Grypa – jej wirus jest w społeczeństwie od zawsze. W ciągu ostatnich kilku miesięcy zachorowało na niego kilkaset tysięcy osób – a jednak nikt nie panikuje. I tak – nie mówimy o nowym koronawirusie, ale o znanej wszystkim grypie. Wirus grypy stanowi znacznie większe ryzyko, niż koronawirus. Dlaczego więc tak wielu bardziej boi się wirusa rozprzestrzeniającego się daleko od domu niż grypy, zagrożenia z którym mamy do czynienia co roku?

Grypa a COVID-19

Nowy koronawirus wywołujący COVID-19 ponoć doprowadził do ponad 1 016 000 zachorowań i ponad 53 tys. zgonów na całym świecie według “oficjalnych mediów” Ile w tym prawdy raczej niewiele.(stan na 03.04.2020).

Dla porównania Centers for Disease Control and Prevention (CDC) szacuje, że grypa w latach 2018-2019 była związana z ponad 35,5 milionami chorób i oszałamiającą liczbą 34 200 zgonów tylko w Stanach Zjednoczonych.

W tym sezonie zachorowało na grypę już około 19 milionów Amerykanów, hospitalizowano 140 000 osób i zmarło 10 000.

Podczas gdy w Polsce od początku „epidemii” COVID-19 na nowego koronawirusa zachorowało (według mainstreamowych mediów) ponad 2 940 osób i 57 zmarło (stan na 03.04.2020), w zaledwie pierwszej połowie marca zarejestrowano w Polsce 370 249 zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę, z czego zmarło 14 osób.

statystyki-grypa.jpg
Źródło: PolitykaZdrowotna

Mimo to nie ogłasza się pandemii, nie próbuje zamykać siłą ludzi w domach i chociaż wiemy dużo o wirusach grypy i czego możemy się spodziewać w każdym sezonie i tak ta zachorowalność oraz śmiertelność utrzymuje się na podobnym poziomie niezmiennie od 2017 roku.

Natomiast niewiele wiadomo na temat nowego koronawirusa i wywoływanej przez niego choroby, nazwanej COVID-19.

Oznacza to, że stał się on dziką kartą, która pozwala manipulować społeczeństwem i siać panikę.

Dlaczego tak się dzieje?

Objawy i nasilenie

Zarówno sezonowe wirusy grypy (w tym wirusy grypy A i wirusy grypy B), jak i COVID-19 są wirusami zakaźnymi, które powodują choroby układu oddechowego.

Typowe objawy grypy to gorączka, kaszel, ból gardła, bóle mięśni, bóle głowy, katar lub zatkany nos, zmęczenie, a czasem wymioty i biegunka.

Objawy grypy często pojawiają się nagle.

Większość osób, które zachorują na grypę, wyzdrowieje za mniej niż dwa tygodnie.

Ale u niektórych osób grypa powoduje komplikacje, w tym zapalenie płuc.

W przypadku COVID-19 lekarze wciąż próbują zrozumieć pełny obraz objawów choroby i jej nasilenia.

Zgłoszone objawy u pacjentów różniły się od stanu łagodnego do ciężkiego i mogą obejmować gorączkę, kaszel i duszności.

Ogólnie rzecz biorąc, badania pacjentów hospitalizowanych wykazały, że około 83% do 98% pacjentów ma gorączkę, 76% do 82% rozwija suchy kaszel, a 11% do 44% cierpi na zmęczenie lub bóle mięśni, zgodnie z badaniem przeglądowym dotyczącym COVID-19 opublikowanym w czasopiśmie JAMA.

Zgłaszano też inne objawy, w tym ból głowy, ból gardła, ból brzucha i biegunkę, ale występują one rzadziej.

Mniej powszechny objaw, utrata węchu, odnotowano również u niektórych pacjentów z COVID19.

grypa.jpg
foto.depositphotos.com

W innym niedawnym badaniu, naukowcy z Chińskiego Centrum Kontroli i Ochrony Chorób przeanalizowali 44 672 potwierdzonych przypadków w Chinach między 31 grudnia 2019 r. a 11 lutego 2020 r.

Z tych przypadków 80,9% (lub 36 160 przypadków) uznano za łagodne, 13,8% (6168 przypadków) ciężkie, a 4,7% (2087) za krytyczne.

Krytyczne przypadki to takie, które wykazywały niewydolność oddechową, wstrząs septyczny i / lub dysfunkcję / niewydolność wielu narządów, zwykle przy chorobach współwystępujących.

