Cnoty człowieka Nowej Ery. Kiedy na drodze rozwoju wychodzimy z systemowych uwarunkowań, zaczyna nam się objawiać kompletnie nowy obraz nas samych. Okazuje się bowiem, że – w zupełnie naturalnym procesie – zastępujemy »nowym«, »stare«. W miejsca zachowań, opatrzonych sygnaturą trudnych emocji, reakcji, wynikających z oczekiwań wobec siebie i świata, pojawiaja się coś innego. Opartego o inne, odkryte w nas wartości.

Dostrzegamy w końcu genezę naszych uwarunkowań i decydujemy się pracować nad nimi ze świadomością, że są one czymś, co zmieni się od razu.

Cały proces budzenia się w świadomości jest bowiem rozłożony w czasie.

Często trwa latami, ale rozpoznanie i integrowanie w sobie nowego, daje naszej istocie akces do kolejnych i kolejnych „poziomów” wtajemniczenia.

Ten tekst przedstawi postawy – procesy – które odkryte w duchowej podróży i zaprzęgnięte do rozwoju samych siebie, jeszcze mocniej stymulują nasz wzrost i pozwalają, bez oporu, podążać w kierunku godzenia się z rzeczywistością taką, jaką jest.

Podążanie za intuicją

Intuicja jest z nami zawsze, ale bardzo często po prostu nie słyszymy jej głosu.

Człowiek, który zaczyna rozumieć konstrukcję świata nowego paradygmatu, nie jest w stanie przejść obojętnie od uchwyconego, wyraźnego wołania swojej wewnętrznej jaźni.

Staje się świadomy faktu, że intuicja stanowi w pewnym sensie jego połączenie ze źródłem i niezależnie od tego, przez jakie wzorce intelektualne, czy wzorce interpretacji świata zostanie przeprowadzony, jest ona swoistym kompasem, prowadzącym w prostej drodze do wzrostu.

fot.123rf.com

Bezapelacyjnie, podążanie za nią, indukuje w naszym życiu sytuacje, dające nam na dany moment najwięcej informacji o nas samych, co z kolei możemy przekuć na jak „najgęstszy” wzrost.

Podążanie za intuicją jest wyrazem gotowości do zmian i odwagi w odkrywaniu naszej indywidualnej ścieżki.

Akceptacja

Akceptacja jest postawą, która ewoluuje w bardzo wielu aspektach naszego ziemskiego życia.

Dość tutaj mówić o akceptacji siebie, innych, świata, sytuacji, które nas spotkają i tak dalej.

W rzeczywistości jej definicją może stać się po prostu brak oporu wobec świata w ogóle.

Patrząc od tej strony, akceptacja jest po prostu postawą, mówiącą, że uznajemy wszystko, co się wydarza, jako doskonałe.

Dostrzegamy perfekcję w rzeczach takich, jakie są.

Jest to postawa, wymagająca od nas zaangażowania w nasze życie w stu procentach, ale jej ewolucja, odbywa się często poza naszą uwagą.

Jej pogłębianie i poszerzanie, jest swoistym efektem ubocznym rozpoznania naszej istoty.

W skrócie – nie skupiamy się na tym, by coraz mocniej akceptować siebie i świat.

Akceptacja wynika, po prostu, z naszej pracy nad sobą.

Można ją uznać za punkt odniesienia – jej poziom w nas może stać się dla nas miarą postępu.

Podejmowanie inicjatywy

Żadna zmiana nie dzieje się w naszym życiu bez naszego udziału.

Ten fakt jest doskonale znany ludziom na pewnym etapie samorozwoju, tak jak znane jest im, że nie są w stanie zmienić niczego innego poza sobą.

Podejmowanie inicjatywy staje się narzędziem indukowania progresu, wytwarza energetyczne „parcie” w rzeczywistość, dzięki czemu – dosłownie – rzeczywistość dostosowuje się do naszej woli.

fot.123rf.com

Skutecznej inicjatywie towarzyszy często przemożna emocjonalna potrzeba działania, co samo w sobie tworzy bardzo skuteczną fuzję.

