Channeling to sztuka komunikacji z innymi istotami. Mówiąc istotami, mam na myśli wszystko to co żywe. Od domowych zwierząt jak kot czy pies, po delfiny i wieloryby, a na istoty z innych planet, wymiarów kończąc. Mało kto jednak wie, że każdy człowiek ma naturalne zdolności, aby móc takiego zjawiska doświadczyć. Ten artykuł dokładnie opisze, czym jest channeling, jak z niego korzystać i co za tym idzie.

Dwie formy komunikacji

Człowiek posiada dwie naturalne zdolności komunikacji z istotami innych światów.

Pierwszą z nich są podróże astralne, kiedy to my, ludzie, udajemy się w przestrzeń i przykładowo rozmawiamy z mieszkańcami uniwersum.

Drugą jest oczywiście channeling, to naturalna forma komunikacji na odległość we wszechświecie i jedyna różnica polega na tym, że to nasi kosmiczni sąsiedzi schodzą tutaj, na Ziemię, aby z nami porozmawiać.

Uniwersalny język w kosmosie

Wśród tego zjawiska występuje bardzo wiele spekulacji, tak więc już teraz musimy wyjaśnić parę, ważnych aspektów.

Channeler – osoba posługująca się channelingiem ma możliwość wyboru tego, o czym chce rozmawiać, lub z kim.

Nie ma tutaj mowy o żadnych opętaniach przez demony.

To propaganda wczepiła w ludzi strach, aby to nikt nie chciał badać tego typu zjawiska.

Channeler w pełni kontroluje swoje ciało i myśli, więc kwestię przejęcia kontroli siły złej nad człowiekiem możemy od razu wyrzucić.

Channeler.jpg
fot.shutterstock.com

Pamiętajmy, że podczas channelingu musimy bardziej się nastawić na przekaz myśli, emocji lub obrazów.

Ludzki język w skali kosmicznej jest dziwny, niezwięzły i mało konkretny, toteż podczas komunikacji z istotami bardziej rozwiniętymi od nas, nie spodziewajmy się typowych dialogów przy kawie.

Słowa mogą być ubrane w postaci fali ciepła przechodzące przez ciało, pojawiające się wspomnienie z dzieciństwa, a nawet wizji rozmowy z przyjacielem.

Taka forma komunikacji we wszechświecie jest bardziej treściwa i spójna.

Można go porównać do języka angielskiego kosmosu dzięki uniwersalności i prostocie.

Zwierzęta domowe

Zanim jednak będziemy chcieli porozumieć się z zaginionymi Atlantydami, polecam zacząć od zdecydowanie prostszych rzeczy w celu nabycia wprawy.

Ułatwieniem będzie zwierzę domowe. Wielu z nas posiada w swoich domostwach koty, psy, lub jakieś gryzonie.

Zwierzęta, z racji swojej natury, mają wrodzone umiejętności channeling’owe, które każdy z nas może zaobserwować na co dzień.

Przykładowo, psy potrafią koczować pod drzwiami ze świadomością tego, że zbliża się ich pan, gdzie ten jedzie samochodem 5 km od domu.

kot.jpg
fot.shutterstock.com

Mimo świetnego słuchu nie jest możliwe, aby zwierzę tak szybko usłyszało znajomy odgłos silnika.

Trochę inaczej jest z kotami, ze względu na ich naturę.

Kot wybiera właściciela, nie na odwrót, tak, więc jeśli posiadamy w domu dachowca, który traktuje nas, jak maszynkę do robienia jedzenia, raczej nie ma co liczyć na udany trening channelingu.

Przejdźmy zatem do szczegółów.

Trening

Przed channelingiem, oczyszczamy i lekko pobudzamy czakrę Trzeciego Oka.

Stosujemy ulubioną technikę relaksacyjną i kiedy jesteśmy już odpowiednio wyciszeni, wizualizujemy piękną, ciepłą kulę zielonej energii, która jest około 20-30 cm od naszej czakry i dosłownie wysysa z niej wszelkie brudy (np. w postaci czarnych grudek piasku) i jednocześnie nakręca jej wirowanie.

Kiedy intuicja podpowie nam, że już wystarczy, siadamy koło ukochanego pupila.

Powoli głaszczemy go w jego ulubiony sposób, powtarzając zwrot kluczowy, na który najlepiej reaguje. Może to być „dobry piesek” lub „już dobrze malutki”.

Powtarzamy tak 8-10 razy, a następnie przestajemy głaskać, zamykamy oczy i wizualizujemy jego ulubioną przekąskę lub smakołyk.

Niech ów rzecz będzie bardzo dokładnie zobrazowana przez oczy naszej wyobraźni.

Następnie, obraz przykładowej kostki do gryzienia, przesuwamy przez nasze Trzecie Oko do głowy pupila.