W przypadku jednego czy drugiego wirusa dużą rolę w przyczynach zgonu odgrywają choroby współistniejące oraz wiek.

Oczywiście osoby starsze, z innymi chorobami, których organizm jest osłabiony, są najbardziej zagrożone.

Jednak w porównaniu z COVID-19, „zwykła” grypa jest groźna z powodu możliwości wielu powikłań.

Powoduje śródmiąższowe zapalenie płuc, zapalenie mięśnia sercowego, a także zapalenie opon mózgowych i mózgu oraz uszkodzenia wielonarządowe, które mogą prowadzić nawet do śmierci.

Transmisja wirusa i ryzyko infekcji

Miara, którą naukowcy używają do ustalenia, jak łatwo rozprzestrzenia się wirus to „podstawowa liczba reprodukcyjna” lub R0.

Jest to szacunkowa średnia liczba osób, które zaraziły się wirusem od jednej zainfekowanej osoby.

Według The New York Times grypa ma wartość R0 około 1,3.

Naukowcy wciąż pracują nad określeniem R0 dla COVID-19.

Wstępne badania oszacowały wartość R0 dla nowego koronawirusa na 2–3.

Oznacza to, że każda zarażona osoba rozprzestrzeniła wirusa na średnio 2–3 osoby.

wirus.jpg
foto.depositphotos.com

Jednak należy zauważyć, że R0 niekoniecznie jest liczbą stałą.

Szacunki mogą się różnić w zależności od lokalizacji, w zależności od takich czynników jak częstotliwość utrzymywanych kontaktów i wysiłki podejmowane w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusów.

Według CDC bezpośrednie ryzyko narażenia na COVID-19 jest nadal niskie dla większości ludzi.

Nadal najbardziej zagrożeni pozostają ci, którym w takim samym stopniu zagrażają powikłania pogrypowe.

Skąd ta panika?

Skoro więc grypa rozprzestrzenia się jak pożar, a nikt o tym głośno nie mówi i nie robi z tego afery, skąd wzięła się ta panika?

Psychozę strachu zaczęły oczywiście napędzać media głównego nurtu, które pod rządami władzy, realizują plan – minimum dla ludzi, maksimum dla siebie.

Ludzie są tak skonfigurowani, aby bardziej bać się nieznanego niż zła, z którym codziennie się spotykają.

Grypa jest starym wrogiem, znamy ją dobrze, chorujemy, więc informacja o tym, że ktoś na nią zachorował lub zmarł, nie wprawia nas w panikę.

Ogłoszenie epidemii, tak jak to zrobiono w przypadku wirusa Ebola czy COVID-19 uderza we wszystkie punkty, które wywołują u ludzi irracjonalny strach, nawet jeśli są daleko od jakiegokolwiek kryzysu czy zagrożenia.

Jednym z najstraszniejszych aspektów pojawiania się nowych wirusów – które de facto były, są i będą pojawiać się przyszłości, jest to, że są one obce dla ludzi.

Dodatkowo strach ten potęguje medialna panika, w której słyszymy, że rząd nas „chroni”, ale nie tak naprawdę niczego nie jest pewien.

Pewni swego będą wtedy, gdy na całym świecie zostanie wprowadzona szczepionka i „skuteczne” leczenie, dzięki którym będzie można pozbyć się kolejnej części populacji.

Tworzą chaos, ludzie czują się bezsilni, a to poczucie bezsilności powoduje, że rodzi się strach i panika, że ludzie się zwyczajnie boją.

Najlepszym antidotum na strach i niepewność jest zachowanie zdrowego rozsądku.

Dlatego wyłącz TV i włącz myślenie!

ZAGROŻENIA SIECI 5G PRZYKRYTE FAŁSZYWĄ „PANDEMIĄ” KORONAWIRUSA

CHINY, 5G I KORONAWIRUS – ELEMENTY UKŁADANKI ŁĄCZĄ SIĘ W CAŁOŚĆ

⇒ Czytaj także: WYBITNY NIEMIECKI PULMONOLOG WYJAŚNIA: KORONAWIRUSOWA „PANDEMIA” NIE ZAGRAŻA BARDZIEJ NIŻ COROCZNA GRYPA

♦ Odkrywaj zakryte z nami, wspieraj rozwój portalu KLIK

♦ Współpraca reklamowa na portalu [email protected]

♦ Zareklamuj światu swą działalność, produkty, miejsce, wydarzenie itd. – dodaj swoje ogłoszenie KLIK

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.