Człowiek świadomy siebie nie ogranicza się do suchej afirmacji, czy modlitwy – on jest modlitwą i afirmacją w działaniu.

Spójność intencji i działań

Większość z nas, istot ludzkich, posiada czystą intencję, ale wtłoczeni w uwarunkowania i mechanizmy bardzo często do jej realizacji używamy niewspółmiernych narzędzi.

Na przykład – martwimy się o kogoś, wobec czego czegoś mu zakazujemy, ograniczając tym samym jego wolę.

Chcemy, kogoś na siłę uszczęśliwić.

To bardzo dobrze nam znane sytuacje, które w osobistym rozwoju – nieuniknięte – muszą wypłynąć dla nas, jako oczywisty obszar do pracy.

Spójność intencji i działań to nic innego jak odpowiedni, świadomy dobór narzędzi w działaniu.

Niejednokrotnie najlepszym narzędziem okazuje się tutaj odpuszczenie kontroli, pozwolenie płynąć sprawom swoim torem i pozwolenie innym, by sami popełniali błędy i uczyli się na nich wzrastać.

To wszak jest jedna z najmocniejszych prawd tego świata – przekonania stają się trwałe i tworzą w nas sztywny, energetyczny konstrukt tylko w przypadku, kiedy wynikają z naszych własnych doświadczeń.

Odpuszczenie kontroli (otwartość i gotowość)

Wspomniane wcześniej odpuszczanie kontroli, to prawdziwa cnota, która jest w pewnym sensie wyższym poziomem wtajemniczenia.

W tym etapie rozumiemy, że jesteśmy na każdym z możliwych poziomów wplątani niewidzialnymi nićmi w strukturę wszechświata.

Rozumiemy, że „jako w niebie, tak i na ziemi” — „jak wewnątrz tak i na zewnątrz”.

fot.123rf.com

Widzimy, że rzeczywistość stanowi niejako odzwierciedlenie stanu naszej istoty.

Być może zaczynamy traktować siebie, jako centrum wszystkiego, co jest.

Postawa, pozwalająca odpuścić kontrolę jest tożsama z uznaniem życia, jako idealnego scenariusza dla rozwoju nas samych, wobec czego w tym punkcie już w stu procentach przyjmujemy każdą, wydarzającą się w naszym życiu sytuację, jako lekcję.

Nie próbujemy definiować życia przez nasz pryzmat, ponieważ zdajemy sobie sprawę z tego, jak wiele elementów naszego ego zostało stworzonych w wyniku ingerencji w nas założeń stricte fikcyjnych.

Pozwalamy działać życiu i stajemy się obserwatorami siebie, którzy podejmują decyzję tylko wtedy, kiedy ta decyzja jest od nas wymagana.

Pasja w działaniu

Pasję można uznać za postawę, która zawiera w sobie wszystkie poprzednie.

Jest to niejako wynik wdrożenia w życie nowo odkrytych elementów.

Na pierwszy rzut oka jesteśmy w stanie stwierdzić, czy człowiek „wkłada serce” w swoje działania.

To wynika z zaufania i wiary w to, co robi i w to, co w ogóle dzieje się w jego życiu.

Człowiek działający z pasją wie, że wszystko, co się stanie, może stać się wyłącznie dla jego dobra.

Pozwala sobie być dzieckiem, pozwala sobie popełniać błędy, odpoczywać, czasem leniuchować, nie jest wobec siebie przesadnie krytyczny, nie kara się.

Definiuje go wysoki poziom zrozumienia i akceptacji.

Pasja, upraszczając, to nic innego, jak zaangażowanie w swoje życie z poziomu serca.

Odkrywajcie swoją pasję, odkrywajcie swoją wewnętrzną prawdę.

Każdy ją posiada i ona tylko czeka na to, by mogła się manifestować.

Czytaj także: JAK PRZYWRÓCIĆ SPOKÓJ DUCHA? – PORADY NA CO DZIEŃ

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.