Jeśli zwierzę położy łapę na naszej nodze lub w jakikolwiek inny sposób zareaguję na channeling, to gratuluję!

channeling.jpg
fot.123rf.com

Właśnie po raz pierwszy w życiu świadomie skontaktowałeś się przekazem mentalnym z inną istotą, a to oczywiście dopiero początek.

Pamiętajmy, że tak samo, jak z jazdą na rowerze, trening channelingu wymaga cierpliwości i praktyki.

Jeśli pupil nie zareaguje, postarajmy się poćwiczyć z medytacją nad czakrą Trzeciego Oka lub samą wizualizacją przysłowiowej kości do gryzienia.

Nie od razu Rzym zbudowano.

Co ciekawe, kiedy złapiemy wprawę w tej pięknej sztuce, będziemy mogli komunikować się ze zwierzętami sąsiadów, końmi, delfinami, a nawet ptakami.

Wyobraźcie sobie minę kierowcy, który zobaczy, jak jego pies na tylnych siedzeniach nagle będzie ochoczo skakał na wasz widok w samochodzie obok.

Czy można również robić tak z ludźmi?

Spróbujcie sami, a rezultaty was zdumieją.

Każdy może być medium

Mało kto jednak jest świadomy, że każdy z nas ma zdolności parapsychiczne.

Szyszynka, tak skrupulatnie niszczona przez koncerny farmaceutyczne itp. jest naturalnym organem w środku naszej głowy, odpowiedzialnym za tego typu umiejętności.

Trzeba jednak pamiętać, że fluor zawarty w pastach do zębów i w wodzie skrupulatnie ją wyniszcza.

Tak, więc jeśli chcemy uzmysłowić sobie, jakie ciekawe umiejętności posiada nasze ciało, umysł i dusza, warto np. poprawić swoją dietę lub zmienić pastę do zębów.

Kontakt z kosmicznymi sąsiadami

Podczas channelingu z istotami wyżej rozwiniętymi od nas jest trochę inaczej.

To my dla nich jesteśmy jak zwierzęta.

Nie ma w tym nic obraźliwego, musimy zrozumieć, że człowiek jako cywilizacja dopiero raczkuje w tematach tego typu i to, co robimy w swoim życiu, bywa jak gonienie za własnym ogonem, dla innych.

Jednak wszechświat jest pełen cudownych i na nasze szczęście cierpliwych istot, dla których rozmowa z nami, aby pomóc, to czysta przyjemność.

channeling.jpg
fot.123rf.com

Zaznaczę, że są dwie rasy które, może nie tyle, ile przodują w tej kwestii, a można o nich bardzo często usłyszeć.

Mowa tu o Plejadianach i Syriuszanach.

Ich channelingi wniosły wiele światła do tysięcy ludzi na całym globie, więc serdecznie polecam ich przekazy, które są dostępne nawet w postaci audiobooków na YouTube.

Idąc dalej, musimy mieć świadomość, że są również istoty z tej ciemnej strony, które podczas channelingu będą chciały nas oszukać, przy pomocy najprzeróżniejszych sztuczek.

Na ich nieszczęście, każdy jest stale podpięty do Źródła, które nie da się nigdy oszukać, a przemawia ono do nas w postaci intuicji.

Tak więc kiedy słuchając jakiegoś channelingu, jego przekaz sprawia, że czujemy blokadę, lub najprostsza niechęć, odpuśćmy.

Być może to nie odpowiedni czas na tego typu informacje lub ten, kto je udostępnia, nie do końca robi to w dobrej wierze.

Czujna obserwacja

Co do samego treningu kontaktu z istotami pozytywnymi polecam zwykłą medytację z intencją na odbiór przekazu.

Nie ma tu wymyślnej techniki czy numeru telefonu, to my sami musimy pokazać, że jesteśmy gotowi na tego typu rozmowę.

Podczas wyciszania zwracajmy oczywiście uwagę na to, jak reaguje nasze ciało, co widzimy przez zamknięte oczy lub jakie myśli pojawiają się w naszej głowie.

Niech nie umknie nam żaden szczegół, bo we wszechświecie nic nie jest przypadkowe.

Dobrze jest również z poziomu serca, poprosić anioły, lub inne istoty pozytywne o pomoc i ochronę.

Możemy być pewni, że oni zawsze słuchają tego, o co się je prosi.

Co ciekawe, channeling w naszym życiu jest widoczny każdego dnia, tylko nie zawsze go dostrzegamy.

Któż z nas widział na zegarku 11:11 lub 22:22?

Jakoś zawsze nas to zastanawia, prawda?.

Jednak jaki ma to cel i przekaz?

O to musimy zapytać intuicję.

Książka CHANNELING – PRZESŁANIE DLA CIEBIE I CAŁEJ LUDZKOŚCI. JAK NAWIĄZYWAĆ KONTAKT Z NAUCZYCIELAMI DUCHOWYMI -> kliknij

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.