Wirus głupoty – czy coś takiego w ogóle istnieje? Okazuje się, że tak, co cztery lata temu potwierdzili naukowcy z Johns Hopkins School of Medicine i z University of Nebraska. Odkryty wirus atakujący ludzkie DNA sprawia, że średnio cztery osoby na dziesięć cierpi na zaburzenia funkcji poznawczych i osłabioną aktywność mózgu w kwestiach zdroworozsądkowego i racjonalnego myślenia…

Wirus głupoty” – odkrycie

W 2014 roku czasopismo naukowe Proceedings of the National Academy of Sciences poinformowało o odkryciu „wirusa głupoty”, którego naturalnym środowiskiem są glony (algi).

Grupa naukowców z Johns Hopkins Medical School w Baltimore oraz University of Nebraska pod kierownictwem dr. Roberta Yolkena odkryła w próbkach pobranych z jamy ustnej i gardła zdrowych dorosłych osób sekwencje DNA homologiczne z chlorowirusem ATCV-1, o którym nie wiedziano dotychczas, by zakażał ludzi.

Szokujące odkrycie dowiodło jednak, że wirus ten zmienia ekspresję genów w mózgach u ludzi, w wyniku czego upośledza ich funkcje poznawcze, co z kolei sprawia, że ​​ludzie słabiej radzą sobie z rozwiązaniem testów kognitywnych, przetwarzaniem wizualnym, uczeniem się, pamięcią i świadomością przestrzenną.

90 osób zostało przebadanych na obecność wirusa, a 40 z nich uzyskało wynik pozytywny.

Wynika z tego, że w wyniku zakażenia chlorowirusem ATCV-1 cztery osoby na dziesięć nie są zdolne do szybkiego i dokładnego przetwarzania informacji wzrokowych, należytego przyswajania informacji i przetwarzania ich w racjonalny, pełnowartościowy, zdroworozsądkowy sposób, mają problemy z uwagą i koncentracją oraz nauką i zapamiętywaniem.

wirus-głupoty.jpg
foto.123rf.com

Innymi słowy, wirus ten po prostu ogłupia ludzi!

Naukowcy przeprowadzili dalsze testy na myszach.

Po wstrzyknięciu niezakażonych i zakażonych glonów w usta myszy okazało się, że zarażone zwierzęta potrzebowały 10% więcej czasu, by znaleźć drogę wyjścia z labiryntu niż myszy zdrowe i spędziły też o 20% mniej czasu na zwiedzaniu nowych obiektów.

Świadome ogłupianie?

Zdaniem naukowców chlorowirusy ATCV-1 mogą znacząco wpływać na zachowanie i pracę mózgu wielu ludzi.

Kiedy przyjrzymy się obecnym społeczeństwom, można śmiało stwierdzić, że „wirus głupoty” już dawno zaczął się rozprzestrzeniać drogą kropelkową.

Czyżby to było celowe, świadome działanie systemu?

Zarażenie takim „wirusem głupoty” może być tanim narzędziem celowego, masowego ogłupiania ludzi.

Popatrzmy tylko na ogłupiające reklamy, infantylne programy rozrywkowe, szeroko rozpowszechnianą „kulturę” mass mediów – ileż tam sprzeczności i delikatnie mówiąc zwykłej głupoty…

Komuś jednak bardzo zależy na takim ogłupianiu i zmianie sposobu myślenia ludzkości.

Zmieniając poznanie, wspomnienia, świadomość i odbierając racjonalność myślenia populacji, można przecież łatwo manipulować jednostkami i osiągnąć efekt wieloosobowej bezwolności intelektualnej…

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

Zapisz się do subskrypcji
otrzymuj powiadomienia o nowych artykułach