Cykliczne katastrofy nawiedzające Ziemię co 676 lat i związana z nimi hipoteza resetu cywilizacji to temat, który głoszą tacy polscy badacze dziejów jak Artur Lalak czy Grzegorz Skwarek. Okazuje się, że owe resety są ukrywane przed społeczeństwem, które karmione jest zakłamaną historią…

Dżuma czy wirus z powietrza?

Nie istnieje koniec świata, ponieważ Ziemia wciąż trwa, z tym że pewne wydarzenia kończą tylko pewien etap historii i czasami znikają całe cywilizacje.

Ostatni reset cywilizacji miał związek głównie z wielką epidemią dżumy.

Według zapisków kronikarzy w roku 1348 oficjalnie szalała dżuma, która uśmierciła od 60 do 80 proc. cywilizacji.

Co ciekawe, historycy zawsze takie tragiczne wydarzenia przypisują zarazie, a dokładnie dżumie.

Była dżuma ateńska, dżuma Justyniana i słynna dżuma z 1348 roku zwana czarną śmiercią.

Badacz Francis Aidan Gasquet przez 15 lat badał zapiski naocznych świadków, co opisał w wydanej w 1908 roku publikacji i nie mógł jednoznacznie stwierdzić, że czarna śmierć była dżumą, gdyż objawy choroby odbiegały od jej rysu klinicznego.

Przede wszystkim rozwijała się bardzo szybko i przypominała gorączkę krwotoczną, spowodowaną wirusem Ebola.

Z tego powodu część późniejszych badaczy wysnuła wniosek, że ta starożytna i średniowieczna dżuma to nie była choroba bakteryjna, lecz wirusowa.

Inną interesującą teorią na pochodzenie ówczesnej zarazy było założenie, że znajdowała się ona w powietrzu, przez co dżumę w tamtym czasie nazywano morowym powietrzem i noszono nawet maski, które miały chronić przed zakażeniem.

Niepokojące wydarzenia

Kiedy przeanalizujemy historię tych epidemii oraz tego, co działo się wcześniej, jasno widać, że samą dżumę poprzedziły zastanawiające wydarzenia.

Po pierwsze następowały nagłe zmiany klimatyczne (np. w latach 1323-1324 zamarzł Bałtyk), a po drugie był wielki głód (lata 1315–1317 oraz 1346-1347).

Z kolei po samej epidemii zawsze odbywały się wielkie wojny, które zmieniały układy sił w świecie.

Wspomniani na początku dwaj badacze dziejów Artur Lalak i Grzegorz Skwarek uważają, że epidemie dżumy mogły mieć też związek z promieniowaniem.

Pole magnetyczne Ziemi, które chroni nas przed promieniowaniem kosmicznym, słabnie znacznie szybciej niż wcześniej prognozowano.

Cyklicznie pojawiająca się dżuma może być więc chorobą popromienną, ponieważ wszystkie jej objawy pasują do tych, które zanotowano w przekazach.

Pytanie tylko skąd choroba popromienna w tak dawnych czasach?

Niektórzy badacze wiążą jej wystąpienie z cyklicznym przebiegunowaniem Ziemi, w którym następuje czasowe zaburzenie w działaniu pola elektromagnetycznego wokół naszej planety.

W efekcie promieniowanie kosmiczne przedostaje się do powierzchni Ziemi i ludzie zaczynają chorować.

Teoria ta mogłaby tłumaczyć fenomen budowania podziemnych miast przez starożytne cywilizacje, które to lokalizacje są dzisiaj odkrywane na całym świecie.

Reset 2024

Podziemne fortyfikacje budowane są również współcześnie, co oznacza, że i dziś wtajemniczeni mają wiedzę, z którą nie chcą dzielić się ze społeczeństwem.

Jeśli wierzyć twórcom hipotezy resetu cywilizacji, kolejna cykliczna katastrofa nastąpi w 2024 roku (1348 + 676 = 2024).

 

 

W Biblii znajduje się fragment, który donosi o czasach ostatecznych:

[…] albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i NIE SPOSTRZEGLI SIĘ, aż przyszedł potop i pochłonął ich wszystkich.

Celowo podkreślony został kluczowy zwrot „nie spostrzegli się”, co sygnalizuje nam, że dawane były znaki, a żyjący w dobrobycie je zlekceważyli.

Teraz jest podobnie – ludzie żyją w dobrobycie, karmią się medialnymi kłamstwami rządzących i ignorują dawane im znaki ostrzegawcze.

Wystarczy zastanowić się, dlaczego na świecie budowane są podziemne fortyfikacje?

Dlaczego 12.11.2014 UE – Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) poinformowała, że sonda Rosetta (reset?) z powodzeniem wypuściła lądownik w kierunku komety 67P/Churyumov-Gerasimenko.

To pierwsza w historii próba osadzenia urządzenia badawczego na powierzchni komety.

2024-2014=10

676-10=666 – liczba Bestii.

Nazwa komety 67P P/6, wystrzelona przez Ariane 5G+.

Widzicie tu analogię do nazw? Czyżby Rosetta miała związek z resetem?

Dlaczego zależność liczbowa układa się w liczbę Antychrysta?

Czyż dążenie do chipowania ludzi i masowe wdrażanie technologii 5G wraz z pojawiającymi się „pandemiami” nieznanych dotąd wirusów nie są ostrzeżeniem, sygnałem i preludium kolejnego resetu cywilizacji?!

Czytaj także: DEPOPULACJA VS PRAWO NATURALNE

♦ Odkrywaj zakryte z nami, wspieraj rozwój portalu KLIK

♦ Współpraca reklamowa na portalu [email protected]

♦ Zareklamuj światu swą działalność, produkty, miejsce, wydarzenie itd. – dodaj swoje ogłoszenie KLIK

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.