Ministerstwo Zdrowia szykuje dla Polaków niebagatelną „niespodziankę”. W najnowszym projekcie rozporządzenia dotyczącego norm dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych przewidziano nawet 100-krotny ich wzrost!

Zmiany, zmiany…

Ze względu na rosnące zapotrzebowanie na transmisję danych, wdrożenie na szeroką skalę sieci nowej generacji, w tym sieci 5G i rosnącą liczbę urządzeń działających w ramach sieci komórkowych, Ministerstwo Zdrowia planuje zmiany w projekcie określającym normy dopuszczalnych poziomów promieniowania elektromagnetycznego.

Dotychczasowe rozporządzenie, uchylone przez ustawę z dnia 30 sierpnia 2019 r. obowiązuje jedynie do 1 stycznia 2020 r.

Według aktualnych norm maksymalna gęstość mocy sieci w zakresie do 300 GHz wynosi 0,1 W/m kw.

Tymczasem według propozycji najnowszego projektu, Ministerstwo Zdrowia przewiduje drastyczne podniesienie norm dla poziomu PEM w Polsce od 40 do 100 razy.

Na przykład w przedziale częstotliwości od 2 do 300 GHz gęstość mocy sieci ustalono na 10 W/ m kw.

Ministerstwo „zdrowia” czy choroby?

Jak Ministerstwo Zdrowia tłumaczy wprowadzanie tych zmian?

W uzasadnieniu projektu napisano:

Według wyliczeń Instytutu Łączności Państwowego Instytutu Badawczego, średnie miesięczne użycie danych w mobilnym internecie w Rzeczypospolitej Polskiej wzrośnie do 2025 r. prawie 25-krotnie, z 3,5 GB/SIM do 85 GB/SIM. To olbrzymi skok wymagający konkretnych zmian, szczególnie w odniesieniu do dopuszczalnych poziomów pola elektromagnetycznego obowiązujących na mocy wygasającego rozporządzenia.

Autorzy rozporządzenia zapewniają również, że zmiany nie będą wiązały się z konsekwencjami dla ludzkiego zdrowia i to w tym miejscu pojawia się szereg absurdów polskich prawodawców:

Obecnie nie ma naukowych podstaw do występowania ostrych, przewlekłych lub skumulowanych niekorzystnych zagrożeń dla zdrowia wynikających z ekspozycji w polu elektromagnetycznym o częstotliwościach radiowych na poziomach poniżej dopuszczalnych poziomów określonych w załączniku do rozporządzenia.

Czy na pewno? Radzimy dogłębniej zapoznać się z informacjami i opiniami lekarzy oraz naukowców z całego świata…

Ponadto Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że maszty i stacje bazowe są w pełni bezpieczne, nie emitują promieniowania, a ludzkości w zasadzie szkodzi tylko trzymanie telefonu blisko głowy.

Cóż… w dobie rosnącej świadomości o zagrożeniach i wpływie promieniowania elektromagnetycznego na ludzkie zdrowie, kiedy coraz więcej osobistości ze świata nauki, lekarzy oraz osób bezpośrednio zaangażowanych w rozwój nowoczesnych technologii przerywa milczenie, absurdalne są tłumaczenia polskiego ministerstwa, które podobno ma zajmować się naszym zdrowiem.

Podczas gdy na całym świecie, nawet wśród wydawałoby się pragnących nowoczesności i innowacji technologicznej społeczeństw, odbywają się liczne protesty, gdy podpisywane są petycje i rozporządzenia o zakazie wprowadzania sieci 5G, w Polsce robi się wszystko, by jej wdrożenie ułatwić.

Co lub kto się liczy – pieniądz (zysk) czy obywatel? Pytanie retoryczne…

⇒ Czytaj także: BYŁY PREZES MICROSOFT CANADA OSTRZEGA PRZED SZKODLIWYM WPŁYWEM 5G

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.