Kurtyna opada i ludzie z całego świata coraz częściej orientują się, że produkty sprzedawane w aptekach to w większości czysty biznes dla firm, którym nie zawsze zależy na naszym zdrowiu. Aktualnie jedyną, ale i zarazem niesamowicie skuteczną alternatywą dla tego procederu, jest nic innego jak powrót do Matki Natury. Dzisiaj przedstawimy banalny sposób na problemy związane z układem oddechowym. Mowa tu o wywarze ze świerkowych szyszek.

Błędne koło przyjmowanie leków

Uporczywy kaszel, przeziębienie, drapanie w płucach, bóle gardła i dziąseł – któż z nas nie borykał się z tego typu dolegliwościami.

Godziny spędzone w kolejkach do lekarza i niemałe sumy wydawane w aptekach, zdecydowanie większość Polaków właśnie w ten sposób stara się zwalczać jakiekolwiek choroby.

Błędne koło się zamyka, ponieważ większość produktów tylko chwilowo poprawia stan zdrowia, a finalnie osłabia cały organizm tylko po to, aby uzależnić nas od leków.

Inaczej jest jednak kiedy mówimy o naturze.

Leczniczy dar natury

Wywar z szyszek świerku można potraktować jako świetny lek na choroby układu oddechowego.

Lecznicza ciecz skutecznie oczyszcza i wzmacnia nasze płuca, zabija bakterie w gardle, jak i zmniejsza dolegliwości związane z astmą.

Astmatycy, którzy będę pili go w niewielkich ilościach codziennie, szybko zorientują się, że oddycha im się o wiele lepiej, a ataki duszności są rzadsze.

wywar-z-szyszek-świerku.jpg
fot.123rf.com

Wywar to świetne antidotum na zapalenia oskrzeli, płuc i migdałków – ulga przychodzi szybko i po wyzdrowieniu czujemy się wyjątkowo lekcy i rześcy, bez lekowego kaca jak to często bywa przy sposobach leczenia propagowanych przez biznes farmaceutyczny.

Wywar dodaje też w naturalny sposób siły witalnej, regularne picie sprawia, że będziemy mieli w sobie więcej pozytywnej energii i mocy do działania.

Tak właśnie działa korzystanie z darów Matki Ziemi.

Jak zrobić wywar?

Sposób przyrządzania wywaru jest banalnie prosty:

1. Do wekowego słoika wkładamy szyszki świerkowe tak, aby podchodziły pod samo wieczko, jednak nie upychajmy ich na siłę.

2. Całość zalewamy miodem naturalnym i olejem oliwkowym wlewając jednocześnie oba składniki do słoika.

3. Pomiędzy słoikiem a wieczkiem wkładamy gumkę, aby możliwy był przepływ powietrza dla procesu fermentacji.

4. Kładziemy słoik w ciepłym miejscu – najlepiej nad piecem.

Tyle!

Proces fermentacji bywa różny.

Raz jest to miesiąc, raz-dwa, ale możemy mieć pewność, że zawartość nam się nigdy nie popsuje.

Cztery proste kroki nie zajmą nam więcej niż 3 minuty pracy, nie licząc oczywiście czasu, jaki poświęcimy na przyjemny spacer po lesie w poszukiwaniu świerku.

Tak czy siak, wszystko wyjdzie nam na zdrowie.

Naginaj system na swoją korzyść

Jako dzieci Słowian mamy we krwi swoiste połączenie z naturą.

Człowiek to nieodłączny element całej Matki Ziemi i tylko poprzez sprytne kłamstwa i manipulacje systemu, daliśmy się nabrać na głupoty puszczane w telewizji – a przecież co druga reklama mówi o magicznych kapsułkach na bóle głowy czy gorączkę, która o ironio jest zbawienna dla ludzkiego ciała podczas choroby.

Jednak globalny wzrost świadomości sprawia, że ludzie coraz częściej w sprytny sposób obchodzą ten system i ba, mało tego wykorzystują go na swoją korzyść.

Taką sztuczką jest również wywar z szyszek świerku, ponieważ nie dość, że jesteśmy zdrowi, to zaoszczędzamy sporo pieniędzy, które możemy wykorzystać, jak chcemy, a nie jak ktoś nam karze, sugerując się reklamami telewizyjnymi.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.

P.S. Informacje przedstawione w artykule nie są pisane przez lekarza. Mają charakter informacyjny i nie stanowią fachowej porady medycznej. Wszelkie rady, które są na mojej stronie, stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.