i odrzucając wszelki trud i konfrontację ze swoim cieniem.

Największą bolączką dualnego świata jest wyzysk i wykorzystywanie norm moralnych dla osiągnięcia korzyści.

Jeśli nie łykasz jak młody pelikan medialnej, propagandowej papki, prawdopodobnie znane Ci są również tematy kontroli umysłu i zniewolenia cywilizacji przez elity naszego świata.

Ostatecznie to one właśnie zyskują najwięcej.

Garstka zukładowanych rodów, od pokoleń mających kontrolę nad każdym aspektem naszej rzeczywistości i ciągle poszerzających wpływy.

Wszystko to za sprawą fałszywych prawd, terroru, mordu i gwałtu.

Podstęp i intryga stoi na pozornie wygranej pozycji w zderzeniu z prawością i uczciwością.

Piszę “pozornie”, bo ostateczny rozrachunek zawsze stoi po stronie światła.

Ktoś kiedyś był na tyle cwany, aby sprzedać ludziom bajkę, w którą oni uwierzyli.

Później bajka ta rozrosła się do poziomu kultu, mitu i historii.

Podstępem odbierano nam wolność przez całe pokolenia.

Byliśmy gotowani powoli, jak żaba w garnku, w taki sposób, byśmy nie zorientowali się, że małymi kroczkami odbierane nam jest nasze podstawowe prawo – prawo do wolności.

Wierzę, Czytelniku, że posiadasz swój własny, krytyczny osąd sytuacji i potrafisz łączyć kropki.

Pomijam już fakt wszelkich, świadomych, zewnętrznych prób odbierania ludziom ich wewnętrznej mocy w postaci koncernów farmaceutycznych, tytoniowych, spożywczych, oprysków chemicznych, anten nadajnikowych i szkodliwego promieniowania etc.

To prawdziwa, globalna agenda wymierzona w człowieka.

Człowieka, który jak nigdy wcześniej w historii, zaczyna zdawać sobie sprawę, kim jest w istocie.

Zaczyna rozumieć swoją rolę i swoje miejsce we Wszechświecie.

Patrząc na aktualną sytuację, fikcyjną pandemię i epidemię strachu, paniki i paranoicznych rozwiązań, łatwo dojść do wniosku, że elitom ewidentnie się gdzieś spieszy.

Domniemać można celu tak przyspieszonych, zorganizowanych działań.

Możemy się jedynie domyślać, czy bezczelna jawność ich działań wynika z tego, że mają oni ludzi za kompletnych idiotów, czy rzeczywiście za wszelką cenę jak najszybciej chcą doprowadzić do stworzenia rządu światowego.

Jak wspomniałem, nigdy wcześniej w historii naszej planety nie dochodziło do sytuacji, w której tak znaczna część populacji budziłaby się ze snu i stawała w poprzek ogólnie przyjętym, systemowym zasadom życia.

Coraz więcej nas zaczyna rozumieć grę, w którą gramy i wcale nam się to nie podoba.

Co więcej, widząc absolutną bezkarność osób, uważających się – tak – za nadludzi, w naturalny sposób czujemy frustracje i bunt.

Są środowiska, wznoszące otwarty sprzeciw, uświadamiające bliźnich, w jaki sposób funkcjonuje nasz świat.

Jest również, oczywiście, grupa osób głęboko śpiących i musimy im na to pozwolić.

Nie można siłą przebudzać dusz, które na tym etapie swojego procesu jeszcze tego nie potrzebują.

Możemy odgrywać swoją rolę, po prostu robiąc swoje, uzyskując coraz większą świadomość świata i zmieniać swoją własną przestrzeń, i to ostatecznie przyniesie nam największą korzyść.

Naprawdę głęboko zadumać się można, czy eskalacja nadużyć, która w tym momencie dosłownie zalewa naszą codzienność, nie jest wymierzona w nas z jakiegoś konkretnego powodu.

Budzimy się. Rezonans Schumanna stale wzrasta.

W dobie internetu, który stał się obosiecznym mieczem korporacji, możemy w czasie rzeczywistym dzielić się informacjami.

Wzrastamy, masowo zaczynamy samodzielnie myśleć i podważać.

W wykładniczym tempie pojawiają się osoby podające w wątpliwość aktualny porządek świata i niebojące się o tym mówić głośno.

Cała korono-sraczka wydaje się być z tej perspektywy jedynie ostatnim, łabędzim śpiewem systemu.

Próbą zmasowanej akcji, kontroli i depopulacji ludności Ziemi, która w ostatecznym rozrachunku, jakkolwiek podstępna i cwana nie była, po prostu nie może się udać.

(koniec części pierwszej)

Czytaj także część 2

♦ Odkrywaj zakryte z nami, wspieraj rozwój portalu KLIK

♦ Współpraca reklamowa na portalu [email protected]

♦ Zareklamuj światu swą działalność, produkty, miejsce, wydarzenie itd. – dodaj swoje ogłoszenie KLIK

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.