Tysiące naukowców, dokładnie 11 258 ze 153 różnych krajów podpisało się pod artykułem opublikowanym w czasopiśmie naukowym „BioScience” wydanym przez Oxford University Press, w którym zaproponowano kontrowersyjne rozwiązanie kryzysu klimatycznego. Otóż jedną z praktycznych rad jest stopniowe zmniejszanie światowej populacji.

Walka ze zmianami klimatycznymi

Zdaniem znanych i powszechnie akceptowanych w świecie nauki badaczy, którzy w niebagatelnej liczbie podpisali się pod artykułem, należy wdrożyć rygorystyczne działania, aby zapobiegać negatywnym efektom zmian klimatycznych.

Oprócz ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, odejścia od paliw kopalnych, dbania o środowisko naturalne i ograniczenia nadmiernej konsumpcji (np. niejedzenie mięsa) oraz skupienia się na podstawowych ludzkich potrzebach zamiast mierzenia kondycji społeczeństw za pomocą produktu krajowego brutto, naukowcy zalecają także inne, niecodzienne rozwiązanie.

Ich zdaniem świat powinien zacząć radzić sobie ze zwiększającą się nieustannie liczbą ludności poprzez jej zredukowanie.

Zmniejszenie światowej populacji

Zdaniem 11 258 naukowców, którzy podpisali się pod artykułem, zmniejszenie światowej populacji jest konieczne, by zapobiec negatywnym skutkom zmian klimatu:

Rosnąca o 80 mln rocznie i o ponad 200 tys. dziennie ludzka populacja musi zostać unormowana, a potem stopniowo zmniejszona – w sposób, który zapewni integralność społeczeństwa. Istnieją sprawdzone i efektywne koncepcje, które wspierają prawa człowieka, przy jednoczesnym obniżeniu współczynnika dzietności i zmniejszeniu wpływu, jaki ma przyrost ludności na emisję gazów cieplarnianych oraz utratę różnorodności biologicznej.

Co skrywa się pod hasłem „sprawdzone i efektywne koncepcje”?

Otóż są to działania, które mają się skupiać głównie na szerokiej dostępności placówek zajmujących się planowaniem rodziny, równości kobiet i mężczyzn oraz unormowaniu poziomu edukacji (podstawowego i średniego) na całym świecie.

Koncepcje te mają być realizowane głównie na obszarach biedniejszych państw, czyli tam, gdzie wskaźnik urodzeń nieustannie jest wysokim poziomie (m.in. Nigeria, Demokratyczna Republika Konga, Etiopia, Tanzania), ale w planach nie oszczędzono także USA czy też Egiptu.

Pomysły naukowców spotkały się ze sprzeciwem wielu osób, które zarzucają badaczom stawianie natury ponad dobro ludzi.

Na przykład pochodzący z Indii naukowiec, Arvindow Ravikumarow, adiunkt Wydziału Inżynierii Środowiska i Energetyki na Uniwersytecie w Harrisburgu napisał na swoim Twitterze, że „grupa białych ludzi żyjących w krajach rozwiniętych, którzy twierdzą, że populacja powinna zostać zredukowana, to dla mnie definicja imperialistycznego podejścia”.

Czyżby przewidziana i skrzętnie zaplanowana depopulacja zaczynał oficjalnie wkraczać i przemawiać także do świata nauki?!

⇒ Czytaj także: TAJNY PLAN POLITYKÓW I ŚWIATOWYCH „ELIT” DOTYCZĄCY ZMIAN KLIMATU

♦ Odkrywaj zakryte z nami, wspieraj rozwój portalu KLIK

♦ Współpraca reklamowa na portalu [email protected]

♦ Zareklamuj światu swą działalność, produkty, miejsce, wydarzenie itd. – dodaj swoje ogłoszenie KLIK

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.