Strach – najsilniejsze i zdecydowanie najbardziej skutecznie narzędzie kontroli mas. Instynkt, budzący się w nas w poczuciu zagrożenia, odnoszący się do naszego zwierzęcego pierwiastka. W obliczu strachu człowiek zdolny jest do brutalności i obrony za wszelką cenę. Z drugiej strony z chęcią przyjmuje rozwiązania, które nawet na chwile mogą zwrócić mu poczucie bezpieczeństwa, w myśl zasady, że tonący chwyta się brzytwy.

Strach jest niesamowicie potężną siłą, działającą w wielu płaszczyznach, biologicznych, mentalnych, psychicznych, socjalnych.

Umiejętne nim sterowanie może przynieść efekty w postaci wygenerowania masowych ruchów społecznych.

To, co w tym momencie obserwujemy na świecie, można uznać za operację strategicznej manipulacji percepcją na niespotykaną dotąd skalę.

Głównym zadaniem operacji kontroli ludności za pomocą strachu jest utrzymanie poczucia permanentnego zagrożenia.

Dzięki temu, elity, które ów strach generują, mogą z łatwością przedstawić społeczeństwu rozwiązania, dzięki którym nie będzie on wcale aż taki straszny.

Nikt nie mówi jednak o zmianach w prawie, wprowadzanych przy okazji tylnymi drzwiami, które poszerzają arsenał wywierania presji.

Medialna propaganda omamia masy gotowe bronić decyzji władz, zupełnie otwarcie już mówiących o ograniczaniu naszych swobód “dla naszego dobra”.

Karta “naszego dobra” grana jest zdecydowanie za często w ostatnim czasie.

Dzięki postępowi technologicznemu, operacje sterowania globalną percepcją mogą odbywać się znacznie częściej, gęściej i z większą mocą.

Testy tego, w jaki sposób społeczeństwo reaguje na zagrożenie, przeprowadzane są na Ziemi od lat.

Dość wspomnieć 11 września, czy wszelkie wcześniejsze epidemie i pandemie (świńska i ptasia grypa, ebola etc.).

Już wtedy próbowano przemycić temat obowiązkowych szczepień, czy ograniczeń swobód obywatelskich w związku z zagrożeniem terroryzmem.

Pomysły upadły (a może miały upaść?), ale zebrane doświadczenie pomogło rozpocząć operację, która na naszych oczach paraliżuje, dosłownie, całe narody.

Co więcej, jeśli masz, Czytelniku, otwarty umysł i potrafisz łączyć fakty oraz korzystasz w swoim rozwoju również z alternatywnych źródeł informacji, pewnie widzisz sam, że elity przestały się już szczypać i niektóre elementy swoich działań wprowadzają dosłownie łopatą.

Pomijając już sam fakt “epidemii”, która w perspektywie operacji sterowania masami za pomocą strachu, wydaje się jedynie akcją drugiego planu.

Wiele tematów, które jeszcze niedawno mogłyby śmiało uchodzić za spiskowe teorie, dziś zdają się być znacznie mniej spiskowe.

Spójrz na rzeczywistość otwarcie i zastanów się nad przymusowymi szczepieniami (współodpowiedzialny: Bill Gates – człowiek, otwarcie popierający kwestię depopulacji), anteny i cała struktura sieci 5G (mnóstwo materiałów w internecie, autorytety wypowiadające się o absolutnej szkodliwości tego rodzaju promieniowania dla organizmów żywych), czy w końcu wprowadzenie światowego rządu, likwidacja gotówki i tak dalej.

Już teraz przywódcy niektórych państw mówią otwarcie, że świetnym pomysłem w obliczu “epidemii” jest wprowadzenie globalnej władzy centralnej.

Otwarcie używają również terminu New World Order.

Bez zgody obywateli, rzecz jasna.

Jeśli widzisz to i łączysz kropki, zauważ też i wykoncypuj, że już teraz, w tym momencie sprawdzane jest do którego miejsca można przesunąć granicę ograniczania swobód i represji, zanim ludzie zaczną otwarcie się buntować.

Zastanów się, jak to jest możliwe, że dajemy się aż tak omamiać?

Pomyśl przez chwilę, czy rzeczywiście wszyscy, pracujący w rządzie, w służbach mundurowych, służbie zdrowia, sanepidzie i wszystkich instytucjach, bezpośrednio powiązanych z działaniami na rzecz przeciwdziałania skutkom wirusa, wierzą i są przekonani w słuszność tego, co robią? Właśnie.

Wszyscy jesteśmy ludźmi i każdy z nas ma wątpliwości.

Każdy z nas używa swojego umysłu, a analiza krytyczna jest dla naszego ego tak naturalna, jak oddychanie dla naszego ciała.

Coraz więcej w powyższych strukturach jest podważania zasadności działań, uchwalanych przez rząd.

Tylko co z tego? Na wątpliwościach jedynie się kończy.

Ludzie w obawie o utratę (już teraz złudnego) poczucia bezpieczeństwa, są w stanie wyrzec się bądź stłumić rodzący się w ich sercach bunt i poczucie niezgody.

Bo, no właśnie: co powiedzą inni, z czego będę żył/żyła, gdy stracę pracę?

Jak pisałem wcześniej, kontrola strachem ma korzenie zapuszczone głęboko, naprawdę głęboko.

Tak głęboko, że może okazać się, iż na końcu łańcucha znajduje się naprawdę niewielka ilość, prawdziwa elita, kontrolująca teatr życia na planecie Ziemia.

(koniec części pierwszej)

Czytaj także część 2

♦ Odkrywaj zakryte z nami, wspieraj rozwój portalu KLIK

♦ Współpraca reklamowa na portalu [email protected]

♦ Zareklamuj światu swą działalność, produkty, miejsce, wydarzenie itd. – dodaj swoje ogłoszenie KLIK

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.