Miłość to towar deficytowy w dzisiejszych czasach, a rzeczywistość jest dualna. Wszystko w każdej chwili ma swoje przeciwieństwo i owe istnienia, dążą do nieustannej równowagi. Światło i mrok, dobro i zło, miłość i strach, czy to się komuś podoba, czy nie, właśnie tak skonstruowana jest nasza rzeczywistość a dzięki Wolnej Woli – cudownemu mechanizmowi, który decyduje o tym, kim naprawdę chcemy być lub jesteśmy, mamy możliwość wyboru tego, w jakiej przestrzeni chcemy istnieć.

Dzisiaj zastanowimy się, dlaczego niekiedy w naszych życiach, patrząc na całe społeczeństwo, jest tak mało tej jasnej strony – miłości, a dlaczego co rusz widzimy manifestację mroku – strachu.

Uświadomimy sobie również skutki zmian, które urodzą się w nas, kiedy to się zmieni.

Miłość.jpg
Miłość fot.depositphotos.com

Gdzie jest miłość?

Wszyscy jesteśmy ludźmi.

Jedną z nieskończonej manifestacji życia w bezkresnym kosmosie i jako ten mały, ale i równie ważny, jak wszystko inne co istnieje element, robimy to, do czego zostaliśmy stworzeni.

Żyjemy.

I mimo iż właśnie życie jest naszym najwspanialszym darem, to jak wielu z nas może nazwać siebie w pełni szczęśliwymi istotami?

Jak wiele ludzi chodzi z ciągłym, bezinteresownym uśmiechem na twarzy?

miłość-radość-szczęście.jpg
fot.depositphotos.com

Jak wielu żyje bez strachu?

Mało…

Bardzo mało i ta liczba niestety jest o tyle mała, że ludzie nie są świadomi, że rzeczywiście można tak żyć.

Dlaczego tak się dzieje?

Czy winowajcą tej sytuacji jesteśmy tylko i wyłącznie my sami?

Proste przysłowie Z kim przystajesz, takim się stajesz – bardzo dosadnie odpowie nam na te pytania.

System rządzący planetą

Trzeba zauważyć, że niesamowicie pięknym jest fakt, że coraz więcej ludzi patrzy na jej mieszkańców jak na jedną, wielką rodzinę.

Niestety jednostek patrzących przez taki pryzmat nadal brakuje.

Dzieje się tak, ponieważ ludzkość została wytresowana, aby było inaczej, zauważmy, co się dzieje ze standardowym dzieckiem, które dopiero co przyszło na świat, chociażby w naszym kraju.

Niemowlakowi od razu przypinana jest łatka chrześcijanina czy narodowości.

chrzest-w-kościele.jpg
Chrzest chłopca fot.depositphotos.com

Czy dziecko ma wybór?

Oczywiście że nie, ale to pytanie należy skierować nie do dziecka a rodziców i tutaj mamy już pierwszy element bardzo głębokiej i złożonej manipulacji, gdy stajemy się numerkiem.

Zwykłym kolejnym pionkiem w grze nazywaną dzisiaj sarkastycznie „życiem społecznym”.

Fakt ten sprawia, że postępujemy według ściśle ustalonych zasad.

Rodzice, zamiast w każdej chwili obdarowywać swoje pociechy czystą miłością, oddają je do przedszkoli czy szkół.

szkoła-smutek.jpg
fot.depositphotos.com

Czy można takie zachowanie nazwać naturalnym?

Oczywiście patrząc na królestwo zwierząt, widzimy, jak np. młode sokoły odlatują w pewnym momencie swego życia z gniazda, ale czynią to dopiero, wtedy kiedy one same, bez rodzicielskiej pomocy poradzą sobie w dorosłym życiu.

Spójrzmy na instynktowne zachowanie dzieci, kiedy to mają pierwszy dzień szkoły.

Do dzisiaj pamiętam to oszołomienie i płacz, kiedy to ja sam szedłem pierwszego dnia do pierwszej klasy, nie pamiętam, aby ktokolwiek z dzieciaków miał wtedy dobry humor, niektórzy ze stresu nawet wymiotowali.

Byłem przerażony.

indygo-dziecko-płacz.jpg
Płacz Indygo fot.depositphotos.com

Powód jest prosty.

Moja reakcja była instynktowna.

Całe moje ciało i umysł mówiło mi jedno – muszę być przy mamie!

Spójrzmy teraz na same mamy.

Oczywiście kobiety są dumne, ponieważ ich skarb dorasta, jednak jest to dorastanie narzucone przez system i nie znam matki, która by powiedziała, że nie ma najmniejszych obaw o swoje dziecko, oddając je do obcych ludzi, w obce miejsce.

Powtórzmy to jeszcze raz – nasze prawdziwe uczucia pokazują nam, jaka jest nasza prawdziwa natura.

Tłumienie uczuć

Potem jest tak samo.

Studia, praca, przymus dostosowania się do systemu zabija w nas pierwotne uczucia, ponieważ podstawa naszego postrzegania miłości, czyli rodzina, od samego początku jest zachwiana.

