Co się zmieni, gdy weźmiesz swoje życie na serio? Czy posiadasz w sobie taką odwagę, by stanąć przed lustrem i szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie: „Czy przeżywam swoje życie tak, jakbym chciał”? Jeśli odpowiedź jest twierdząca, okej, być może jesteś w bardzo nielicznej grupie osób spełnionych, albo – po prostu – nadal śpisz. Jeśli jednak odpowiesz „nie”, masz zapewne świadomość otaczającej Cię, nierzeczywistej bańki.

W zależności od tego, kim jesteś, dostrzegasz w swoim życiu różne elementy, czy motywy, które w różnym stopniu nie będą Ci pasować.

Prawdopodobnie również, nie potrafisz nazwać uczuć, które w Tobie siedzą.

Wiesz, że coś jest nie tak, ale nie wiesz co, wiesz, że chciałbyś inaczej, ale czegoś się boisz.

Uważasz, że to, co czujesz, nie jest normalne, bo przecież inni nie zadają sobie podobnych pytań (skąd wiesz?), nie mają takich rozterek, nie płaczą nocami w poduszkę (na pewno?).

Gdzieś w środku odzywa się wewnętrzne rozdarcie, którego powoli nie potrafią zagłuszyć rzeczy, brane z zewnątrz, proste rozrywki, odwracacze uwagi, pochłaniacze czasu wszelkiej formy i maści.

Przychodzi moment, że masz dosyć.

Autentycznie dosyć, czujesz, że nie można dłużej trwać w tym cierpieniu.

foto.123rf.com

Być może już wcześniej odwiedzałeś psychiatrów, terapeutów, psychologów, jesteś na lekach psychotropowych. Być może.

Chcesz coś zmienić, ale nie potrafisz sam dojść, o co chodzi, rozpoczynasz więc poszukiwania.

W końcu odnajdujesz przestrzenie, w których ludzie mówią otwarcie o rzeczach, które tak mocno tyczą się Ciebie.

Czujesz, jakby pisali oni o Tobie samym.

W zależności od tego, kim jesteś, Twój bunt nasila się, albo zaczynasz odczuwać akceptację i zrozumienie.

Tak naprawdę nie ma to już większego znaczenia, ponieważ zainicjowałeś w sobie pewien proces.

Zacząłeś zastanawiać się, czy świat naprawdę wygląda tak, jak wygląda, czy może istnieje coś pod powierzchnią?

Nieważna jest odtąd droga, którą pójdziesz.

To stwierdzenie może wydać się dziwne, ale dopiero z perspektywy będziesz potrafił ocenić jej słuszność i uwierz, kiedy będziesz gotowy odwrócić się za siebie i zrozumieć część procesu, będziesz wiedział, że dokładnie ta droga, żadna inna, była dla Ciebie najlepsza i będziesz czuł za nią wdzięczność.

Świadomie, czy nieświadomie, zapoczątkowałeś coś, co zmieni Twoje życie na zawsze.

Twój własny duchowy rozwój.

To nie czcze obietnice, że Twoje życie się zmieni, to tak naprawdę doświadczenie milionów ludzi na całym świecie.

Pamiętaj, że sam jesteś panem własnego losu i że etapy przemiany będą, również dla Ciebie, zupełnie indywidualne, ale istnieją pewne punkty wspólne, które łączą osoby, w aktywnym duchowym rozwoju.

Na pewno zobaczysz, że Twoje podejście do rzeczywistości z czasem zacznie się zmieniać, zyskasz w sobie akceptację do rzeczy po prostu takimi, jakimi są, przestaniesz próbować wpływać na sprawy za wszelką cenę, będziesz powoli rezygnował z próby kontroli życia, na rzecz nadziei, wiary i później pewności, że ono po prostu płynie.

Ty masz jedynie dokonywać wyborów i te wybory właśnie stanowić będą o aktualnym etapie Twojego procesu.

Zaczniesz zauważać, że dużo chętniej podążasz za głosem swojej intuicji, odkryjesz go w sobie, nawiążesz z nim więź, jak z najlepszym przyjacielem.

Zmienią się Twoje relacje i tutaj może być dla Ciebie największe zaskoczenie, ponieważ dotychczasowe, oparte w dużej mierze na oczekiwaniach, układach, zysku, odnośnikach jedynie materialnych odejdą, zostaną zastąpione przez te, wypływające z radości Twojej duszy. Waszych dusz.

Okaże się nagle, że jesteś zupełnie skory do bezwarunkowej pomocy, że czerpiesz radość z rozmowy o uczuciach, że będziesz umiał spędzić z kimś kilka godzić tylko dlatego, że właśnie w tym momencie on tego potrzebuje.

foto.123rf.com

Na pewno zmieni się Twoje postrzeganie bogactwa.

Materialnego bogactwa.

Powoli to, czego być może pragnąłeś przez całe życie, czyli lepszego auta, pięknego domu, fury pieniędzy staje się dla Ciebie czymś zupełnie zbytecznym, ponieważ prawdziwe bogactwo odkryjesz w swoim sercu.

Co najciekawsze – ludzie, w rozwoju duchowym, bardzo często osiągają te pragnienia. To znaczy bogacą się, zostają wysoko postawionymi osobistościami, mają te piękne domy i samochody, jednak ich podejście jest zupełnie inne.

Traktują to nie w kategoriach osiągnięcia jakiegoś celu, a daru od Wszechświata.

W duchowym rozwoju dodatkowo – a może przede wszystkim – zmienisz rozumienie siebie samego. Lepiej się poznasz.

Od podszewki zobaczysz, dlaczego jesteś dokładnie taki, jaki jesteś, dlaczego lubisz to, a nie lubisz tego, dlaczego w określonych sytuacjach zachowujesz się tak, a nie inaczej.

Dostrzeżesz złożoność procesów, które zaszły w Twoim życiu, zrozumiesz swoje dzieciństwo i proces kształtowania Twojej osobowości, ale równolegle nie przejdziesz obojętnie wobec jednoczesnej jego prostoty.

Odkryjesz, że w istocie wszystko, co przejawia się w Twoim życiu, jest powtarzającym się tańcem, na różnych poziomach, a i Twoje decyzje odnośnie do kroków w nim, są powodowane jedynie poprzez Twoje emocje.

W pewnym etapie będziesz wiedział, że cała zawiłość intelektualnej gry jest jedynie przykrywką dla autentycznej prawdy o Tobie, że nie przypadkiem serce, nawet w iluzorycznym świecie systemu, jest symbolem miłości.

Jeśli uda Ci się utrzymać otwartość umysłu na tyle, by nie zamykała ona serca, odczujesz w końcu tę miłość, a wtedy życie, jakie znasz, przemieni się na zawsze.

Budujcie swoje wewnętrzne światy, pamiętajcie, że nikt poza Wami nie zrobi tego pierwszego kroku.

Kiedy go już zrobicie, uzbrójcie się w nadzieję i wiarę, że absolutnie wszystko, co się dzieje, dzieje się w jakimś celu.

⇒ Czytaj także: JESTEŚ JEDYNYM KREATOREM SWOJEGO ŻYCIA

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.