Opryszczka wargowa, zwana potocznie „zimnem”, wbrew pozornie brzmiącemu przydomkowi, bardzo lubi upały. Bolesne i swędzące wykwity na ustach to nie tylko defekt estetyczny, ale też choroba, która może doprowadzić do groźnych powikłań. Warto przyjrzeć się jej bliżej i poznać zasady ochrony przed podstępnym „zimnem”.

Uśpiony wróg

Przyczyną choroby jest zakażenie wirusem Herpes Simplex typu 1, który należy do tej samej grupy, co wirusy półpaśca, mononukleozy i ospy wietrznej.

Szacuje się, że nosicielami wirusa opryszczki jest około 90% osób na świecie.

Nie u wszystkich jednak pojawiają się objawy stanu chorobowego.

Wirus może latami nie dawać o sobie znać.

opryszczka.jpg
foto.123rf.com

Podstępnie uśpiony w organizmie nie daje o sobie znać, ponieważ nie wytwarza białek, które dałyby organizmowi sygnał do walki z nim.

System obronny organizmu może zostać uaktywniony dopiero wtedy, gdy wirus zacznie atakować, czyli wytworzy białka, z którymi układ immunologiczny przez długi czas nie miał do czynienia.

Wówczas nasza odporność staje się bezbronna i całkowicie ulega atakowi.

Uaktywnieniu się wirusa sprzyja stres, przeziębienie, przemęczenie, narażenie na zmienność temperatur, zmiany hormonalne związane z menstruacją, duży wysiłek, zimne napoje, ale także nadmierna ekspozycja na słońce i przegrzanie organizmu, a co za tym idzie spadek odporności.

Dlatego choroba atakuje najczęściej właśnie podczas upałów i wakacyjnych wyjazdów.

Opryszczka i jej objawy

Atak wirusa opryszczki objawia się wystąpieniem swędzących i bolących pęcherzyków na ustach, ale czasami też i w okolicy nosa.

Wbrew pozorom jednak wirus opryszczki nie osiedla się na skórze, ale na zakończeniach włókien nerwowych.

Nie jest to tylko defekt kosmetyczny.

Nieleczony wirus opryszczki, jeśli dostanie się do oka, może spowodować zapalenie rogówki i doprowadzić nawet do utraty wzroku.

Może on być również przyczyną groźnego w skutkach zapalenia opon mózgowych.

opryszczka.jpg
foto.123rf.com

To, że opryszczką możemy się zarazić tylko w czasie gdy pękają pęcherzyki, to mit.

Owszem – w momencie, kiedy pojawiają się wykwity, jest najbardziej zaraźliwa, ale sam wirus jest aktywny znacznie dłużej.

Dlatego lepiej unikać bliższego kontaktu z chorym przez 10-12 dni do całkowitego zagojenia się zmian.

Uważaj na „zimno”

Wirus opryszczki przenosi się drogą kropelkową, przez kichanie, kaszel oraz bezpośredni kontakt z osobą zarażoną.

Jeśli więc jeden z domowników choruje, wszyscy powinni więc pamiętać o zwróceniu szczególnej uwagi na zachowanie higieny.

Myjmy często ręce ciepłą wodą z mydłem, unikajmy używania wspólnych ręczników i tych samych kosmetyków.

Używane przez chorego naczynia i sztućce powinny być starannie myte i wyparzane.

W czasie aktywności wirusa chory musi unikać całowania i seksu, które bardzo silnie sprzyjają rozprzestrzenianiu się wirusa.

Nie należy też dotykać chorego miejsca, można to robić jedynie podczas aplikacji preparatów stosowanych miejscowo, które jedynie łagodzą objawy, ale nie leczą przyczyny choroby.

Warto wiedzieć, że nie ma skutecznego leku na opryszczkę.

Terapie lekami przeciwwirusowymi nie niszczą całkowicie wirusa, tylko osłabiają jego aktywność na krótszy bądź dłuższy czas.

Dlatego lepiej zainwestować w witaminy (A, C, B kompleks) oraz magnez i cynk, które wzmacniają odporność i przyspieszają gojenie się ewentualnych wykwitów.

⇒ Czytaj także: CYNK – NIEZBĘDNY SKŁADNIK ZDROWIA I URODY

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.

P.S. Informacje przedstawione w artykule nie są pisane przez lekarza. Nie są one fachową opinią, ani poradą medyczną. Nie mogą zastąpić opinii i wiedzy pracownika służby zdrowia, np. lekarza. Wszelkie rady, które są na mojej stronie stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.