Idąc dalej, widzimy jak wiele elementów, pogłębia ten proces, robiąc z nas tak, jak wspomnieliśmy wcześniej, zwykłe numerki.

Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i choć ktoś może powiedzieć, że lubi być zimnym draniem to nie ma człowieka na tej planecie, który nie chciałby być po prostu szczerze kochany.

miłość.jpg
Love fot.depositphotos.com

Dlatego szukamy alternatyw, ale rozglądając się wszędzie wokół, widzimy dokładnie to samo.

Ponownie kłóci się to z naszą naturą.

Uczucie pustki, samotności czy oddzielenie musi być czymś zastąpione i tutaj do gry wchodzą wszelakiego rodzaju aktorzy.

Branża porno, alkohol, narkotyki, ubrania, komórki, samochody i finalnie wynalazek genialny w swojej prostocie – pieniądze.

prostytucja.jpg
fot.depositphotos.com
impreza-alkohol.jpg
fot.depositphotos.com

„Miłości nie da się kupić”, ale można ją sobie zastąpić i tak staczamy się coraz bardziej w otchłań mroku, człowiek po człowieku, państwo po państwie a na planecie kończąc.

miłości-nie-kupisz.jpg
fot.depositphotos.com

Dzięki polityce i przykładowo wyborom prezydenckim wydaje nam się, że jednak coś znaczymy, że jednak mamy na coś wpływ i dzięki temu jestem – kimkolwiek bym nie był, kimś ważnym.

Żyjąc w teatrze, sami stajemy się aktorami, a to wszystko dzieje się już od pierwszego dnia naszych narodzin, a potem strach popycha nas powoli do przodu.

Kto i dlaczego za tym stoi?

Kim jest ten lub ci, co za tym wszystkim stoją?

Illuminaci, masonii, czy negatywni kosmici jest to naprawdę mało ważna kwestia, kiedy zorientujemy się, dlaczego tak się dzieje.

nwo.jpg
fot.depositphotos.com

Tak jak dualności rzeczywistości jest nieodłącznym elementem istnienia, tak i tutaj podążając za intuicją, szybko orientujemy się, dlaczego nasi władcy postępują z nami, tak, a nie inaczej.

Tak jak światem rządzą dwie siły, tak tutaj docieramy do Strachu.

Kimkolwiek lub czymkolwiek nie są, po prostu się nas boją.

Utrzymują nas w klatkach, abyśmy nie mogli sobie zdać sprawy z tego, kim naprawdę jesteśmy.

Zabijają w nas światło, ponieważ sami żyją w mroku i właśnie dlatego to my, Istoty zrodzone z Boskiej Miłości nie musimy się niczego bać, jednak otaczające nas kłamstwa zaślepiły nam prawdę.

Ktoś może powiedzieć: No dobra, ale czego oni takiego się w nas boją?

Zanim przejdę do oczywistej odpowiedzi odnośnie do mocy, jaką mamy, jeśli się wszyscy zjednoczymy, chcę pokazać, kim możemy się stać, żyjąc w miłości.

Nasze DNA jest swoistym podpisem tego, kim naprawdę jesteśmy.

Naukowcy badający ten majestatyczny twór istnienia doszli do wniosku, że bardzo duża część naszego DNA jest po prostu nieaktywna.

Oficjalna nauka jednak wydaje się niezainteresowana tym fenomenem i owe nieaktywne elementu całego łańcucha nazwała „DNA śmieciowym.”

dna-człowieka-helisa.jpg
DNA helix fot.depositphotos.com

Jednak na szczęście nie wszyscy tak na to patrzą.

Miłość i Strach można porównać do dwóch fal energii znacząco różniących się od siebie.

Miłość to fala bardzo intensywna, nieustannie promieniująca i rozchodząca się wszędzie, strach natomiast to fala mdła i zamknięta.

Niesamowicie fascynującą rzeczą jest to, że jeśli nałożymy owe fale na nasze DNA, to okazuje się, że zaczynają się wzajemnie pokrywać.

Idąc dalej, fala strachu odpowiada tylko za aktywne części łańcucha, a fala miłości pięknie przeplata się przez każdą jego część.

Dzięki tej energii DNA śmieciowe zostaje uaktywnione.

Miłość uwalnia nasz potencjał, pokazuje prawdę o tym, kim naprawdę jesteśmy, ponieważ to właśnie z miłości jesteśmy zrodzeni.

miłość-emoikonka.jpg
fot.123rf.com

Wracamy do swojego źródła, a przez to odkrywamy na nowo samych siebie jako Boże Dzieci.

Tak więc, jak sami widzimy, że wiedza o tym, co naprawdę dzieje się na naszej planecie nie wymaga znajomości setki tysięcy spiskowych teorii i tego typu rzeczy.

Wystarczy tylko intuicja, ponieważ cała wiedza potrzebna nam do tego, aby żyć na wspaniałej, pięknej i pełnej miłości plancie od zawsze była, jest i będzie w nas.

Wystarczy tylko przestać się bać i zacząć kochać.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

Zapisz się do subskrypcji
otrzymuj powiadomienia o nowych artykułach