WAPORYZACJA – SAMO ZDROWIE?

waporyzacja
Prawo autorskie: underworld / 123RF Zdjęcie Seryjne

Waporyzacja, poza ściśle medycznymi zastosowaniami, może oczywiście służyć do codziennych seansów aromaterapii, i to w niezwykle różnorodnych celach. Czy doczekamy się więc legalnej inhalacji marihuany i innych środków?

Moda na zdrowie przyniosła wiele narzędzi i rozwiązań ułatwiających człowiekowi wszelkiego rodzaju kuracje.

Oprócz tradycyjnych suplementacji, dozowników, atomizerów, domowych aparatów do iniekcji coraz bardziej powszechne stają się urządzenia skutecznie wspomagające proces określany jako waporyzacja.

Choć tradycyjna inhalacja znana i uznawana jest od wielu już lat, waporyzacja jest z pewnością czymś więcej niż tylko marketingowym zabiegiem uatrakcyjniającym tę formę przyswajania substancji.

Waporyzacja – jest akceptacja środowisk naukowych

Waporyzacja to nic innego jak wchłanianie substancji w postaci pary – po uprzednim podgrzaniu do temperatury wrzenia.

Te niezwykle proste rozwiązanie zostało wykorzystane komercyjnie do wprowadzenia na rynek e-papierosów, które są właśnie takimi inhalatorami – vaporizerami.

Dostarczana do organizmu w ten sposób nikotyna nie oddziałuje na płuca tak destrukcyjnie, jak zwykłe palenie.

Najnowsze badania przeprowadzone w Zakładzie Szkodliwości Chemicznych i Toksykologii Genetycznej dowodzą, że substancja wydzielająca się w inhalatorze, którym do waporyzacji posługują się palacze (nazywając go e-papierosem), zawiera zaledwie 5 z 93 szkodliwych związków występujących w dymie papierosowym.

Roztwór, odparowujący nikotynę w temperaturze około 250 stopni Celsjusza, można więc uznać za daleko zdrowszy.

Waporyzacja może więc w tym procesie być oceniana pozytywnie – co potwierdza zresztą Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków.

Czy doczekamy się legalnej marihuany?

Zwolennicy medycznych właściwości marihuany przywołują też wspaniałe właściwości dawkowania jej za pomocą vaporizera.

Zwłaszcza że waporyzacja – aplikując parę wraz z wyekstrahowaną substancją na przykład z kryształków CBD – pozbawia pacjenta niepożądanego efektu w postaci psychoaktywnego stanu upojenia.

Waporyzacja, przeprowadzana w temperaturze około 175 stopni Celsjusza, przynosi zatem pozytywne efekty, zapobiegając tym negatywnym – podnoszonym najczęściej przez przeciwników stosowania marihuany w procesach leczniczych.

Wszelkiego rodzaju działanie halucynogenne, wyłączenie świadomości czy zaburzenia motoryczne właściwie nie występują, ponieważ do organizmu przedostają się treści lecznicze, a sposób podania zapewnia łagodną inhalację.

Waporyzacja w ziołolecznictwie

Waporyzacja, poza ściśle medycznymi zastosowaniami, może oczywiście służyć do codziennych seansów aromaterapii, i to w niezwykle różnorodnych celach.

Wraz z rosnącą popularnością tej metody, pojawiają się liczne wskazówki zielarzy i naukowców, które rośliny i w jaki sposób można wykorzystać, oczywiście dla zdrowia i lepszego samopoczucia, a których lepiej unikać.

Stosunkowo łatwo dostępnymi ziołami są kocimiętka i rumianek.

Świetnie nadają się do aromaterapii, a waporyzacja odbywa się niezwykle łatwo i w dość niskiej temperaturze.

Kocimiętkę stosowali już w przeszłości mieszkańcy wielu krajów Europy, a sam pomysł przyszedł z Chin.

Tam właśnie odkryto możliwość stosowania inhalacji – i wspaniałe oddziaływanie kocimiętki jako zioła działającego uspokajająco i relaksacyjnie.

Polskie ziołolecznictwo natomiast od dawna zna i docenia rumianej, parzony i podawany w płynie, a teraz również waporyzowany.

Działa przeciwzapalnie, łagodząco przy wielu objawach bólowych.

Podobnie zresztą, jak melisa, której napar przez stulecia służył w gospodarstwach domowych jako sposób na łagodzenie stresu, czy zielona herbata – mocno niedoceniane zioło, które dopiero odkrywamy.

Świadomość – kluczem do sukcesu

Waporyzacja to współcześnie niewątpliwie jeden ze sposobów na skuteczniejsze i bardziej przyjemne dostarczanie do organizmu substancji odżywczych, leczniczych, wspomagających układ nerwowy czy odpornościowy.

Najnowsze badania i eksperymenty w tym zakresie – jak zalecenia Amerykańskiej Agencji Żywności i Leków wydane w styczniu 2017 roku – wręcz rekomendują inhalację jako bezpieczny i skuteczny sposób aplikacji ziół.

Z pewnością ta forma będzie stawała się coraz bardziej popularna, a świadomość społeczna – coraz większa.

Czytaj także: WAPORYZACJA MARIHUANY, CZYLI DLACZEGO WARTO RZUCIĆ JOINTY?

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.

P.S. Informacje przedstawione w artykule nie są pisane przez lekarza. Mają charakter informacyjny i nie stanowią fachowej porady medycznej. Wszelkie rady, które są na mojej stronie, stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.